Description
Nikolka w sierpniu skończyła 12 lat. Jeszcze kilka tygodni temu żyła swoim zwyczajnym, szczęśliwym życiem. To wspaniała, niezwykle aktywna i pełna pasji dziewczynka. Jest wzorową uczennicą – w klasach czwartej i piątej ukończyła rok szkolny ze świadectwem z wyróżnieniem. Wolny czas uwielbiała spędzać aktywnie: jeżdżąc na rolkach i rowerze, rysując oraz śpiewając w parafialnej scholi. Zawsze uśmiechnięta, życzliwa i gotowa pomóc innym.
W nocy z 5 na 6 września wszystko zmieniło się w kilka sekund.
Nikola poczuła się źle, kręciło jej się w głowie i nagle straciła przytomność. W tamtej przerażającej chwili została natychmiast zabrana przez karetkę pogotowia do szpitala, gdzie rozpoczęła się dramatyczna walka o jej życie.
Lekarze postawili diagnozę: wrodzona malformacja tętniczo-żylna w mózgu,która do momentu pęknięcia nie dawała żadnych objawów.
Doszło do krwawienia wewnątrzkomorowego oraz masywnego krwotoku do mózgu, w wyniku którego uszkodzeniu uległy płat skroniowy i czołowy. Skutkiem tego był potężny obrzęk mózgu.Konieczne było wykonanie drenażu w celu jego odbarczenia. Lekarze planują wstawić zastawkę wewnątrzkomorową aby uniknąć wodogłowia,a co za tym idzie całego szeregu powikłań .
Początkowo lekarze nie dawali jej żadnych szans. Jej stan był skrajnie ciężki, wręcz krytyczny – lekarze mówili wprost o godzinach i dniach, które jej zostały. Przez 2 tygodnie była utrzymywana w śpiączce farmakologicznej na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej , podłączona do respiratora i aparatury ratującej życie.
Godziny spędzone przy jej łóżku były dla nas bardzo ciężkim przeżyciem. Nie wiedzieliśmy, ile czasu zostało naszej ukochanej córce.
Ku zaskoczeniu lekarzy, dzięki ogromnej sile walki Nikoli, najgorsze mamy za sobą – córeczka jest już wybudzona, samodzielnie oddycha i obecnie znajduje się w Klinice Neurochirurgii.
Zaczyna do nas wracać. Rozpoznaje bliskich i porozumiewa się z nami w ograniczonym zakresie. Niestety, skutki wylewu są poważne: Nikola ma niedowład prawostronny oraz problemy z pamięcią krótkotrwałą. To, co dla nas jest proste, dla niej teraz stanowi ogromne wyzwanie
Dlaczego potrzebujemy Waszego wsparcia?
Przygotowujemy się do intensywnej, długiej i niestety niezwykle kosztownej rehabilitacji neurologicznej i ruchowej. W jej przypadku czas ma znaczenie – chcemy, żeby gdy tylko będzie w pełni gotowa, mogła jak najszybciej trafić do specjalistycznego ośrodka i rozpocząć terapię.
Zebrane środki przeznaczymy na:
•specjalistyczną fizjoterapię i rehabilitację
neurologiczną,
•terapię zajęciową i trening samodzielności,
•potrzebny sprzęt medyczny, ortopedyczny i
rehabilitacyjny,
•turnusy rehabilitacyjne oraz inne formy terapii
i opieki, których będzie potrzebowała na
kolejnych etapach powrotu do sprawności.
Nie znamy jeszcze dokładnej kwoty wszystkich przyszłych wydatków, ponieważ leczenie to proces rozłożony w czasie, pełen niewiadomych. Wiemy jednak, że chcemy mieć możliwość wyboru dla niej najlepszej dostępnej terapii.
Chcemy tylko zobaczyć ją znowu taką, jaką ją znamy.
Nie możemy cofnąć tego, co wydarzyło się w nocy z 5 na 6 września.
Możemy jednak zrobić wszystko, żeby Nikola dostała szansę na powrót:
do szkolnej ławki, do swoich przyjaciół,
na rower i rolki, do swoich ukochanych pasji i sportu, do życia, które kocha.
W domu na jej powrót niecierpliwie czeka także jej mały piesek york, który bardzo za nią tęskni.
Jeśli możesz – wpłać. Każda, nawet najmniejsza wpłata pomoże nam zapewnić Nikoli dalsze leczenie i rehabilitację.
Jeśli nie możesz – udostępnij tę zbiórkę. Być może dzięki Tobie dotrzemy do kogoś, kto pomoże Nikoli zrobić kolejny krok w drodze do odzyskania sprawności.
Nazywam się Edyta Pastusiak, jestem mamą Nikoli i organizatorką tej zbiórki. W imieniu swoim, najbliższych, rodzeństwa i przyjaciół Nikoli z całego serca dziękuję za każde okazane wsparcie, dobroć i solidarność ❤️


Dasz radę!
Z całego serca dziękujemy! Przekroczyliśmy próg 40 tysięcy złotych! 🙏 Każda wpłata przybliża Nikolę do specjalistycznej rehabilitacji, a każde udostępnienie sprawia, że nasza historia dociera do coraz większych serc. Dziękujemy za Waszą siłę, za każde dobre słowo i za to, że pomagacie nam walczyć o życie i uśmiech naszej córeczki. Jesteście niezastąpieni!
Wspieram również w modlitwie. Wierzę, że to dzięki dotychczasowej modlitwie, zwłaszcza różańcowej, udało się przetrwać najgorsze 🙏.
Ekipa Kotfasa. Dasz Rade Siłaczko!
Wszystko będzie dobrze!