Ewa i Michał potrzebują Naszej pomocy !
Ewa i Michał potrzebują Naszej pomocy !
Updates1
-
Z zebranych funduszy z zrzutki zakupiliśmy kuchenkę turystyczną oraz wkłady gazowe. Dziś rano dostaliśmy sms z podziękowaniem, że pierwszy raz od dłuższego czasu mogli się zagrzać gorącą kawą.
0CommentsNo comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Historia Michała , Ewy i ich wiernego psa, który wabi się Luna. 🦮
Nasi członkowie poznali bezdomną, niezwykłą parę oraz ich psa – Luny.
Michał (42 lata) i Ewa (51 lat) mają dziś tylko siebie nawzajem. Ich całym światem i największym szczęściem jest siedmioletni piesek Luna, którego mają od szczeniaka. Jest dla nich jak członek rodziny.
To właśnie dlatego podczas tegorocznej zimy, gdy temperatury spadały poniżej –10°C, nie skorzystali z noclegowni. Warunkiem przyjęcia było oddanie psa, a na to nie mogli się zgodzić. Bez Luny nie wyobrażają sobie życia.
Każde zdobyte pieniądze w pierwszej kolejności przeznaczają na karmę dla psa – dopiero później myślą o sobie.
W czerwcu 2025 roku Michał i Ewa otrzymali eksmisję z powodu długu rodziców, którego formalnie się nie zrzekli. Zmuszeni byli wynająć pokój.
Dawali radę opłacać pobyt, choć często chodzili głodni spać. Zawsze jednak byli czyści, zadbani i – co ważne – nie piją alkoholu.
Los nie oszczędzał tej rodziny.
Pani Ewa przeszła udar, który spowodował niedowład lewej strony ciała. Podczas dalszych badań lekarze wykryli również guz na szyi, wymagający leczenia onkologicznego.
30 czerwca 2025 roku otrzymała orzeczenie o niepełnosprawności – została uznana za niezdolną do samodzielnej egzystencji.

W listopadzie 2025 roku pan Michał został brutalnie napadnięty – dotkliwie pobity po twarzy i raniony nożem.

Wkrótce potem para musiała opuścić wynajmujące pomieszczenie. Nie mając innego wyjścia, zamieszkali w opuszczonym, zrujnowanym budynku.
Poniżej prezentujemy zdjęcia warunków, w jakich dziś żyją. Szczególną uwagę zwraca prowizoryczna kratka ułożona na cegłach – to na niej podgrzewają jedzenie w słoikach, które im dostarczyliśmy, wraz z inną żywnością.
Poznając historię Michał , Ewy i Luny, nie mogliśmy przejść obojętnie.
Dlatego nasza fundacja postanowiła objąć ich pomocą i zrobić wszystko, co w naszej mocy, by zapewnić im bezpieczeństwo, leczenie i godne warunki życia.
Za uzbierane fundusze zostanie zakupiona żywności, leki, oraz najpotrzebniejsze rzeczy które są potrzebne na codzień .
Każda wpłata to dla nich realna pomoc i nadzieja.
Dziękujemy za każde wsparcie 💙
Do dzisiaj nie otrzymaliśmy pieniędzy. Tutaj wygrała alkohol oraz patologia. Wyciągnęliśmy rękę do tych Państwo, daliśmy mieszkanie, pracę a cała nasz pomoc została odrzucona a my zostaliśmy wynagrodzeni kłamstwami i oszustwem. Ci Państwo sami wybrali taki los, szczyt em bezczelności jest teraz proszenie o pomoc. Proszę zapłacić Nam zaległą kwotę za mieszkanie.
Witam, Ci Państwo to niestety ale oszuści, do dzisiaj nie zapłacili mi za.mieszkanie dlatego musieli je opuścić. Mieszkanie zostawili zabrudzone, zaśmierdziało, popalone prześcieradła, łóżko.zakrwawione, ściany brudne od krwi pełno włosów od psa. Pan Michał miał u nas pracę, za godziwą wypłatę to pojawił się w niej parę razy a później było tylko pijaństwo. Powyżsi Państwo wynieśli się z mieszkania, po czym.po w tygodniach tam wrócili aby się wykompać. Weszli do.mieszkania mimo tego, iż mieszkanie zajmowali już nowi lokatorzy którzy zgłosili włamanie. Pan Michał i Pani Ewa, skorzystali tego.dnia z prysznica, WC zostawili nie spłukana i z ich odchodami i wyszli. Po tym fakcie, skontaktowałam się z Panią Ewa i bezczelnie kłamała i powiedziała,że Pan Michał wyjechał do.pracy do Niemiec. Posiadam cała korespondencję oraz zdjęcia do wglądu, jeżeli będą Państwo zainteresowani to chętnie udostępnię całą dokumentacje. Ci Państwo niestety ale są alkoholikami, chcieliśmy im pomóc ale.nie skorzystali. Do dzisiaj mają n
prosimy o kontakt w celu zweryfikowania informacji mysł[email protected].