Description

NIP: 5130314082

KRS: 0001263258


Każdego dnia w internecie pojawiają się tysiące komentarzy, fałszywych informacji, zmanipulowanych treści i zorganizowanych ataków. Część z nich znika po kilku godzinach, inne przez tygodnie docierają do kolejnych osób. Jedne zgłoszenia kończą się usunięciem treści, inne pozostają bez reakcji.


Widzimy skutki, ale wciąż zbyt rzadko potrafimy odpowiedzieć na najważniejsze pytania. Dlaczego jedna fala hejtu wygasa, a druga rośnie? Co naprawdę działa przy zgłaszaniu szkodliwych treści? Jak rozpoznać zorganizowaną kampanię? Kto na niej zarabia? Jak zmieniają się te mechanizmy z roku na rok?


Dlatego chcemy stworzyć Instytut Badań nad Hejtem i Dezinformacją, czyli stały zespół badawczy, który będzie systematycznie przyglądał się temu, co dzieje się w polskim internecie.


Jedno badanie to za mało


Raport przygotowany raz może pokazać, jak wygląda sytuacja w danym momencie. Nie pokaże jednak, czy rok później jest lepiej, gorzej czy dokładnie tak samo.

Internet zmienia się bardzo szybko. Zmieniają się algorytmy, zasady działania platform, sposoby rozpowszechniania treści i metody prowadzenia zorganizowanych kampanii. Część danych znika bezpowrotnie. Usuwane są posty, konta przestają istnieć, a zasięgów sprzed kilku miesięcy często nie da się już odtworzyć.


Dlatego potrzebny jest zespół, który będzie obserwował te zjawiska przez lata, według powtarzalnych metod i na podstawie porównywalnych danych.


Dopiero wtedy będziemy mogli uczciwie powiedzieć, czy podejmowane działania przynoszą efekty i czy internet rzeczywiście staje się bezpieczniejszym miejscem.


Hejt i dezinformacja coraz częściej idą razem


Fałszywa informacja może uruchomić falę nienawiści, która trwa jeszcze długo po jej sprostowaniu. Zorganizowany atak może z kolei służyć temu, aby uciszyć konkretną osobę, podważyć jej wiarygodność albo zniszczyć reputację firmy, szkoły czy organizacji.


Mechanizmy często są podobne. Sieci kont, powielane komentarze, skoordynowane publikacje i sztuczne zwiększanie zasięgów mogą sprawić, że jedna treść w bardzo krótkim czasie dotrze do tysięcy osób.


Dlatego chcemy badać hejt i dezinformację wspólnie, zamiast traktować je jak dwa zupełnie oddzielne problemy.


Nie interesuje nas wyłącznie to, ile szkodliwych treści pojawia się w internecie. Chcemy wiedzieć, skąd się biorą, jak się rozprzestrzeniają, co je napędza i przede wszystkim, co naprawdę pomaga je zatrzymać.


Co chcemy badać?


Instytut ma zajmować się między innymi skutecznością zgłaszania treści na platformach, przebiegiem zorganizowanych fal hejtu, sieciami kont i kampaniami prowadzonymi na zamówienie.


Chcemy również badać rynek negatywnych opinii, sposoby sztucznego zwiększania zasięgów oraz to, jak takie działania wpływają na ludzi, szkoły, firmy i organizacje.

Jednym z najważniejszych obszarów będzie sprawdzanie skuteczności konkretnych interwencji. Nie chcemy mówić, że coś działa tylko dlatego, że tak nam się wydaje.


Chcemy mieć dane, które pokażą, jakie działania rzeczywiście przynoszą efekt, a które mimo dobrych intencji nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.


Badania obejmą również zmiany w prawie i orzecznictwie oraz ocenę kampanii edukacyjnych.


Jeżeli jakieś rozwiązanie nie działa, chcemy mieć odwagę powiedzieć to głośno, również wtedy, kiedy będzie chodziło o działania prowadzone przez nas samych.


Wiedza ma być dostępna dla każdego


Wyniki badań nie mają trafiać do zamkniętej szuflady ani być sprzedawane w drogich raportach.


Metodologie, wyniki oraz odpowiednio zanonimizowane dane chcemy udostępniać publicznie. Będą mogły korzystać z nich uczelnie, dziennikarze, organizacje społeczne, firmy, szkoły i wszyscy, którzy chcą lepiej rozumieć zjawiska zachodzące w internecie.


Jeżeli Instytut powstanie dzięki publicznym wpłatom, jego wiedza również powinna być dostępna publicznie.


Niezależność musi być czymś więcej niż deklaracją


Wiemy, że Instytut działający przy Fundacji Usuwanie Hejtu musi szczególnie dbać o wiarygodność.


