Stefek, który nie potrafił latać
Stefek, który nie potrafił latać
Description
Jak odmówić pomocy skoro kot sam włazi do transportera? :( Dziś (13.10) zabezpieczyliśmy biedaka, który błąkał się po osiedlu od 21.09. Podobno wypadł z okna, z 5 piętra, ale właściciel jakoś się nie odnalazł, nie szukał, nie pomógł :( edit: "właściciel" wyparł się kota, stwierdził, że nie jest jego :(( Kotek na dworze podbiegał do ludzi, wbiegał pod auta, ewidentnie był zagubiony i czegoś/kogoś szukał. I był bardzo obolały, ale nie pozwalał się złapać :( W końcu sam wszedł do transportera. Niestety, to nie pierwszy taki "zagubiony" kot na naszym osiedlu :( Teraz my musimy mu pomóc.

Jak odmówić pomocy skoro kot sam włazi do transportera? :(
Dziś (13.10) zabezpieczyliśmy biedaka, który błąkał się po osiedlu od 21.09. Podobno wypadł z okna, z 5 piętra, ale właściciel jakoś się nie odnalazł, nie szukał, nie pomógł :(Kotek na dworze podbiegał do ludzi, wbiegał pod auta, ewidentnie był zagubiony i czegoś/kogoś szukał. I był bardzo obolały, ale nie pozwalał się złapać :( W końcu sam wszedł do transportera. Niestety, to nie pierwszy taki "zagubiony" kot na naszym osiedlu :(

Kot jest przestraszony nową sytuacją, ale oswojony z człowiekiem. Po zabraniu do domu zjadł, a je jak smok, pobawił się i mocno spał. Dużo gada. A że trochę sobie pod nosem burczy bo nie wie jeszcze czego się spodziewać to mówimy do niego Stefek. Stefek Burczymucha.Szuka kontaktu z ludźmi i innymi kotami. Nie boi się sprzętów domowych, zasnął w trakcie zmywania i kuchennej krzątaniny. Bardzo nie podoba mu się pobyt w kenelu ale nie ma wyjścia. Kot jest zabezpieczony bardzo bardzo bardzo awaryjnie i powinien lada dzień trafić do spokojnego domu tymczasowego gdzie będzie mógł zdrowieć.Cały czas szukamy tymczasu !!!

Na moje oko to młody, pełnojajeczny kocur. Kot mocno kuleje i odciąża przednią i tylną łapkę. Jeśli faktycznie wypadł z 5 piętra to musi uzyskać pomoc. Nie wiemy, czy łapa jest złamana, stłuczona, czy co tam się dzieje :(Muszę poprosić w jego imieniu o pomoc bo sami nie damy rady zaopiekować się kolejnym kotem. Naprawdę nas na to nie stać. Poniżej link do strony, gdzie można zobaczyć ilu podopiecznym udało nam się już pomóc, a ilu mamy aktualnie pod opieką. Jeśli pomogę Stefkowi - nie nakarmię bezdomniaków, tak być nie może :(

W tym momencie zapłaciliśmy 167 zł za bardzo szybką wizytę, gdzie udało nam się zrobić usg jamy brzusznej by mieć pewność, że nic tam się nie dzieje i zaopatrzyliśmy kota przeciwbólowo. Niestety koszty będą tylko rosnąć. Kotu musimy zrobić rtg w znieczuleniu (do 150 zł), koniecznie testy na choroby zakaźne (100 zł), morfologie i biochemię (200 zł), kastrację (150 zł), nie liczę odrobaczenia, szczepień, czy jedzenia i żwirku. To ogromna kwota. Tylko szacunkowa, bo przecież nie wiadomo, co wyjdzie w badaniach....

Fundacje niestety mają pod opieką masę innych potrzebujących zwierząt.
A ja jeśli nie będę mogła opłacić tych wszystkich zabiegów, nie będę mogła mu pomóc.
Co wtedy, schronisko?
Odstawić go na ulicę?
Tak nie może być :(
Stefek docelowo będzie szukał domu stałego.
#kotykrynicka
Razem z kilkoma szalonymi osobami walczymy o lepszy byt dla bezdomnych kocich futerek.
Od prawie 4 lat kastrujemy, leczymy, karmimy i dbamy o to, by miały gdzie się skryć. Tym, które chcą, czy z różnych względów muszą, chorych i niepełnosprawnych, szukamy domów. Szukamy najlepszych opiekunów dlatego przestrzegamy procedur adopcyjnych.
Nie jesteśmy fundacją, stowarzyszeniem ani schroniskiem. Koty utrzymujemy i leczymy za własne, prywatne pieniądze. Nie mamy szpitalika ani żadnego azylu, uratowane koty mieszkają z nami w naszych prywatnych domach.
W bardzo trudnych przypadkach prosimy o pomoc fundacje.
Więcej o naszych działaniach i kotach podwórkowcach poczytać można tutaj.
https://www.facebook.com/kotykrynicka/?ref=br_rs
Każda złotówka ma znaczenie. Każda trafi do tych kotów.
My już powoli nie dajemy rady. A przecież nie możemy zawieść tych potrzebujących pomocy istot.
Miłością ich nie nakarmimy i nie wyleczymy :(((
Rozliczenia dostępne na stronie
https://www.facebook.com/kotykrynicka
Z góry dziękujemy w imieniu kociaków za pomoc.
#kotykrynicka
Trzymam kciuki za Stefka, jest piękny!!!!
zdróweczka życzę :)