id: pr2mtn

Wsparcie po pożarze suszarni w naszej rodzinnej stolarni

Wsparcie po pożarze suszarni w naszej rodzinnej stolarni

 
Paulina Panek

Description

W nocy z 2 na 3 grudnia nasze życie zatrzymało się w jednej chwili.

Ogień, którego nikt się nie spodziewał, zabrał dorobek wielu lat – rodzinną firmę, miejsce pracy, miejsce, które budowaliśmy rękami, wysiłkiem i sercem. W kilka minut zostało z niego tylko to, co nie mogło spłonąć: strach, bezradność i cisza, która zostaje po krzykach.

Strażacy walczyli godzinami. Staliśmy obok i patrzyliśmy, jak to, co było częścią naszej codzienności, znika w płomieniach. I nie mogliśmy zrobić nic.

Nic – poza czekaniem, aż ogień zdecyduje, ile nam zostawi.

To uczucie bezsilności jest nie do opisania. W jednej nocy straciliśmy miejsce pracy, sprzęty, materiały, narzędzia, to, na czym opierał się nasz byt. Wszystko, co pozwalało nam żyć normalnie i zapewniać przyszłość naszej rodzinie.

Dziś stoimy na pogorzelisku i próbujemy zrozumieć, jak zacząć od nowa.

Nie mamy już gdzie wrócić do pracy. Nie mamy budynku, narzędzi, niczego, co pozwoliłoby nam ruszyć dalej.

Dlatego prosimy o pomoc – choć nigdy nie myśleliśmy, że będziemy musieli to zrobić.

Każda złotówka to cegiełka, która zbliża nas do odbudowania firmy i normalności, którą ogień zabrał nam w jedną noc.

Jeśli możesz – pomóż.

Jeśli nie możesz – udostępnij.


Dziękujemy.

Za każde dobre słowo, za każdą pomoc, za to, że nie jesteśmy w tym sami.

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using