Description
Tym razem pomożmy Joannie z Reska.
Kobiecie, której życie w ciągu kilku dni zmieniło się całkowicie.
Joanna ma 39 lat. Jest żoną i mamą trójki dzieci.
Jej najstarsza córka Maja ma 19 lat i właśnie idzie na studia.
Syn Filip ma 16 lat i rozpoczyna szkołę zawodową.
Najmłodsza Hanna ma 9 lat i chodzi do szkoły podstawowej.
Jeszcze niedawno Joanna normalnie pracowała w sklepie spożywczym Dino. Miała swoją pracę, swoje obowiązki, rodzinę i zwyczajne życie.
Dzisiaj musi uczyć się tego życia od nowa.
Joanna choruje na cukrzycę. Doszło do poważnych powikłań i rozwoju stopy cukrzycowej prawej nogi. Jej stan wymagał hospitalizacji.
18 sierpnia 2026 roku lekarze musieli amputować jej prawą nogę na wysokości podudzia.
Nagle wszystko się zmieniło.
Joanna porusza się teraz na wózku. Mieszka z rodziną na drugim piętrze.
To, co wcześniej było zwykłą codziennością, dziś stało się ogromnym wyzwaniem.
Wyjście z domu. Poruszanie się po mieszkaniu. Korzystanie z łazienki. Najprostsze czynności, nad którymi wcześniej nikt się nie zastanawia, teraz wymagają pomocy i ogromnego wysiłku.
Do tego Joanna nie będzie mogła wrócić do swojej dotychczasowej pracy w Dino.
Jej mąż obecnie również nie może znaleźć pracy.
A w domu jest troje dzieci.
Córka rozpoczyna studia. Syn zaczyna szkołę zawodową. Najmłodsza córka ma dopiero 9 lat.
To dlatego spróbójmy zrobić dla tej rodziny coś konkretnego.
🎯 NAJWAŻNIEJSZY CEL: PROTEZA NOGI
Przede wszystkim chcę zebrać środki na protezę prawej nogi dla Joanny.
To dla niej nie będzie zwykły sprzęt.
To może być szansa na odzyskanie większej samodzielności i możliwość powrotu do części normalnego życia.
Ale zdaję sobie sprawę, że proteza to dopiero początek.
Nie jest tak, że człowiek po amputacji dostaje protezę i następnego dnia zaczyna chodzić.
Trzeba nauczyć się z niej korzystać. Trzeba pracować nad równowagą, siłą i poruszaniem się. Potrzebna jest rehabilitacja i ogrom pracy.
Dlatego jeżeli uda się zebrać więcej pieniędzy niż będzie potrzebne na protezę, kolejne środki chcę przeznaczyć na rehabilitację Joanny.
A jeśli uda się zebrać jeszcze więcej, chciałbym pomóc również w przystosowaniu łazienki, żeby Joanna mogła bezpieczniej i bardziej samodzielnie funkcjonować we własnym domu.
Nie zbieramu na luksusy.
Zbieramy na możliwość normalniejszego życia.
Na protezę.
Na rehabilitację.
Na bezpieczeństwo we własnym domu.
Na szansę, żeby Joanna mogła kiedyś zrobić swój pierwszy krok.
❤️ I TERAZ NAJWAŻNIEJSZE
Czynimy Dobro to ja.
To ja szukam osób, którym mogę pomóc. To ja organizuję zbiórki, nagłaśniam historie i staram się zrobić tyle, ile jestem w stanie.
Ale prawda jest taka, że siła Czynimy Dobro jest w ludziach.
W Was.
Ja mogę rozpocząć zbiórkę. Mogę nagłośnić historię Joanny. Mogę zrobić wszystko, co potrafię.
Ale bez Was ta pomoc po prostu się nie uda.
To jedna osoba wpłaci 10 zł.
Ktoś inny 20 zł.
Ktoś udostępni zbiórkę.
Ktoś wyśle ją swojej rodzinie albo znajomym.
I właśnie z takich małych gestów może powstać coś naprawdę wielkiego.
Czynimy Dobro to ja.
Ale siłą Czynimy Dobro jesteście Wy.
Dlatego dzisiaj proszę Was o pomoc dla Joanny.
Jeżeli możesz, wpłać choć kilka złotych.
Jeżeli nie możesz wpłacić, udostępnij tę zbiórkę.
Nie wiem, ile uda nam się wspólnie zebrać. Ale wiem, że chcę spróbować.
Joanna już straciła nogę.
Nie pozwólmy, żeby przez brak pieniędzy straciła również szansę na samodzielność.
Ma troje dzieci. Ma męża. Ma przed sobą jeszcze całe życie.
Pomóżmy jej zawalczyć o to, żeby to życie wyglądało jak najlepiej.
Pomóżmy Joannie zrobić pierwszy krok.
❤️ Czynimy Dobro.
Krzysztof Frąckowiak
Szwagier
Pieniążki ze stylizacji paznokci ❤️
♥️
Lucyna i Adam z Reska