id: n9r8jj
Nowe życie dla katowanego Jimmiego
Nowe życie dla katowanego Jimmiego
Description
Uratujmy życie katowanego Jimmiego!
Jimmi był katowany, bity, rzucany o ścianę, duszony smyczą. To wszystko działo się w Jelczu Laskowicach na tzw. Bronxie, czyli przy ulicy Techników.
Wyobrażacie sobie tak traktować niewidomego i głuchego staruszka? To właśnie przeżył Jimmi. Takie informacje dostaliśmy od kobiety, która 5 razy zawiadomiała policję. Za piątym razem kobieta, która chciała pomóc dostała mandat za wezwanie! Policja ukarała dobrą osobę a Jimmiego zostawiła u kata.
Sprawcą cierpienia Jimmiego była patologia, alkoholiczka. W końcu upadła na dno i została zabrana przez córkę a Jimmi wylądował na ulicy co stało się jego szansą. Tym sposobem trafił do nas. Wcześniej nazywał się Max a u nas zaczyna żyć na nowo jako Jimmi. Przebywa w domu tymczasowym i teraz zbieramy na jego leczenie.
Jimmi ma:
-guza w okolicach odbytu
-guzka na oku
-zaćmę
-niedoczynność tarczycy
-chorą wątrobę
-szumy w serduszku
-anemię
-leukocytoze
Potrzebujemy kosztownej diagnostyki i jeszcze droższego leczenia. Usg, echo serca, operacja usunięcia guzów przy odbycie i oku, badanie histopatologiczne wycinków, kastracja (guz może być hormonozależny), leki na tarczycę, oczyszczenie zębów, być może wizyta u okulisty. Potrzebuje dobrej jakościowo karmy, ale niestety jest ona droga.
Życie Jimmiego jest w Twoich rękach. Pomóż nam pomóc Jimmiemu i podaruj mu choć parę złotych. Razem damy mu drugie życie!
Jimmi był katowany, bity, rzucany o ścianę, duszony smyczą. To wszystko działo się w Jelczu Laskowicach na tzw. Bronxie, czyli przy ulicy Techników.
Wyobrażacie sobie tak traktować niewidomego i głuchego staruszka? To właśnie przeżył Jimmi. Takie informacje dostaliśmy od kobiety, która 5 razy zawiadomiała policję. Za piątym razem kobieta, która chciała pomóc dostała mandat za wezwanie! Policja ukarała dobrą osobę a Jimmiego zostawiła u kata.
Sprawcą cierpienia Jimmiego była patologia, alkoholiczka. W końcu upadła na dno i została zabrana przez córkę a Jimmi wylądował na ulicy co stało się jego szansą. Tym sposobem trafił do nas. Wcześniej nazywał się Max a u nas zaczyna żyć na nowo jako Jimmi. Przebywa w domu tymczasowym i teraz zbieramy na jego leczenie.
Jimmi ma:
-guza w okolicach odbytu
-guzka na oku
-zaćmę
-niedoczynność tarczycy
-chorą wątrobę
-szumy w serduszku
-anemię
-leukocytoze
Potrzebujemy kosztownej diagnostyki i jeszcze droższego leczenia. Usg, echo serca, operacja usunięcia guzów przy odbycie i oku, badanie histopatologiczne wycinków, kastracja (guz może być hormonozależny), leki na tarczycę, oczyszczenie zębów, być może wizyta u okulisty. Potrzebuje dobrej jakościowo karmy, ale niestety jest ona droga.
Życie Jimmiego jest w Twoich rękach. Pomóż nam pomóc Jimmiemu i podaruj mu choć parę złotych. Razem damy mu drugie życie!
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using
this form.
Będę wpłacać ile dam radę, proszę o troskliwą opiekę nad niuniusiem.
Prosze dzielne maleństwo przytulić ode mnie i podrapać za uszkiem.
Dziekuje za zaangazowanie.