Pożar warsztatu taty - odbudowa marzeń i pasji
Pożar warsztatu taty - odbudowa marzeń i pasji
Updates3
-
Następca „Kamperka” już jest, materiały na nowy garaż powoli przyjeżdżają !!!!
Pięknie dziękujemy za każdą okazaną Pomoc!


0CommentsNo comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Mój tata całe życie poświęcił ratowaniu innych. Jest ratownikiem medycznym z prawdziwego powołania - przez lata pomagał ludziom w najtrudniejszych momentach: przy wypadkach, udarach, nagłych zatrzymaniach krążenia. Gdy wybuchła wojna w Ukrainie, spakował się w kilka godzin i pojechał jako medyk na front, by nieść pomoc potrzebującym. Ta praca wiąże się z ogromnym stresem i obciążeniem psychicznym, ale tata zawsze miał swoją odskocznię - ukochany warsztat, w którym mógł realizować pasję. W tym warsztacie własnoręcznie odbudowywał wyjątkowy, historyczny samochód wyścigowy: Formułę Promot 3 z 1984 roku. Ten pojazd to było jego marzenie z młodości i nasza wspólna rodzinna pasja. Jeździliśmy razem na zawody starych aut wyścigowych; tata prowadził zestaw: kamper i laweta, na której dumnie stał Promot 3.
Niestety 16 października 2025 doszło do tragedii – pożar strawił cały warsztat. W jednej chwili tata stracił dosłownie wszystko: cały budynek, kampera, narzędzia, unikatowe części (w tym wyścigowe silniki i zapasowe nadwozie do formuły) oraz bezcenne pamiątki z dawnych lat. Z całego dobytku pasjonata motoryzacji ocalały tylko dwa przedmioty: nadpalona Formuła Promot 3 i drobiazg o ogromnej wartości sentymentalnej - uchwyt na flamastry, który własnoręcznie zrobiła dla dziadka jego czteroletnia wnuczka.
To nie jest tylko strata materialna, to tak jakby tata stracił część siebie. Swój warsztat traktował jak drugi dom - spędzał w nim każdą wolną chwilę. Powstawały tam nie tylko samochody. Tata uwielbiał majsterkować także dla innych, zwłaszcza dla wnuczek.
Tata zawsze dawał z siebie wszystko dla innych - zarówno obcych, jak i rodziny. Teraz on sam potrzebuje pomocy, by stanąć na nogi po tej tragedii. Dlatego zorganizowaliśmy tę zbiórkę: żeby pomóc tacie odbudować jego ukochany warsztat. Chcemy przywrócić miejsce, w którym znów będzie mógł z pasją tworzyć, marzyć i dzielić się radością z nami wszystkimi.
Zebrane środki planujemy przeznaczyć na odbudowę zniszczonego warsztatu oraz zakup niezbędnych narzędzi i wyposażenia. Będziemy też odtwarzać utracone zaplecze do pracy przy samochodach i pomagać tacie w odbudowie kampera wraz z całą przyczepą i innym sprzętem potrzebnym do wyjazdów na zawody.
Będziemy ogromnie wdzięczni za każde wsparcie - każdą złotówkę, każde udostępnienie informacji o zbiórce i każdą dobrą myśl. Z całego serca dziękujemy, że pomagacie przywrócić uśmiech naszemu tacie po tak wielkim ciosie.
Dzieci, wnuczki i przyjaciele
Andrzejku, jesteśmy z Tobą! Będzie dobrze!
Na zabawki
Trzeba bezwzglednie takim wspanialym ludziom jak Andrzej,, szczegulnie w tak trudnej sytuacji zyciowej POMAGAC!!! POZDRAWIAM
Powodzenia!