Description
Niewidomy chłopiec w opłakanym stanie zdrowia mieszka na ulicy. Potrzebna pilna pomoc w opłaceniu leczenia chorego oka, zakup leków i nowej protezy, by zatrzymać postępujące zakażenie oraz opłacenie wynajmu pokoju i kaucji.
Andrzej H. śpi na klatkach schodowych, jako niemowlę został porzucony przez matkę, ojciec jest alkoholikiem, dzieciństwo spędził w domu dziecka.
Andrzej posiada orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności (symbol 04-O). Jest osobą niewidomą. Jedno oko zostało usunięte (ma protezę), w drugim zachował jedynie śladowe poczucie światła. Obecnie jego stan jest krytyczny – pod protezą rozwinął się silny stan zapalny, sączy się ropa, a przeszywający ból nie pozwala mu spać.
Andrzej H. ma 24 lata. Według dokumentów jest dorosły, ale nigdy nie miał szansy dorosnąć w bezpiecznym domu. Jako 3-miesięczne niemowlę został porzucony przez matkę. Całe dzieciństwo spędził w domach dziecka. Gdy w końcu uwierzył, że powrót do ojca będzie nowym otwarciem, trafił w sam środek dramatu alkoholowego i długów, które doprowadziły do eksmisji. Dziś Andrzej nie ma nic – poza ciemnością, w której żyje, i psem, który jest jego jedynym przewodnikiem po świecie, którego nie widzi.
Dramat, którego nie widać.
Domem niepełnosprawnego jest klatka schodowa. Od kilku miesięcy Andrzej śpi na krakowskich klatkach schodowych. MOPS oferuje mu noclegownię, ale dla chorego niewidomego chłopaka z psem to oznacza wyrok – musiałby oddać swojego jedynego przyjaciela do schroniska. Pies to dla niego nie tylko zwierzę: to jedyna istota, która go nie porzuciła i daje mu poczucie bezpieczeństwa w świecie, którego Andrzej nie może dotknąć wzrokiem.
Na co zbieramy?
Andrzej utrzymuje się z renty socjalnej z tytułu calkowitej niezdolności do pracy w wysokości ok. 1700 zł. W Krakowie ta kwota nie starcza nawet na wynajem najskromniejszego pokoju, nie mówiąc o jedzeniu, czy leczeniu. Naszym celem jest:
Zapewnienie dachu nad głową: Opłacenie kaucji i czynszu za pokój lub małe mieszkanie na pierwsze 6 miesięcy (miejsce przyjazne psu). Zakupienie wyposażenia mieszkania
Ratunek dla oka: Pilne wizyty u specjalisty okulisty i chirurga, zakup leków i nowej protezy, by zatrzymać postępujące zakażenie.
Podstawowa egzystencja: Zakup ubrań (Andrzej ma tylko to, co na sobie), pościeli, środków higienicznych oraz karmy dla psa.
Dlaczego to robimy?
Jako społeczeństwo nie możemy pozwolić, by niepełnosprawny, niewidomy chłopak, który już raz został skrzywdzony przez system (domy dziecka) i rodzinę, teraz spał na klatce schodowej. Andrzej nie pije, nie bierze używek – po prostu przegrał z brutalną rzeczywistością.
Każda złotówka to krok w stronę światła dla Andrzeja. Prosimy o wpłaty i udostępnienia. Pokażmy mu, że świat nie składa się tylko z ciemności, bezwzględnych urzędników i zimnych murów klatki schodowej.