Description

Bunia zaczęła się pojawiać na jednym z przydomowych ogródków w Plewiskach, k.Poznania. Dostawała tam miseczkę jedzonka, spała na fotelu tarasowym. Chudziutka, zaniedbana, futerko w złym stanie. Kicia miała założoną starą obrożę przeciw pchłom, więc jakiś właściciel (kiedyś) musiał być... Czy kotka zaginęła? Czy ktoś się jej pozbył, bo już stara i chora a po co wydawać pieniądze na leczenie starego kota...? Tego nie wiemy i już się nie dowiemy. Pan, do którego kotka przychodziłą, pytał sąsiadów czy znają kota, wrzucił apel na Facebooku. Niestety właściciel się nie znalazł, nikt kota nie kojarzy.

4nB5in4FTJZfzLPw.jpgKotka została przejęta przez naszą fundację, jednak z braku miejsca w naszej kociarni, obecnie przebywa u Pani Kasi z zaprzyjażnionej organizacji dla zwierząt. Pani Kasia dba o Bunię, karmi, jeżdzi do weterynarza.

Pierwsza wizyta w gabinecie weterynaryjnym - kotka wychudzona, z bardzo dużym, wzdętym brzuchem. Odwodniona. Chipa brak. Zęby w stanie tragicznym, wszystkie brzydkie u ruszające się, smród z pyszczka. Powiększone nerki. Badania krwi wykazały bardzo silną anemię i zapalenie trzustki. Bunia dostała antybiotyk i kroplówki.

YfUBXH8jZnz7QaCX.jpg Karmę przyjmowała tylko w formie musu, nie mogła jeść z bólu. Pani Kasia próbowała karmić musami, blendowała karmę na papkę. Bunia coś tam lizała, ale ciężko to nazwać jedzeniem. I koło nam się zamykało, nie jadła bo bolały ją zęby, a jak nie jadła to wyniki krwi kiepskie, na wadze nie przybierała, a jak wyniki kiepskie to nie można zrobić zabiegu sanacji jamy ustnej. Co robić? Jak pomóc?

T6ZXNWqhDhHUK8FC.jpgIw8yEigJPsTUe9uG.jpg Podjęłyśmy jednak ryzyko i zabieg został przeprowadzony. Nerwy, czekanie na telefon od Pani weterynarz, jak poszło, czy Bunia w porządku. Ufff, na szczęście zabieg się udał, Bunia się wybudziła, było ok. Kotka zaczęła troszkę lepiej jeść, ale jest to bardzo zmienne, raz na jedzonko się rzuca, a później znowu nie jest zainteresowana. Nadal sama się nie myje. Futro będzie trzeba doprowadzić do ładu u specjalisty, pozbyć się kołtunów i dredów.

UJ3EVUrvUr42cyHq.jpgBunia to kocia babcia, ma ok 10 lat. Chciałybyśmy, aby starość spędziła bez bólu, z dobrą opieką i w komforcie.

Pomóżcie nam pomóc Buni. Zabieg, kroplówki, leki, karmy, badania - to wszystko oczywiście kosztuje.

Prosimy o grosik na zbiórkę Babci Buni <3

Comments 16

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using this form.