Na prywatne leczenie
Na prywatne leczenie
Updates26
-
Dziękuję ! Z całego serc dziękuję że czytacie i rozprzestrzeniacie moją zbiórkę. Tamta sytuacja na razie utrzymuje się na tym, że jeszcze chwilkę mam pakiet ( z ubezpieczenie rodzica), i jest troszkę łatwiej. Ale wiele badań, leków niestety są niesamowicie kosztowne, pomimo podstawowego pakietu w centrum medycznym. Chce wam opowiedzieć, że znowu musiałam wykupić leki na depresję i na zatorowość. Tak to jest dużo. Ale staram się jakoś dawać radę bez waszej pomocy byłoby mi jeszcze ciężej. Wiem że każdy ma swoje sprawy, dlatego dziękuję za każdą możliwość wsparcia. Choćby to byłoby nawet udostępnienie. Pewnie musi minąć trochę czasu, żebym mogła z fundacji Caritas ( wypłacić środki . To nie będzie dobrze brzmieć, ale nie mam siły wypisać i wysłać tej umowy. Niestety dopiero po wysłaniu im paragonów z leczenie te fundusze zostanę mi zwrócone. Czyli najpierw muszę mieć pieniądze. Co naprawdę nie jest dla mnie teraz łatwe. Niestety mój stan ( fizyczny ) bywa różny. Starałam się znaleźć choćby małą pracę, jednak mój stan jest zbyt słaby. Ostatnie kilka dni to : infenkcje, niesamowicie silny antybiotyk i bardzo duże osłabienie. Psychicznie jest trudniej ( jestem na lekach i na wsparciu pomocy emocjonalno - duchowej
.
Najważniejsze leki teraz
Maślan sodu ( lepszy, silniejszy to jest koszt ok 100 zł,
probiotyki ( choćby z średniej półki )
jakiekolwiek 80 zł.
leki na depresję 1 op około 80 zl
badania : wapń zjonizowany ( ok 40 zł)
wymaz z cewki moczowej ( badanie od urologa) ok 160 zł
0CommentsNo comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Nazywam się Aga. Jestem po trzydziestce. Mam wspaniałych przyjaciół, pracę którą uwielbiam, pasje oraz depresję połączoną z bezsennością. Gdy zwracam się do Państwa, mimo że nie robię nic złego, czuję wstyd. Za te wszystkie lata, w których byłam w chorobie. Mówi się, że choroba nie wybiera. Jednak zaburzenia związane z psychiką, nawet tak powszechne jak depresja to nadal temat tabu. Często forma „ mam depresję”jest nadużywana przez ludzi, którzy nigdy nie spotkali się z tym tematem. Uważam, że robi to ogromną krzywdę ludziom, którzy na co dzień zmagają się z tą bardzo ciężką chorobą, a przecież jej sobie nie wybrali.
Pisze do Państwa, ponieważ mam ogromny problem. Od początku października przebywam w szpitalu, by uregulować sen i rozwiązać problem bezsenności. Jednak tak nie jest. Brak snu, dającego wypoczynek od około miesiąca, spowodował, że czuję się już zupełnie pozbawiona sił, sfrustrowana i zła na samą na siebie. Nie rozumiem, dlaczego moja głowa nie chce pracować (samobiczowanie się - częste w depresji). Leki, które przyjmuję odrobinę zmieniły t,o że sen choć częściowo jest dłuższy niż na początku pobytu, niestety nadal nie przynosi ulgi. Powoduje brak sił, problemy z pamięcią i z równowagą.
Pracuję z dziećmi, chcę dalej rozwijać się, by być coraz lepszą i jak najlepiej wspierać najmłodszych. Niestety na razie nie daję rady. Wszystko, co wiąże się z pracą z pamięcią obecnie jest dla mnie niedostępne, ponieważ mózg odmawia współpracy. Wszystkie funkcje poznawcze są na bardzo marnym poziomie. Dzieje się tak przez brak snu oraz jedyne leki, które, pomagając, powodują problemy z pamięcią
Dlatego z całego serca i z duszą na ramieniu proszę o pomoc. Zbierzmy razem finanse na to bym mogła leczyć się prywatnie. Moi bliscy nie są w stanie mi pomóc. Ja mam ogromną siłę walki, tylko przy tak olbrzymim wyczerpaniu, ciężko myśleć pozytywnie.
Fantastyczne jest to, ile można zdziałać, wspierając tych, którzy naprawdę tego potrzebują. Aga pragnie w życiu służyć ludziom, dlatego uczy się i rozwija każdego dnia. Wierzę, że wspólnymi siłami jesteśmy w stanie pomóc jej spełnić marzenia i stworzyć dla niej lepszą przyszłość 🌹✨
❤️🩹