Description
Pomóżmy tacie zatrzymać przy sobie czwórkę dzieci. Nie pozwólmy, by zabrakło im domu i poczucia bezpieczeństwa! ❤️
Czworo dzieci w wieku 11, 10, 5 i 1 roku. Jeden tata, który chce dać im dom, bezpieczeństwo i normalne dzieciństwo. Dziś potrzebuje naszej pomocy, żeby móc zapewnić im wszystko, czego potrzebują.
Piszę tę zbiórkę jako siostra, która nie potrafi bezczynnie patrzeć na sytuację swojego brata i jego dzieci.
Moja bratowa wraz z czwórką dzieci przebywała w Domu Samotnej Matki. W wyniku trudnej sytuacji rodzinnej dzieci opuściły placówkę i ich tata przejął nad nimi codzienną opiekę 3 tygodnie temu.
Z dnia na dzień mój brat stanął przed ogromnym wyzwaniem. Musiał zorganizować życie dla pięcioosobowej rodziny, zapewnić dzieciom dach nad głową, jedzenie, ubrania i wszystko, czego potrzebują na co dzień.
Nie odwrócił się od swoich dzieci. Chce się nimi opiekować, chce, żeby dorastały razem z nim i miały poczucie, że mimo trudnej sytuacji mają tatę, na którego zawsze mogą liczyć.
Niestety, pojawiło się również ryzyko, którego jako rodzina bardzo się boimy – rozdzielenia dzieci z tatą i umieszczenia ich w placówce opiekuńczej.
W dniu przejęcia opieki nad dziećmi brat został poinformowany telefonicznie przez osoby zaangażowane w sprawę, że dla rodzeństwa poszukiwana jest już placówka. Zapytano go, czy jest w stanie samodzielnie zabezpieczyć potrzeby całej czwórki.
On chce podjąć się tej odpowiedzialności. Chce, żeby dzieci zostały razem z nim. Potrzebuje jednak pomocy, aby móc zapewnić im odpowiednie warunki.
Dlaczego potrzebujemy pomocy?
Mój brat pracuje i zarabia około 3500 zł netto miesięcznie. Wynajmuje mieszkanie w prywatnej kamienicy. Z tych pieniędzy musi utrzymać siebie i czworo dzieci.
Obecnie nie otrzymuje świadczenia 800+ na dzieci. ZUS prowadzi postępowanie wyjaśniające związane ze zmianą sytuacji opiekuńczej. Mama dzieci nie złożyła wymaganego oświadczenia, dlatego wypłata świadczenia została wstrzymana do czasu wyjaśnienia sprawy.
MOPS zadeklarował pomoc, ale procedury wymagają czasu. W sądzie czekamy na rozstrzygnięcia dotyczące alimentów i sytuacji dzieci. Nie wiadomo, kiedy brat będzie mógł otrzymać dodatkowe środki.
Szacujemy, że na załatwienie wszystkich formalności i uzyskanie pierwszych pieniędzy z instytucji możemy czekać nawet około trzech miesięcy.
Trzech miesięcy, podczas których dzieci muszą normalnie jeść, ubierać się, chodzić do szkoły i mieć zapewnione wszystkie podstawowe potrzeby.
Do tej pory pomagałam bratu finansowo, kupowałam potrzebne rzeczy i wspierałam rodzinę, jak tylko mogłam. Niestety, utrzymanie pięciu osób przekracza już również moje możliwości.
Dlatego zdecydowałam się poprosić o pomoc ludzi o dobrych sercach.
Na co przeznaczymy zebrane pieniądze?
Naszym celem jest zebranie 12 000 zł, które pozwolą zabezpieczyć najpilniejsze potrzeby rodziny w tym przejściowym, bardzo trudnym okresie.
Pieniądze zostaną przeznaczone na:
żywność i podstawowe zakupy,
pieluchy, kosmetyki i środki higieniczne,
ubrania i obuwie dla czwórki dzieci,
leki i artykuły potrzebne najmłodszemu dziecku,
opłaty za mieszkanie i bieżące rachunki,
inne niezbędne potrzeby związane z codzienną opieką nad dziećmi.
Prosimy o pomoc, nie o luksusy
Nie szukamy łatwych rozwiązań ani pieniędzy na przyjemności. Chcemy pomóc ojcu, który mimo bardzo trudnej sytuacji nie zostawił swoich dzieci i chce stworzyć im bezpieczny dom.
Jako siostra chcę zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby pomóc bratu przetrwać ten najtrudniejszy okres. Nie jestem jednak w stanie sama zapewnić wszystkiego, czego potrzebuje czworo dzieci.
Każda wpłata, nawet najmniejsza, będzie miała ogromne znaczenie. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, proszę, udostępnij tę zbiórkę. Być może dzięki Tobie dotrze ona do kogoś, kto będzie mógł wesprzeć tę rodzinę również w sposób rzeczowy, paczkami żywieniowymi.
Dzieci nie powinny ponosić konsekwencji trudnej sytuacji dorosłych. Powinny mieć prawo do spokojnego dzieciństwa, pełnej lodówki, własnego łóżka i taty, który jest przy nich każdego dnia.
Pomóżmy mojemu bratu stanąć na nogi. Pomóżmy mu zapewnić dzieciom dom, bezpieczeństwo i szansę na pozostanie razem.
Niech te dzieci wiedzą, że nie są same. Że są ludzie, którzy potrafią wyciągnąć pomocną dłoń, kiedy życie staje się naprawdę trudne.
Z całego serca dziękuję każdemu, kto okaże nam choć odrobinę wsparcia. ❤️