Zostałyśmy same-żona&córka Mateusza-Alzheimer
Zostałyśmy same-żona&córka Mateusza-Alzheimer
Updates1
-
Od kilku tygodni nasiliły się ataki padaczki. Mateusz jest bardzo słaby. Tydzień temu został mu założony ponownie PEG. Niestety nie ma już innej możliwości karmienia i dopalania. Każdy dzień to wielka niepewność dla naszej rodziny.
0CommentsNo comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Mam na imię Magda. Jestem mamą 13letniej Juli i żoną 36letniego Mateusza chorego na Alzheimera.
Mateusz od 2019 roku ma stwierdzonego Alzheimera. W 2021 roku zrezygnowałam z pracy zawodowej i musiałam zaopiekować się chorym mężem w domu. Niestety choroba w tak młodym wieku przebiega brutalnie szybko i agresywnie. Po 4 latach od diagnozy Mateusz musiał być zacewnikowany na stałe, przestał chodzić, mówić i przegryzać-połykać pokarmy. Lekarze założyli mu PEGa (dokarmianie dojelitowe). Opieka stała się stała 24h na dobę, 365dni w roku bez chorobowego, urlopu… Dodam, że sama choruje na depresję - korzystam z wizyt psychiatrycznych, mam przepukliny na kręgosłupie…
W październiku 2024 Mateusza stan się znacznie pogorszył - krzyki, pobudzenie towarzyszyły naszej rodzinie cały czas. Nie znana była nam przyczyna… próbowaliśmy z lekarzami wszystkiego chyba co jest na rynku by Go wyciszyć. Córka miała lęki, do szkoły chodziła niewyspana i wystraszona. Opuściła się w nauce i zaczęła się odizolowywać - zamykała się w sobie.
W grudniu choroba Mateusza spowodowała, że nie pozwolił nam na dotykanie go i karmienie przez PEGa…zaczęło to zagrażać jego życiu. Przed świetami Bożego Narodzenia trafił na oddział szpitala psychiatrycznego we Wrocławiu. Niestety lekarze nie byli w stanie już go wyciszyć i zasugerowali, by nam pomóc Całodobowy Dom Opieki. Mateusz jest w stanie gdzie jest mu potrzebna całodobowa opieka pielęgniarska i lekarska. Był to dla nas cios. Serca nam pękły na milion kawałków…
Zaczęliśmy szukać… na NFZ:
- hospicjum - NIE kwalifikuje się, bo nie ma odleżyn, choroby AIDS, nowotwora
- Zakład Opieki Leczniczej - czas oczekiwania to ok 3 lata
- DPS - czas oczekiwania ok 3-4 lata
Mateusz od 3go stycznia przebywa w prywatnym Domu Opieki w Nysie. Pustka w domu i w sercach jest ogromna. Koszt miesięczny jego pobytu jest bardzo bardzo wysoki.
Oddając Go, musiałam zrezygnować ze świadczenia opiekuńczego ponieważ przestałam sprawować nad nim opiekę. Zostało mi to zabrane z dnia na dzień. Mateusza renta w kwocie 2500pln nie wystarcza na pokrycie kosztów z Jego pobytem w ośrodku, nie mamy z Julia na rachunki, na życie.
Obecnie szukam pracy - dodam obojętnie jakiej, tylko na szybko bo nie mamy za co żyć. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji.
Obie bardzo prosimy Was Dobrzy Ludzie o pomoc. Tyle Razy już podarowaliście nam swoje dobre serca, za co jesteśmy wdzięczni.
PROSIMY O WASPARCIE🫶🏻♥️🙏
Każda złotówka się liczy…
PayPal: [email protected]
Magda, trzymaj się! Jesteś naprawdę silna ❤️ Już wielokrotnie to pokazałaś.
Przykre że w czasie live pomocowego społeczność piguł i niezrównoważona kobieta o nicku Żona Boga neguja ta piękna akcje, oby nikt z was nie potrzebował kiedyś pomocy
Zdrowia i wytrwałości ❤️❤️
Jeszcze jedna mała cegiełka
Odrobinkę słońca dla całej rodziny