Koszta weterynaryjne psiaka z guzem.
Koszta weterynaryjne psiaka z guzem.
Description
Tego psa zobaczyłam po raz pierwszy 12 lutego 2023 roku w Łapach... ponad 3 lata temu.
Błąkał się po ulicy. Zrobiłam wtedy post — ktoś zadzwonił, że podobno ma właściciela. Później jeszcze kilka razy dostawałam zgłoszenia, ale gdy dojeżdżałam na miejsce... jego już nie było.
Chciałam mu pomóc, bo już wtedy miał widocznego guza.
Niestety — nie udało się. Ani go złapać, ani znaleźć właściciela.
I tak minęły ponad 3 lata...
Do teraz.
Kilka dni temu wybiegł prosto pod koła samochodu. Na szczęście kobieta zdążyła zahamować. Pies uciekł na pobliską posesję. Gdy poszła sprawdzić, usłyszała od starszego pana, że to bezdomny pies, którego tylko dokarmia...
Nie wahała się ani chwili — zabrała go i napisała do mnie.
Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy na zdjęciach zobaczyłam JEGO...
Tego samego psa, któremu nie mogłam pomóc przez tyle lat.
Dzisiaj w końcu mogę.
Pies jest już bezpieczny, w domu tymczasowym i po pierwszej wizycie u weterynarza (za którą ogromnie dziękuję — była bezpłatna ❤️).
Przed nami jednak sporo kosztów:
• echo serca
• badania krwi
• konsultacja ortopedyczna
• RTG –
• kastracja –
Do tego dojdą: szczepienia, odrobaczenie, zabezpieczenie przeciw pchłom i kleszczom, czipowanie... i przede wszystkim operacja guza.
Każdy wydatek będzie udokumentowany.
Sama nie dam rady — jak wiecie, mam pod opieką już kilka psów, które generują stałe koszty.
Ale razem... możemy zrobić naprawdę dużo.
Czy pomożecie mi zawalczyć o niego? ❤️
Z całego serca dziękuję za każdą pomoc ❤️