Koniec dalej nie pojadę!
Koniec dalej nie pojadę!
Description
Ten bus pamięta moje młode lata! Mam dość stresu i pytania: dojedziemy dziś czy nie? Marzy mi się nowy, cichy samochód, w którym nic nie trzeszczy. Stary pojazd ledwo dyszy, a jest jednym z niezbędnych busów, które każdego dnia dowożą 25 osób z niepełnosprawnością na Warsztaty Terapii Zajęciowej „Jedność” w Podlesicach. Dla nich ta rehabilitacja i kontakt z ludźmi to całe życie. Bez niego dowóz tylu uczestników jest niemożliwy. Gdy ten bus zepsuje się na dobre, zabraknie nam środka transportu, a część uczestników zostanie zamknięta w domach bez wsparcia i terapii. To dramatycznie odbije się na ich zdrowiu. Nowy bus jest nam pilnie potrzebny!” – Darek, Instruktor Terapii Zajęciowej, Kierowca WTZ „Jedność
Ja naprawdę chciałem być dzisiaj profesjonalny. Wstałem rano, rozgrzałem silnik i pomyślałem: „Dziś będzie dobry dzień, nie zepsuję się!”. Przy pierwszej osobie było elegancko. Przy drugiej mój silnik zaczął już brzmieć jak blender miksujący kamienie. Słyszę pasażera: „Ale ten bus stary...”. Kochani, ja nie jestem stary, ja jestem zabytkowy! Powinienem stać w muzeum, a nie wozić was do WTZ.
Ruszam powoli. Tak wolno, że ślimak obok zapytał, czy nie chcę podwózki. Pod kolejnym domem drzwi otwierają się tak leniwie, jakby wiedziały, że zaraz zgasnę. I oczywiście gasnę w połowie trasy. Ktoś z pasażerów mówi: „A ja bym chciał po prostu raz spokojnie dojechać na zajęcia, bez tych przygód”. Jedziemy dalej, chociaż odpada śrubka od zawieszenia. Trzęsę się jak galaretka na weselu, silnik kaszle, ale myślę: „Jeszcze tylko pięć osób... dam radę... chyba...”.
Niedaleko WTZ w Podlesicach robię jednak dramatyczne: „PUFF!”. I koniec. Stoję. Kierowca próbuje mnie odpalić, a ja mówię mu ostatnim tchnieniem: "Koniec! Ja dalej nie pojadę. Bebechy mnie bolą, w kołach łupie, a rama skrzypi. Rdza mnie zżera. Zadzwońcie po nowego!!" - I zgasłem.
"Wiesz, że nie mamy zastępcy! Dziś kończysz na lawecie!" – słyszę. Marzę o odpoczynku po prawie 20 latach pracy i przejechaniu 579 504 km! Codziennie jest gorzej. Żal mi tylko tych wszystkich uczestników, którzy jeżdżą mną na terapię, po to by nauczyć się nowych umiejętności.

Nie mamy wyjścia - musimy zakupić nowego busa, który każdego dnia będzie bezpiecznie dowoził naszych 25 uczestników WTZ. To dla nich jedyny sposób, by dotrzeć na terapię, zajęcia i rehabilitację. Bez Twojej pomocy nie uda nam się sfinalizować tego zakupu.
Koszt nowego samochodu to 201 471,54 zł, a dzięki PFRON i Darczyńcom zebraliśmy już 181 471,54 zł. Do pełnej kwoty brakuje nam jeszcze 20 000 zł.
Możesz stać się częścią tej drogi - dosłownie. Każda wpłata to kolejny kilometr bezpieczeństwa, komfortu i szansy na rozwój dla naszych uczestników.
25 osób z WTZ dziękuje za każdą okazaną życzliwość.
„Dobro wraca do tych, którzy je czynią.” — Sofokles
Dziękujemy!