id: r8fuxj

Bezdomny Filemonek i wyrok śmierci..

Bezdomny Filemonek i wyrok śmierci..

 
Joanna Łakomska

Description

Witam serdecznie,

Opiszę dziś Wam moja historię a raczej nasza wspólną z Filemonem.

A mianowicie kiedy się sprowadziłam do domu, pewnego dnia ktoś podrzucił do szopy kota. Był on dziki i strasznie bał się jak wyciagalam rękę, uciekał na każdym kroku. Zaczęło się wspólne zdobywanie zaufania które trwało ponad 1 rok aż w końcu mogłam go pogłaskać. W zimę wzięłam go do domu bardzo zaprzyjaźnił się z moim psem Lucynka. Otrzymał imię Filemon. Okazał się bardzo grzeczny i spokojny. Wariował wieczorami wpadał w nocy na Lucyne. Do pewnego momentu, mój i jego świat się zawalił. Pewnego dnia Filemon nie mógł już wstać, był osowialy. Popedzilismy do lekarza, gorączka 40 °, odrazu dostał wlewy i zastrzyki ale pomaga na chwilę. Miał żółtaczkę która chwilowo się cofa. Wiem że jest terapia która daje duże szanse ale niestety sama nie dam rady z kosztami. Dlatego zwracam się do ludzi dobrej woli o pomoc. Ja nie mogę pozwolić mu odejść, muszę wiedzieć że zrobiłam wszystko co mogłam. Filciu mój też walczy.

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using