Na pomoc Aurorze i Borealisowi, naszym tymczasom
Na pomoc Aurorze i Borealisowi, naszym tymczasom
Description
Niestety nadszedł ten ciężki czas kiedy musimy prosić o pomoc dla naszych tymczasów.
Dla osób które nas nie znają: jesteśmy małym kocim domem tymczasowym, działamy od 2016 roku. Najpierw tymczasowaliśmy koty i kocięta pod patronatem fundacji Zwierzaki z Mińska. Później musieliśmy z powodów osobistych przerwać działalność, którą wznowiliśmy w 2019 roku. Tym razem jednak porwaliśmy się na prowadzenie go prywatnie: wyłapywaliśmy bezdomne kocięta z ulicy, na które nie było miejsc w fundacjach z powodu przepełnienia i z małym wsparciem od osób prywatnych z powodzeniem parę takich bid znalazło wspaniałe domy stałe.
Z powodów naprawdę dramatycznej sytuacji finansowej przez jakiś czas chcieliśmy ograniczyć działalność do ulicznych kociąt, ale daliśmy się przekonać do wzięcia pod swój dach dorosłego dwupaku kotów które zostały przez kogoś wyrzucone na ulice. Mieszkały kilka miesięcy w klatce w klinice i stamtąd je wzięliśmy. Niestety okazało się, że kotka z dwupaku cierpi na chorobę sierocą i w pakiecie ma chorobę/zespół pica: są to zaburzenia odżywiania objawiające się kompulsywnym spożywaniem rzeczy które stanowią dla kota zagrożenie jego życia. Szanse wyadoptowania dorosłego dwupaku są... małe. Koty są ze sobą tak zżyte że nie można ich rozdzielić, a trudna kotka pozostaje pod naszą pieczą. Nazwaliśmy je Aurora i Borealis. Aurora jest młodą kotką (max 3 lata), Borealis starszym kocurem i traktuje ją jak swoją córkę.
Koty są u nas półtora roku i niestety stało się: w nocy Aurora włamała się do szafy i napchała się ciuchów. Bo Aurora gustuje w miękkich tkaninach i w gorszych okresach swojej choroby potrafi zacząć zjadać ubranie które ktoś na sobie nosi.
Cały dom został pod jej bezpieczeństwo zabezpieczony, jak widać nie idealnie.
Od 27 marca do 7 kwietnia przeszła dwa zabiegi (wgląd do pełnej dokumentacji medycznej udostępniam na fp domu tymczasowego gdyż na zrzutce są ograniczenia co do ilości grafik do sztuk 10, będę wrzucać rozliczenia). Koszty są kolosalne.
Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc. Musieliśmy się zadłużyć żeby spłacić rachunki w klinice, a jeszcze nie cały dług jest spłacony (musimy go spłacić w tym tygodniu). Obydwa koty potrzebują też pilnego leczenia stomatologicznego (konkretnie usunięcia kilku zębów), przed zabiegami potrzebują też podstawowej diagnostyki.
Od bardzo dawna nie prosiliśmy o pomoc finansową, koty żywimy i pielęgnujemy ze swoich środków. Ale obecna sytuacja nas przerosła...
Bardzo dziękujemy za każdą pomoc.
Wszystkie rozliczenia będą publikowane na zrzutce na bieżąco. Dzisiaj (11 kwietnia) wrzucam wszystkie spłacone do tej pory rachunki, mamy nad sobą jeszcze drugie tyle do spłacenia :( (stąd kwota zrzutki, zadłużenie jest jeszcze nie spłacone).
Zapraszamy też na nasz fp na facebooku ( https://www.facebook.com/dtfunkytown ), gdzie można zapoznać się z naszą dotychczasową działalnością i historią naszych tymczasów i gdzie na bieżąco będziemy informować o sytuacji i rozliczeniach.