Description

Mam na imię Agnieszka, mam 41 lat i jestem nauczycielką języka angielskiego.

Od 2013 roku żyję z paraliżem prawej strony ciała. Nie ruszam prawą ręką ani nogą, poruszam się na wózku inwalidzkim.

Mimo to nie zrezygnowałam z tego, co kocham — uczenia angielskiego.

Myślałam, że najtrudniejsze doświadczenia mam już za sobą.

Niedawno usłyszałam kolejną diagnozę: agresywny, potrójnie ujemny rak piersi.

Boję się. Ale chcę walczyć i zrobić wszystko, żeby wyzdrowieć.

Najpierw paraliż. Teraz rak.

Moje problemy ze zdrowiem zaczęły się od naczyniaka jamistego mózgu. W 2023 roku przeszłam zabieg Gamma Knife w Warszawie, ale lekarze powiedzieli mi, że bezwład już się nie cofnie.

Musiałam nauczyć się żyć inaczej.

Nie było łatwo. Nadal pracowałam, uczyłam dzieci i młodzież, cieszyłam się z ich postępów.

Praca dawała mi nie tylko dochód. Dawała mi poczucie, że mimo niepełnosprawności nadal mogę robić coś ważnego i potrzebnego.

Teraz przede mną kolejne leczenie. Nie wiem jeszcze, jak długo potrwa i jak wpłynie na moje życie.

Dla mnie nawet wyjście z domu jest wyzwaniem

Mieszkam z moją ukochaną Mamą na trzecim piętrze bloku bez windy.

Nie mogę samodzielnie zejść po schodach ani pojechać na badania. Każdy wyjazd wymaga pomocy innych osób, czasami również specjalistycznego transportu.

Mama pomaga mi codziennie, na ile pozwalają jej siły.

Do tej pory jakoś sobie radziłyśmy. Żyłyśmy skromnie, ale razem, z naszymi dwoma kotkami, moją pracą i codziennymi obowiązkami.

Teraz czeka nas czas, w którym bez pomocy innych może być nam naprawdę trudno.

Choroba może mnie zatrzymać

Nadal jestem związana ze szkołą językową, która wspiera mnie i organizuje zastępstwa na czas badań i leczenia. Jestem za to bardzo wdzięczna.

Nie wiem jednak, kiedy i w jakim zakresie będę mogła prowadzić zajęcia.

A koszty codziennego życia, transportu i utrzymania mieszkania pozostają.

Na co potrzebuję pieniędzy?

Przede wszystkim na to, żeby móc bezpiecznie przejść przez leczenie i poradzić sobie z codziennym życiem w czasie choroby.

Zebrane środki chciałabym przeznaczyć na:

  • Transport na badania i leczenie — ze względu na paraliż i mieszkanie na trzecim piętrze bez windy potrzebuję pomocy przy każdym wyjeździe.
  • Leki, rehabilitację i inne wydatki związane z leczeniem, których nie pokryje dostępna mi opieka zdrowotna.
  • Codzienne utrzymanie moje i Mamy, przez chorobę nie będę mogła pracować.
  • Spłatę zobowiązań finansowych, które już dziś są dla nas ogromnym obciążeniem.

Chcę być z Wami szczera. Mamy również długi.

Kilka lat temu zaciągnęłam kredyt, aby pomóc siostrze. Dziś sama muszę go spłacać. Pozostało 32 790 zł, a miesięczna rata wynosi ponad 1000 zł.

Mamy też około 40 000 zł zadłużenia związanego z mieszkaniem.

Przez lata starałyśmy się regulować nasze zobowiązania. Teraz boję się, że w czasie leczenia nie będziemy w stanie sobie z nimi poradzić.

Nie ukrywam tych problemów, ponieważ chcę, żeby każdy, kto zdecyduje się pomóc, wiedział, z jakimi trudnościami się mierzymy i na co mogą zostać przeznaczone pieniądze.

Chciałabym po prostu dalej żyć i uczyć

Chciałabym móc spokojnie pojechać na leczenie, bez martwienia się o transport i jego koszty.

Chciałabym, żeby Mama nie musiała wybierać między opłaceniem rachunków a zapewnieniem mi potrzebnej pomocy.

I bardzo chciałabym jeszcze wrócić do moich uczniów. Do lekcji angielskiego, rozmów, uśmiechów i radości z ich postępów.

Zawsze starałam się radzić sobie sama. Dlatego tak trudno jest mi dziś prosić o pomoc.

Jeśli możesz, wesprzyj moją zbiórkę. Każda wpłata, nawet najmniejsza, pomoże mi przejść przez ten trudny czas.

Jeśli nie możesz wpłacić pieniędzy, będę wdzięczna za udostępnienie mojej historii.

Dziękuję z całego serca.

Agnieszka ❤️



Benefits of a recurring donations:
The Organiser receives 100% of your funds - we do not charge any fee
You remain in full control - you can stop the support at any time without any obligations
The Organiser can fully focus on his work
You get permanent access to posts and a special distinction
You don't have to remember about the next payments
It's easier than you think :)

Location

Recurring Blik
Try BLIK recurring payments and support fundraisers regularly in just a few clicks
Recurring Blik Image
Try BLIK recurring payments and support fundraisers regularly in just a few clicks
Recurring Blik

Comments 2

 
2500 characters
  •  
    User unregistered •

    Tyle przeciwności losu, a nadal czuć serdeczność, dobroć i życzliwość oraz widać uśmiech na twarzy. Życzę dużo sił, wytrwałości i przede wszystkim zdrowia 🫶🫶🫶
    Trzymam kciuki za lepsze jutro! ❤️
    Pozdrawiam, Wiktoria ☀️🍀🥰

    hidden
  •  
    User unregistered •

    You're a fighter Agnieszka
    Never give up!

    PLN 100
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using this form.