id: k4744f

Pomaganie kosztuje - na koszty pomagania uciekającym z wojny w Ukrainie

Pomaganie kosztuje - na koszty pomagania uciekającym z wojny w Ukrainie

 
Ewelina Bartosik

Updates1

  • Zaczynamy! Mam nadzieję, że uda się zebrać pełną kwotę.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

Pomaganie kosztuje. Kiedy 24 lutego zeszłego roku zaczęła się wojna w Ukrainie zamarłam, a Zula zaczęła od razu działać. To ona wybudziła mnie z letargu bezsilności. Trzeba pomóc! - to była dla niej jasne i oczywiste. Jak? Jak tylko się da i na ile starczy sił.


Eta kak w Groznom! - jej wspomnienia z rosyjskiej inwazji na Czeczenię, w której się urodziła i wychowała, wróciły z wielką siłą. Nie mogła się pogodzić z tym, co się dzieje, była przerażona i wściekła, tak jak prawie my wszyscy.


Kiedy na ulicach Warszawy spotykałam coraz więcej rodzin z małymi tobołkami, wystraszonych, zdezorientowanych, nie miałam odwagi zaprosić ich domu. Zula już w pierwszych tygodniach otworzyła dla nich swoje drzwi. Jeśli o pomoc prosiła kilkuosobowa rodzina, Zula wyprowadzała się ze swojego mieszkania, by dodatkowo zadbać o ich komfort. Kiedy przyjechała młoda dziewczyna w zaawansowanej ciąży, dostała od Zuli ubranka, kosmetyki, leki. Kiedy przyjechały dwie matki z nastoletnimi dziećmi, zrobiłyśmy dla nich wyprawkę, szukałyśmy pracy.

W mieszkaniu Zuli można było się wygodnie przespać, umyć, wyprać ubrania, zjeść pyszne czeczeńskie specjały, ugotować posiłek na dalszą podróż. Zula rozmawiała, pocieszała, próbowała zrozumieć, o co chodzi w tym szaleństwie wojny. Przez kilka miesięcy z jej azylu skorzystało ponad 20 osób, najczęściej zatrzymując się na kilka dni, by wyruszyć w dalszą podróż albo by za chwilę przenieść się do innego miejsca na dłużej.


Pomoc kosztuje. W kwietniu tego roku przyszedł rachunek. Woda, z której skorzystały wszystkie przyjęte przez Zulę osoby uciekające z wojny, by odzyskać ubrania, odetchnąć, poczuć namiastkę normalności kosztowała prawie 1000 złotych. To ogromna kwota dla osoby, która w zasadzie nie ma na co dzień dodatkowych dochodów poza zasiłkiem i mikrą emeryturą.

Dlatego bardzo prosimy o wpłaty. Każda suma będzie pomocna. Tym razem, by Zula mogła pomóc sobie.

Location

Comments 1

 
2500 characters
  •  
    Anonymous user

    Jesteście super!

    PLN 50
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using