Updates52
-
❤️ JESTEŚMY JUŻ TAK BLISKO...
Przez ostatni rok razem przeszliśmy bardzo długą drogę. Dziś pozostało mi już tylko czekać na moment, w którym zostaną otwarte i rozpoznane złożone oferty.
Nie wiem, czy potrwa to jeszcze kilka dni, czy wydarzy się wcześniej. Wiem tylko, że to oczekiwanie jest pełne emocji... i że bardzo chciałabym, aby wszystko zakończyło się po naszej myśli. 🍀
Dziękuję Wam za to, że byliście ze mną na każdym etapie — za każdą wpłatę, udostępnienie, wiadomość i każde „trzymam kciuki”. ❤️
Gdy tylko poznam wynik, wrócę tutaj i opowiem Wam, jak zakończyła się ta historia.
Jeszcze chwilę... jeszcze trochę nadziei. 🍀❤️
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Od wielu lat samotnie wychowuję swojego 16-letniego syna. Za nami trudna historia pełna cierpienia, przemocy i strachu, ale także ogromnej determinacji, żeby dać dziecku spokój i bezpieczny dom.
W grudniu 2018 roku, tuż przed świętami, podjęłam najważniejszą decyzję w życiu – zabrałam syna i wyprowadziłam się od jego ojca, zostawiając za sobą lata krzyku, awantur i lęku. Wynajęłam małe mieszkanie, w którym wreszcie mogliśmy odetchnąć. Syn mówił wtedy, że jest najszczęśliwszym dzieckiem na świecie – wreszcie miał ciszę, spokój i poczucie bezpieczeństwa.
Przez te lata sama zajmowałam się wszystkim: wychowaniem, wizytami u lekarzy i specjalistów, szkołą, codziennymi wydatkami. Syn urodził się z niedosłuchem, przeszedł wiele zabiegów i wymagał stałej troski. Dziś ma 16 lat i skończył drugą klasę technikum. Jest dobrym, wrażliwym chłopakiem, który marzy tylko o jednym – żebyśmy mogli wrócić do naszego mieszkania, gdzie spędziliśmy najpiękniejsze chwile gdy był mały.
Niestety los nie był dla nas łaskawy. Po rozwodzie okazało się, że były mąż popadł w ogromne długi i ogłosił upadłość konsumencką. Nasze wspólne mieszkanie trafiło pod nadzór syndyka. Dziś połowa mieszkania jest moja, a drugą połowę mogę odkupić za 129 500 zł. To ogromna kwota, której sama nie jestem w stanie zebrać – a bez tego możemy stracić dach nad głową. Od lat spłacam kredyt hipoteczny za mieszkanie, w którym nawet nie możemy mieszkać, jednocześnie wynajmując malutkie lokum, by zapewnić synowi bezpieczeństwo. Moim i syna największym marzeniem jest wrócić razem do naszego domu. Chciałabym, by mój syn mógł poczuć, że ma swoje miejsce na ziemi. Marzymy, by znów zjeść wspólny obiad na balkonie – nawet w chłodny dzień czy w deszczu – bo dla nas liczy się tylko to, że jesteśmy razem.
Proszę o pomoc w zebraniu tej kwoty. Każda wpłata, każde udostępnienie przybliża nas do tego, by mój syn mógł dorastać bez lęku i z poczuciem, że ma prawdziwy dom.
Dziękuję z całego serca za każde wsparcie ❤️
Miłej trzeciej zmiany ;) Werka
Dziękuję ❤️
Powodzenia! Mam nadzieję, że Wam się uda!
Dziękuję, nie wiem komu ale z całego serca dzięki ❤️
Proszę o pomoc ❗❗❗
Dziękuję z całego ❤️ za wszystkie wpłaty
Dziękuję za wszystkie wpłaty ❤️❤️❤️❤️