Ratujemy kocią sprawność Remisia, aby mógł biegać bez bólu.
Ratujemy kocią sprawność Remisia, aby mógł biegać bez bólu.
Description
POMÓŻMY REMISIOWI ZNÓW BIEGAĆ BEZ BÓLU!
Nie ma spokoju w Pabianicach w kocich sprawach. Niemal każdy dzień to jakiś fajerwerk...
Zgłosiła się do nas, do Miauczykotka, o pomoc karmicielka kotów z ul. Karniszewickiej.
Ktoś zauważył tam kulejącą kotkę, która potem na kilka dni zniknęła, przestała przychodzić na karmienie, w końcu jednak wróciła. Pani przyjrzała się sytuacji i uznała, że wymaga ona interwencji. Kotka została odłowiona, a my skierowaliśmy ją na diagnostykę weterynaryjną, m.in. wykonano RTG.
W znieczuleniu, na stole wet, okazało się, że to chłopak. Dodatkowo okazało się też, że prawa kość udowa – mówiąc obrazowo – wbiła się w staw biodrowy; mało tego, doszło jeszcze do pęknięcia poprzecznego – główka oddzieliła się od trzonu. Fakt, że kot kulał, wynikał z tego, że wywoływało to wyraźny, konkretny ból przy poruszaniu się, przy każdej zmianie pozycji.

Po zdiagnozowaniu stanu, zasięgnęliśmy opinii kilku lekarzy. Rozważano, żeby albo zrobić operację z wycięciem główki kości udowej, albo z gwoździowaniem kości. Zdecydowaliśmy się na pierwszy wariant. Zabieg wykonano w Klinice Braci Mniejszych w Konstantynowie Łódzkim. Zgodnie z planem zabiegu główka kości została odcięta. Teraz będzie musiał się wytworzyć staw zastępczy z tkanek miękkich, aby zastąpić naturalny staw kostny.

Remiś po operacji, w Klinice.
Kot jest wolno żyjący. Kontaktowaliśmy się ze Schroniskiem dla Zwierząt w Pabianicach pytając o możliwość sfinansowania zabiegu. Niestety, Schronisko jest związane umowami z lecznicami z przetargu, a w tym przypadku potrzebna była interwencja specjalistyczna.
Na dziś wiemy, że dotychczasowe koszty to ok. 3.000 zł. Łącznie przewidujemy do 4.000 zł. To spory wydatek, ale staw ma funkcjonować, chociaż w inny niż naturalnie sposób, a kot ma wrócić do sprawności, samodzielności i życia bez bólu.
Nie będzie kaleką!
To młody chłopak, może mieć około roku, całe życie przed nim i może być ono satysfakcjonujące i zdrowe, dzięki pomocy, którą otrzymał.
Karmicielka nazwała go Remigiuszem, dla znajomych – Remi lub Remiś ;)
W imieniu Remiego prosimy o dorzucenie się do zbiórki i o udostępnianie jej wszędzie gdzie macie możliwość.
Zapraszamy do przyłączenia się do tej akcji wsparcia Remiego, Karmicielki i nas, abyśmy nogli nadal pomagać pabianickim kotom, ktrym się nie do końca dobrze poukładało życie.
POMÓŻMY REMISIOWI ZNÓW BIEGAĆ BEZ BÓLU!
5 czerwca 2026
...pojechaliśmy z Remim na kontrolę połączoną ze zdjęciem szwów i kołnierza. Musiał zostać znieczulony, bo wciąż dośc nerwowo reaguje na wszelkie zabiegi przy sobie. Kiedy leżał na stole zabiegowym można było stwierdzić jak jest wychudzony...
Pobrana została też krew na badania laboratoryjne. Chcemy na wszelki wypadek sprawdzić także czy nie jest zakażony białaczką. Czekamy na wyniki calego pakietu.