Dlatego nie chcemy prosić nikogo, aby po prostu wierzył w publikowane przez nas wyniki. Program badawczy ma być oceniany przez radę naukową spoza Fundacji.

Instytut nie będzie przygotowywał ekspertyz pod prowadzone przez nas sprawy ani tworzył badań na życzenie darczyńców. Chcemy publikować metodologię i dane również po to, aby każdy mógł sam sprawdzić nasze wnioski, zakwestionować je i poddać krytyce.


Prawdziwa niezależność zaczyna się wtedy, kiedy dopuszcza się możliwość opublikowania wyniku, który jest niewygodny.


Dlaczego aż pięć lat?


Bo dopiero czas pozwala zobaczyć zmianę.

W pierwszym roku możemy zobaczyć, jak wygląda problem. W kolejnych latach zaczynamy dostrzegać różnice, kierunki zmian i zależności, których nie da się zauważyć podczas jednorazowego badania.


Po pięciu latach chcemy mieć coś znacznie bardziej wartościowego niż pojedynczy raport. Chcemy stworzyć wieloletni zbiór danych pokazujący, jak zmienia się hejt i dezinformacja w polskim internecie.


Ile to kosztuje?


Stworzenie Instytutu, który będzie naprawdę prowadził badania przez pięć lat, wymaga stałego zespołu i odpowiednich narzędzi. Nie chcemy stworzyć jednego raportu i zakończyć pracy. Chcemy przez kolejne lata zbierać dane, porównywać je, obserwować zmiany i sprawdzać, co rzeczywiście działa.


Szacujemy, że jeden rok działania Instytutu będzie kosztował około 3 000 000 zł. W tej kwocie największą część stanowi praca dziesięcioosobowego zespołu badawczego wraz z kosztami zatrudnienia. To około 1 800 000 zł rocznie.


Kolejne 600 000 zł rocznie przeznaczymy na badania terenowe oraz pozyskiwanie danych. Potrzebujemy również infrastruktury, narzędzi analitycznych i licencji, na które planujemy około 300 000 zł rocznie. Publikowanie wyników, otwarty dostęp do badań i udział w konferencjach to około 150 000 zł, a kolejne 150 000 zł potrzebujemy na administrację i codzienną obsługę Instytutu.

Przez pięć lat daje to łącznie 15 000 000 zł.


To właśnie dlatego celem zbiórki jest 15 milionów złotych. Nie jest to kwota potrzebna na jeden projekt czy jeden raport. To środki, które mają pozwolić zespołowi pracować przez pięć lat i stworzyć coś, czego dziś bardzo brakuje: stały, niezależny i oparty na danych ośrodek zajmujący się badaniem hejtu i dezinformacji w Polsce.


Chcemy, aby po tych pięciu latach zostały nie tylko publikacje, ale przede wszystkim wiedza i dane, z których będzie można korzystać przez kolejne lata.


Dlaczego warto wesprzeć tę zbiórkę?


Bo skuteczna walka z hejtem nie zaczyna się od kolejnego hasła ani kolejnej kampanii społecznej. Zaczyna się od wiedzy.


Musimy wiedzieć, gdzie problem naprawdę się zaczyna, jak się rozwija i w którym momencie można go zatrzymać. Musimy również wiedzieć, które rozwiązania pomagają, a które mimo dobrych intencji nie przynoszą rezultatów.


Chcemy, żeby za pięć lat rozmowa o hejcie i dezinformacji nie opierała się wyłącznie na pojedynczych historiach, przypuszczeniach i fragmentarycznych danych. Chcemy móc pokazać liczby, kierunki zmian i rozwiązania, których skuteczność została rzeczywiście sprawdzona.


Wpłata na tę zbiórkę jest wsparciem dla pracy, której efekty mogą służyć znacznie dłużej niż jeden raport. To budowanie wiedzy, z której będą mogli korzystać badacze, szkoły, organizacje, dziennikarze, firmy i wszyscy, którzy próbują lepiej zrozumieć to, co dzieje się w internecie.


Chcemy przez pięć lat konsekwentnie badać problem, który dotyka milionów osób.

Bo żeby skuteczniej zatrzymywać hejt i dezinformację, najpierw musimy naprawdę dobrze zrozumieć, jak działają.


Darczyńcy wpłacający powyżej 100 000 zł trafią na naszą ścianę chwały na stronie internetowej. O kolejności wyświetlania darczyńców decyduje wysokość łącznych darowizn na dany cel. Oczwyiście można też wpłacać anonimowo. Dziękujemy za każde wsparcie.


Tel: 222 900 142

mail: [email protected]

Location

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using