id: kys44x

Nie mogłam jej tam zostawić. Dziś błagam o pomoc

Nie mogłam jej tam zostawić. Dziś błagam o pomoc

 
Anna Szot

Description

Zosia i Lilka nie są siostrami. Połączyło je schronisko, cierpienie i ogromna potrzeba bliskości. To właśnie tam pokochały się tak mocno, że nie potrafiły już bez siebie żyć.


Dlatego adoptowałam je razem.


Chciałam dać im dom, bezpieczeństwo i spokój. Myślałam, że zabieram dwie skrzywdzone kotki, którym po prostu trzeba podarować serce. Nie wiedziałam jednak, jak bardzo chore są obie i jak trudna walka o ich zdrowie dopiero się zacznie.


Lilka jest niewidoma i choruje na padaczkę. To maleńka, krucha istotka, która mimo swojego cierpienia bardzo potrzebuje bliskości i poczucia bezpieczeństwa.


Zosia miała być malutka, słabo rosnąca i z problemem z oczkami. W schronisku usłyszałam tylko tyle. Pomyślałam wtedy, że skoro jest taką biedą i pewnie nie ma większych szans na adopcję, to może u mnie znajdzie swój spokojny kąt. Po odejściu Kiki chciałam też choć odrobinę wypełnić pustkę, która została w sercu.


Nikt nie powiedział mi jednak, że Zosia jest aż tak bardzo chora.


Zosia ma przerośniętą trzecią powiekę, walczy z gronkowcem w zatokach, praktycznie cały czas jest chora i ciągle ma katar. To nie jest chwilowy problem, tylko codzienna walka o jej zdrowie, komfort i lepsze jutro.


Być może, gdybym znała całą prawdę, bałabym się narażać moich rezydentów. Ale kiedy pojechałam po nie do schroniska i zobaczyłam je razem, wiedziałam już jedno — nie mogę jej tam zostawić.


Dziś Zosia każdego dnia zmaga się z chorobą, a mimo to wciąż jest pogodna, radosna i pełna ciepła. Czasami patrzę na nią i zastanawiam się, skąd ona bierze tyle siły. I właśnie za to kocham ją jeszcze bardziej. To ona codziennie daje mi siłę do działania, choć to przecież ja miałam ratować ją.


W domu nie są same — mają wokół siebie także inne koty, które je akceptują i kochają. Ale miłość to nie wszystko, kiedy w grę wchodzą choroba, diagnostyka, leki, wizyty i codzienna walka o lepsze jutro.


Boję się, bo pan doktor powiedział, że Zosia może zmagać się z tym przez bardzo długi czas, a ja boję się, że nie dam rady zapewnić jej wszystkiego, czego potrzebuje. Nie chcę jej zawieść. Nie chcę, żeby cierpiała tylko dlatego, że zabraknie środków na leczenie, badania, leki i dalszą opiekę.


Dlatego z całego serca proszę o pomoc dla Zosi i Lilki. Każda wpłata to realne wsparcie w ich leczeniu. Każde udostępnienie to szansa, że ich historia dotrze dalej. Każde dobre słowo daje siłę, by walczyć o nie mimo strachu i bezsilności.


Pomóż mi zawalczyć o Zosię i Lilkę. O ich zdrowie. O spokojniejsze jutro. O życie bez cierpienia.


Z całego serca dziękuję za każdą pomoc. ❤️🐾

Wydzielina z nosa Zosi🥺⬇️dAtKxScc0I5C6mW4.jpggegx4q3AmTrxqngQ.jpgVmIDuNULbrk4DKPR.jpg

jjKAkIdgZiMkkskN.jpgx0EQJeGk688wvWPa.jpgUR0tRrJc6r45n4fx.jpgPDMOLRM6yhP0lf4P.jpghq2zk3uxrTKq09a5.jpgGL3FhutBCt4YjZae.jpgoGwJD7UUTL6Qs4Uq.jpgjRzM8GSSP0M1hKsg.jpg5w4yG1bR8lX4YaSf.jpgd9aAL3buvwZ2TdTg.jpg

HfcXAlRQnKsg28Aw.jpgl8nXjIy1JTQIWsIb.jpglAMyC0WGHGuFGqzF.jpgoKxzi8S2ys4nt2AT.jpgHd7S9YRm7TMJsqYf.jpgH0pDnMoXRodLctoe.jpgiluJj0kWplk6xTrU.jpgUEZKdkxOBwTlGvEN.jpg

Comments 2

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using