Description

Niedługo minie rok od czasu wykrycia u mnie nowotworu złośliwego. Codziennie walczę o zdrowie i życie. Co 3 miesiące przeżywam dzień pełen napięcia i oczekiwania na wyniki u onkologa, czy nowotwór wrócił, czy znowu mi się upiekło.

Wiem, że nowotwór w każdej chwili może wrócić, że ten rok, miesiąc może być ostatnim. Jednak chcę walczyć o życie, o sprawność.

Od roku chodzę na fizjoterapie do fizjoterapeutki urologinekologicznej, za którą NFZ nie płaci niestety, więc co dwa tygodnie muszę płacić 200 zł za wizytę. To bolesne sesje, które nie wiadomo ile jeszcze potrwają. Do tego dochodzą drogie leki. Oczywiście też rehabilitacja, by mięśnie zniszczone przez tak ogromnie rozległą operacje doszły do siebie, by wzmocnić je, by wrócić do tego aktywnego życia, które miałam przed chorobą.

Zebrałam do tej pory ponad 5000 zł. Jestem wdzięczna za każdą złotówkę, każde udostępnienie.

Dziękuję za wielkie serce tym wszystkim osobą, które do tej pory mi pomogły.

Proszę jednak o dalszą pomoc. Zwracam się do tych osób z wielkim sercem.

Dziękuję za wszelką pomoc, nawet najdrobniejszą.


Iyd3G2Uv3Z8hr3Pu.jpg

Location

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using this form.