Updates2
-
Kolejne koty dojechały na poniedziałkowe zabiegi kastracji. Każdemu z nich doktor podał preparat na pchły i robaki. Koszt 187 zł
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Utworzyłam zbiórkę, aby prosić Państwa o pomoc. Mamy już połowę listopada. Mam do opłacenia zaległe faktury i paragony na łączną kwotę 845,44zł.
Pomaganie zwierzętom to ciężka praca, która trwa 365 dni w roku. Jest listopad, noce są coraz krótsze i chłodniejsze. Koty szukają ciepłego schronienia i pożywienia. Wiele z nich potrzebuje natychmiastowego leczenia i zabezpieczenia. Miesięczne utrzymanie kilkudziesięciu kotów, leczenie, odpchlenie i odrobaczenie kotów, które przyjeżdzają do mnie po zabiegach kastracji ( plus utrzymanie ich w okresie rekonwalescencji) są drogie.
Bez Państwa wsparcia finansowego opłacenie wizyt u weterynarza, zamawianie jedzenia i żwirku dla tylu kotów staje się dużym wyzwaniem.😞Listopadowe paragony za wizyty w lecznicy oraz koszt zamówień karmy i żwirku z zooplusa.
Uwierzcie, nie ma miesiąca żeby nie było kotów w potrzebie.
11 listopada dostałam zgłoszenie o przebywającym za urzędem gminy kocie z kocim AIDS w bardzo złym stanie. Kot został uśpiony.
Kotka z gminy Bobolice miała przyjechać tylko na kastrację. Niestety, ale miała na brzuchy liczne guzy. Trzeba było opłacić USG, odpchlenie i odrobaczenie.
Kotka z interwencji została zaszczepiona a Persica zachipowana.
Zamówienia na karmę i żwirek jestem zmuszona robić średnio co dwa tygodnie. Dla porównania pokazuję koszt zakupu karmy w październiku.
…
Pare słów o mnie.
Nazywam się Izabela Jakubowska i jestem społecznym opiekunem dla bezdomnych kotów z gminy Bobolice, woj. zachodniopomorskim.
Prowadzę dom tymczasowy KOCI KAWAŁEK LEPSZEGO ŻYCIA.
Zwierzęta od zawsze były wokół mnie i zawsze staram się pomagać tym, które potrzebują opieki.Jestem osobą poruszająca się na wózku inwalidzkim i nawet on nie zniechęcił mnie do pomagania zwierzętom.
Co robię??
Na własną rękę leczę, karmię, sterylizuję i staram się zapewnić schronienie bezdomnym/wolno żyjącym kotom.Tym sposobem mieszka u mnie 15 kotów - wyciągnięte m.in. ze śmietników, działek i z ulicy. Problem bezdomności kotów wzrasta w zastraszającym tempie. Brak wcześniejszych sterylizacji dzikich kotów, brak ludzkiej odpowiedzialności doprowadziło do dramatu. Od trzech lat systematycznie sterylizuję koty wolno bytujące (program gminny) i mimo, że gmina sumiennie ten program realizuje, to budżet na leczenie jest bardzo ograniczony.
kontakt: + 48 603 519 864, oraz