Description

Rok w rok ta sama walka. Rok w rok staramy się zdążyć, by jak najmniej kociaków musiało znowu cierpieć. Kolejny raz jednak okazuje się, że nasze starania, edukowanie ludzi i pomoc z zabiegami to wciąż za mało. Nadal kot traktowany jest jako element krajobrazu, a nie żywe zwierzę, które czuje i cierpi. Mamy XXI wiek, a ludzie nie potrafią zrozumieć, że brak sterylizacji prowadzi do tego, że kolejne mioty kociaków umierają w męczarniach. Często słyszymy, że nie ma potrzeby zabiegów. Koty przecież się rozchodzą, przygarniają je ludzie. Czas przestać się oszukiwać i żyć w obłudzie! Większość tych kotów po prostu umiera. Potrącone przez samochody lub chore na koci katar umierają w straszny sposób.

Kolejni nasi podopieczni również są idealnym przykładem takiego podejścia. Koty są i kto by się przejmował ich stanem. Urodziły się, to muszą sobie dać radę. Tym razem nie miały takiej szansy. Gdy udało się na nie trafić, całkowitym przypadkiem, ich stan był dramatyczny. Oczy były zaklejone i jak się okazało całkowicie zalane ropą. Jeden z maluchów właśnie umierał - dla niego pomoc przyszła zbyt późno. Czy potraficie sobie wyobrazić co przeżywa takie zwierzak? Po rozklejeniu powiek wypływała ogromna ilość ropy. Kociaki były też o wiele za małe. Miały ok. 3 tygodni i ważyły trochę ponad 100 g. Starszy miał ok. 5 tygodni i ważył zaledwie 300 g.

Niestety dla jednego malucha pomoc przyszła za późno.

Kociaki miały zaklejone oczy i były w bardzo złym stanie. Na zdjęciu widać ilość ropy, która wypłynęła po ich rozklejeniu.

Rozpoczęła się walka o nasze maluchy. Początkowo były słabe i nie chciały pić z butelki. W końcu się udało i zaczęły jeść, tylko najmniejsza kotka potrzebowała więcej czasu. Od początku była w najgorszym stanie, jej oczy wyglądały bardzo źle. Maluchy były leczone, ale biorąc pod uwagę ich stan, nie byłyśmy pewne czy mają szansę na przeżycie. DT miał co robić - co kilka godzin butla, masowane, leki. Poświęcenie Ani zaczęło przynosić efekt i kociaki czuły się coraz lepiej.

Niestety oko Malutkiej było w coraz gorszym stanie i niedawno miała je usunięte. Reszta kociaków czuje się dobrze, jedzą już samodzielnie i broją w domu. To była trudna walka, nie jest jeszcze całkiem zakończona, ale jesteśmy bliższe celu jakim jest znalezienie im dobrych domów. Ich matki zostaną wysterylizowane i przynajmniej tutaj uda się przerwać ten cykl i zapobiec kolejnemu cierpieniu. Jednak wiemy, że to wciąż za mało.

Malutka przed operacją.

I już po usunięciu oka.

Na szczęście reszta maluchów czuje się dobrze.

Niedługo będą gotowe do adopcji.

Zdajemy sobie sprawę, że zdjęcia które znajdują się tutaj nie są przyjemne do oglądania. Staramy się zazwyczaj takich nie dodawać. Jednak może w ten sposób ktoś się zastanowi i wysterylizuje swojego zwierzaka. Dość tego nieszczęścia. Leczenie kociaków było kosztowne i na to właśnie jest ta zbiórka. Dzięki Waszemu wsparciu możemy pomagać takim maluchom.

Comments 1

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using