To nie pani potrzebuje ładowarki, to my potrzebujemy pani.
To nie pani potrzebuje ładowarki, to my potrzebujemy pani.
Description
Miałem inne plany na sobotni wieczór, ale... zresztą przeczytajcie sami.
„Nazywam się Joanna Wieczorek. Prowadzę małe gospodarstwo, w którym zajmuję się zwierzętami.
Jestem osobą z orzeczeniem niepełnosprawnoścj z zaburzeniami lękowymi i depresją. Codzienność bywa dla mnie ogromnym wyzwaniem, kontakt ze zwierzętami jest moją jedyną realną terapią, na inną niestety mnie nie stać, a NFZ ma swoje ograniczenia, co do ilości spotkań z psychologiem.
Mam kozy, kury, kaczki i 2 krówki - to moi terapeuci. Większość zwierząt trafiała do mnie z trudnych warunków.
Mam wybieg dla nich. Kaczki i kury dają mi jajka żeby mieć jakis dochód głównie na utrzymanie zwierząt. Zwierzęta u mnie nie są przeznaczone na ubój. Sama mięsa nie jem od ponad 15 lat.
Mam brata po wylewie z amputowaną nogą. Mama ma 78 lat, wszystkim praktycznie zajmuję się sama. Zwierzęta tak naprawde trzymają mnie przy życiu. To one dają mi powód, żeby wstać, wyjść z domu i działać mimo lęku, w nich odnajduje spokój. Kocham swoje zwierzęta i traktuje je jak przyjaciół.
Nie wychodzę z domu od około 20 lat.
Niestety, fizycznie zaczynam już nie dawać rady. Wszystkie prace w gospodarstwie wykonuję ręcznie – przenoszenie, sprzątanie, karmienie, przewożenie ciężkich rzeczy.
Każdy dzień to ogromny wysiłek, który coraz bardziej przekracza moje możliwości.
Moim niespełnionym marzeniem nie są słoneczne wakacje, a zakup mini ładowarki, która pozwoli mi odciążyć kręgosłup i ciało, wykonywać codzienne obowiązki bez ryzyka i pogorszenia zdrowia dalej prowadzić gospodarstwo i opiekować się zwierzętami.
Próbuję zarobić na ładowarkę i każdy nadprogramowy grosz odkładam .
Wystawiam moje rękodzieła, ale nic sie nie dzieje, nikt nie zwraca na nie uwagi.
Ładowarkę znalazłam najtańszą na rynku i bardzo prostą, taką co zmieści się do pomieszczeń dla kóz.
Mogę zrobić jakieś breloki, cegiełki na szydełku, cokolwiek co może mi odzyskać nadzieję i wiarę i nie pozwoli mi sie poddać.
Ja wiem ilu jest potrzebujących i to w dużo gorszej sytuacji niż ja, ale już nie wiem co robić .
Głowa do góry!
Wszystkiego dobrego Pani Asiu. Dużo radości :)
Pani Joanno, wiosennego słoneczka i zdrowia. Ma Pani setki wspierających osób. Czekamy na rękodzieła, które chcemy kupić. Głaski dla Zwierzątek.
Wpłacam. I Już raz pytałem. Co dokładnie znaczy pozycja Wsparcie zespołu zrzutka? Bo to dodatkowe 20 %.
Jak to jest potem rozliczane? Warto się uwiarygodnić i pokrótce to oficjalnie opisać.
Jest to dobrowola wpłata na portal zrzutka. Można ustawić na mniejszy % lub nawet 0%
Pani Joanno życzę Pani siły, zdrowia i ściskam Panią bardzo mocno 🥹❤️❣️