Description

Kochani,


Marcin (40 lat) to dla mnie kochający mąż, dla naszych dzieci Nikoli i Mateuszka – cudowny ojciec, dla wielu innych – lojalny i wierny przyjaciel. Każdy kto go zna potwierdzi, że zawsze jest pełnej pozytywnej energii, uśmiechnięty i nigdy nie odmawiał pomocy, jeśli tylko miał ku temu możliwości.


Dziś to on potrzebuje pomocy, my jej potrzebujemy. Wielokrotnie wspierając ludzi w tego typu akcjach, nigdy nie przyszło mi do głowy, że sama będą zmuszona prosić Was kochani, obcych mi niekiedy ludzi o POMOC DLA MARCINA.


Kilka tygodni temu Marcin nagle i niespodziewanie doznał silnego udaru mózgu. Zdiagnozowano u niego trzeci, najcięższy stopień udaru. Ma uszkodzoną lewą półkulę mózgu, w konsekwencji czego ten wygadany i roześmiany człowiek nie mówi (afazja całkowita) i ma sparaliżowaną prawą stronę ciała.


Każdy, kto miał doświadczenia związane z osobami po udarze wie, jak ważna jest rehabilitacja związana z przywracaniem sprawności zarówno ruchowej, jak i praca nad powrotem do możliwości normalnego komunikowania – mówienia. Obecnie Marcin przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym (NFZ), do którego został skierowany ze szpitala. Będzie tam przez najbliższe 3 miesiące.

Na razie z Marcinem bardzo trudno jest nawiązać kontakt. Postępy w rehabilitacji są niewielkie, ale z każdym dniem widzę i wierzę w to, że mój mąż walczy o siebie. Walczy o powrót do Nas, do mnie i do dzieci. Widzę, jak się uśmiecha kiedy opowiadam mu o tym, co się u Nas dzieje, albo jak jego synek próbuje z nim porozmawiać na Messenger. Te maleńkie gesty, delikatne ruchy sprawną ręką napawają Nas ogromną nadzieją, że będzie coraz lepiej.


Przed Marcinem jednak długa droga, wiele wysiłku i ciężkiej pracy. Wierzę, że On da radę. Nie będzie jednak miał szansy podjąć walki o powrót do zdrowia bez specjalistycznej rehabilitacji i bez współpracy z fachowcami. Czas szybko ucieka, jego pobyt w obecnym ośrodku na NFZ szybko minie.


I tu zaczynają się kolejne przeszkody…fundusze na prywatną rehabilitację. Bez pomocy ludzi dobrej woli, czyli Waszej kochani, nie będę miała możliwości zapewnić mu odpowiedniej opieki związanej z powrotem do zdrowia.


Czas i szybka specjalistyczna rehabilitacja jest tu teraz najważniejsza. Każdy dzień kiedy można byłoby zrobić coś więcej, mógłby zaprocentować w sposób nie do ocenienia. Niestety turnus rehabilitacyjny w ośrodku (2 tygodnie pobytu), który mógłby zapewnić Marcinowi odpowiednie warunki to koszt ok. 10 tyś. złotych. Niezbędne jest zorganizowanie takiego pobytu co najmniej na 6 m-cy rehabilitacji. Sama niestety nie jestem w stanie zgromadzić takich środków finansowych. I tu zwracam się do Was o POMOC.


Wierzę, że z Waszym wsparciem uda mi się zawalczyć o zdrowie męża i ojca naszych dzieci. Widzę, jak udaje się innym osobom w potrzebie zebrać odpowiednie środki i dlatego głęboko wierzę w Was  i Wasze dobre serducha. Pomóżcie proszę.


Dziękuję z całego serca za każdą wpłatę i proszę o udostępnianie.


Edyta z dziećmi Nikolą i Mateuszem :)


Comments 4

 
2500 characters
  •  
    Marta z Hanią i Krzysiem •

    Jeszcze troszkę czasu i te trudne chwile będą tylko wspomnieniem. Wszystko się ułoży ❤️

    PLN 400
  •  
    User unregistered •

    Szok i niedowierzanie. Trzymamy ogromnie kciuki, przesyłając moc siły i wsparcia.

    PLN 500
  • Śmiglo •

    Trzymam kciuki za całą rodzinkę !

    PLN 70
  •  
    Marta Brzozowska •

    Walczymy o Ciebie chłopie, więc i Ty się nie poddawaj.

    PLN 700
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using