Updates5
-
🔴 AKTUALIZACJA 14.09 — PO OSTATNIEJ WIZYCIE TADKA W NEUROTEAM
W ostatniej aktualizacji pisałam Wam o kontroli neurologicznej Tadka, kolejnych napadach i o tym, że mimo leczenia nadal musimy bardzo uważnie go obserwować.
Niestety teraz doszedł kolejny problem.
Zbiórka praktycznie stanęła, a Tadkowi kończy się zapas leczenia.
Tadek każdego dnia przyjmuje 7 różnych leków.
Miesięczny koszt samej farmakoterapii to około 2000 zł.
Nie jestem dziś w stanie od razu zabezpieczyć całego miesiąca, dlatego dzielimy ten ogromny koszt na mniejsze, realne cele.
❤️ PIERWSZY CEL: 990 ZŁ
Tyle potrzebujemy teraz na 2 z 7 leków, które Tadek przyjmuje codziennie:
💊 Phenoleptil – 450 zł
💊 Zonisamidum – 3 opakowania – 540 zł
Razem: 990 zł.
Chcę bardzo jasno powiedzieć:
990 zł nie zabezpieczy Tadkowi miesiąca leczenia.
To dopiero dwa z siedmiu leków. Pozostają jeszcze kolejne preparaty, w tym Pexion, Gabapentyna, Topamax, Levetiracetam i Pregamina.
Po tym, co Tadek już przeszedł — seriach napadów, hospitalizacjach i walce o jego życie — nie możemy pozwolić sobie na przerwę w terapii.
Dzisiaj proszę więc nie o całe tysiące.
Spróbujmy najpierw zdobyć te 990 zł.
Jeśli 50 osób wpłaci po 20 zł, możemy zamknąć pierwszy pilny etap. ❤️
Każda wpłata ma znaczenie.
Każde udostępnienie również.
Będę tutaj na bieżąco aktualizować, ile udało się zebrać i co zostało już zabezpieczone.
Tadek nadal walczy. My razem z nim. 🐾❤️
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Dałam dom tym, których wszyscy skreślili. Dziś proszę o pomoc dla Tadka i Luny.
Od wielu lat pomagam bezdomnym zwierzętom. Zabieram psy z miejsc, gdzie nie miały już żadnej nadziei, leczę je, przygotowuję do adopcji i szukam im domów.
Wiele z nich znalazło swoje rodziny.
Ale są też takie, których nikt nie chciał.
Za stare. Za chore. Zbyt trudne.
To właśnie one zostały ze mną.
Dziś w moim domu mieszka 16 zwierząt: 5 moich własnych psów, 9 psów, których nikt nie chciał oraz 2 kotki, które również nie miały nikogo.
Nie planowałam takiego życia. Po prostu nie potrafiłam odwrócić głowy, kiedy te zwierzęta potrzebowały pomocy.
Dziś walczę o dwa z nich – Tadka i Lunę.
Luna całe życie spędziła na łańcuchu. Po śmierci właściciela trafiła do przytuliska z owrzodziałym okiem. Zawiozłam ją na operację, a później przez tygodnie walczyłyśmy z powikłaniami.
Później okazało się, że cierpi na chorobę nerek i głęboką ropowicę skóry. Dzięki leczeniu udało się ją ustabilizować. Kiedy była już blisko lepszego życia, usłyszałam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby ją uśpić.
Nie zgodziłam się.
Luna została ze mną i dziś znowu walczy – tym razem z ciężką anemią i problemami z nerkami. Potrzebuje specjalistycznego leczenia, badań, leków, możliwej transfuzji i hospitalizacji.
Tadek jest ze mną od półtora roku. To pies, którego również nikt nie chciał. Choruje na ciężką padaczkę. Między atakami jest cudownym psem, ale napady bywają bardzo groźne i wymagają stałego leczenia oraz zabezpieczenia na wypadek kryzysu.
Przez lata radziłam sobie sama. Płaciłam za leczenie, leki i wizyty u specjalistów.
Dziś proszę o pomoc, bo koszty ratowania dwóch żyć przekroczyły moje możliwości.
Zebrane środki zostaną przeznaczone na leczenie Tadka i Luny: leki, badania, konsultacje specjalistyczne, hospitalizację, możliwą transfuzję krwi oraz karmę weterynaryjną.
Cel zbiórki: 15000 zł.
Nie proszę dla siebie.
Proszę dla psów, które kiedyś nie miały nikogo.
Jeśli możesz pomóc – dziękuję. Jeśli nie możesz wpłacić, samo udostępnienie może być dla nich ogromną pomocą.
W imieniu Tadka, Luny i wszystkich zwierząt, które dostały u mnie drugą szansę – dziękuję.
Witam, proszę o kontakt, napisałam wiadomość na messenger
Babcia Roxy i Kawusi trzyma kciuki za zdrówko Luny i Tadzia!