Description


Kochani Darczyńcy, 

Z całego serca dziękuję każdej osobie, która wsparła zbiórkę na rehabilitację mojego męża Macieja. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo dawały nam siłę w tym trudnym dla naszej rodziny czasie. Przez niespełna 3 lata walczyłam o życie i zdrowie największej miłości mojego życia. Każdy dzień był przepełniony nadzieją, ale także ogromnym bólem, strachem i bezsilnością. Wielokrotnie przyszło mi mierzyć się z bezdusznym systemem i procedurami. 15 marca 2026 roku Maciej wygrał życie wieczne. Środki zebrane na tej zbiórce nie zostały w pełni wykorzystane. Chciałabym, żeby te pieniądze nadal mogły służyć ratowaniu zdrowia i życia. Choć wiem jak wiele bólu niesie walka o ukochaną osobę, wciąż nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czuje matka, której przyszło walczyć z systemem o życie swojego dziecka. 

Maciej przez całe swoje życie czynił dobro. Zawsze pomagał innym, był człowiekiem o wielkim sercu i wierzył, że nawet najmniejszy gest może zmienić czyjeś życie. Jestem przekonana, że gdyby mógł sam dziś podjąć tę decyzję chciałby, aby dobro, które otrzymał od tak wielu ludzi mogło płynąć dalej i dać komuś nadzieję, dlatego podjęłam decyzję, aby niewykorzystane środki przekazać na leczenie Sandry, 18 letniej dziewczyny z Hyżnego, która została wykluczona z programu lekowego NFZ leczenia choroby Pompego. https://zrzutka.pl/sb44kx

Szanując wolę każdego Darczyńcy, każda osoba, której środki nie zostały wykorzystane otrzyma wiadomość e-mail z możliwością podjęcia decyzji. Będzie można w terminie 14 dni wybrać zwrot niewykorzystanej kwoty lub wyrazić zgodę na przekazanie jej na leczenie Sandry. 

Dziś Maćka nie ma już z nami na tej ziemskiej drodze. Pozostała jednak miłość, wspomnienia i wdzięczność, których nikt i nic nie jest w stanie odebrać. W moim sercu na zawsze pozostanie pamięć o wszystkim co razem przeżyliśmy, o jego sile, dobroci i walce do samego końca. Pozostanie też pamięć o ludziach, którzy wyciągnęli do nas pomocną dłoń i wierzyli razem z nami. 

Za każdą okazaną dobroć dziękuję z całego serca. 

Agnieszka, żona Macieja 


_________________________________________________

„Żyję”- słowa Maćka napisane w sms 09.06.2023 roku tuż po operacji stały się siłą dla bliskich na najbliższe miesiące. Dziś wszyscy walczymy o to, aby to życie było takie jak dawniej!

Zacznijmy od początku.

W 2022 roku u Maćka zaczęły pojawiać się ataki bólu głowy uniemożliwiające wstanie z łóżka, wykonanie prostych czynności, wyjście do pracy. Wizyty u lekarzy, pobyty w szpitalu przyniosły diagnozę- neuroborelioza. Zastosowane leczenie nie przynosiło żadnych efektów. Pojawiły się codzienne wymioty, ból nie ustępował przez kilka dni, lekarze rozkładali ręce...

Przełomem w diagnozie okazało się pogorszenie wzroku- zawroty głowy, podwójne widzenie. Zwykła wizyta u okulisty zakończyła się pilnym skierowaniem do szpitala. Tam też znaleziono przyczynę ciągłego bólu- wodogłowie. Maciek został przewieziony do KSW Nr 2 w Rzeszowie na oddział neurochirurgii, gdzie wykonano mu zabieg wentrykulostomii dna III komory mózgu.

Początkowo zapowiadało się, że operacja udała się. Usłyszałam od lekarza operującego, że Maciek za 3 dni wyjdzie do domu. Znów miał wrócić do pełni życia, pomocy innym..

Życie napisało jednak inny scenariusz. Kilka godzin po operacji Maciek zaczął tracić świadomość, okazało się, że doszło u niego do krwotoku dokomorowego. Został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, podłączony pod respirator i przewieziony na oddział Intensywnej Terapii, gdzie spędził 2 miesiące.

Maciek wygrał życie, przezwyciężył wiele napotkanych problemów i infekcji. Przebyty krwotok spowodował jednak spustoszenie w jego organizmie. U Maćka wystąpił niedowład czterokończynowy i utrata pamięci świeżej. Wszystko co zostało utracone w ciągu jednej chwili nie da się już w tym samym tempie odzyskać. Maciek potrzebuje długotrwałej i kosztownej rehabilitacji. Obecnie przebywa w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym. Koszt pobytu to około 25 tysięcy zł za 4-tygodniowy turnus.

Maciek to człowiek o wielkim sercu, zawsze chętnie działał społecznie i pomagał innym. Dziś dobro, które okazywał innym wraca do niego ze zdwojoną siłą. To, co on z pewnością zrobiłby dla swoich przyjaciół w potrzebie, teraz jest robione dla niego. Jego znajomi, chętni do pomocy organizują wiele akcji charytatywnych, by zebrać jak najwięcej pieniędzy na jego leczenie..

Maciek, choć nie rozumie co go spotkało i nie zapamiętuje bieżących dni, walczy by znów stanąć na nogi, by znów pobiec do remizy strażackiej gdy zawyje syrena. Ciężko pracuje, by odzyskać pamięć i samodzielność, by móc wrócić do domu, do swojego małego synka.


Postępy w rehabilitacji są widoczne każdego dnia, a to wszystko jest możliwe dzięki Waszej ofiarności, za którą z całego serca dziękuję i nadal proszę.  


Żona Agnieszka

Location

Comments 3

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using