Description
Mordeczki,
od dawna chodził mi po głowie pomysł stworzenia satyrycznej bijatyki inspirowanej najbardziej charakterystycznymi postaciami polskiej polityki, historii i popkultury.
Teraz dostałem dostęp do modelu Astra i po raz pierwszy ten pomysł przestał być tylko fantazją zapisaną gdzieś z tyłu głowy.

Powstał Sejmageddon.
Gra jest jeszcze bardzo wczesną alfą, ale już działa. Można wybrać zawodnika, walczyć z komputerem albo połączyć się z kolegą przez internet. Są pierwsze kombinacje, bloki, ataki specjalne, granat, kot i arena przed Sejmem.

Obecną wersję możecie sprawdzić tutaj:
https://limewire.com/d/4qVyw#gfjCZOb9im
To dopiero początek, to nawet nie jest alfa, to test, czy projekt w ogóle jest możliwy, pierwsza PRAWDZIWA grywalna wersja gry będzie posiadać lepszą grafikę, kompletnie na nowo zaprojektowane postacie i areny oraz skomplikowany system walki.
Bijatyka dla niedzielnego gracza i starego wyjadacza
Chcę stworzyć system walki, którego podstaw można nauczyć się w kilka minut.
Początkujący gracz będzie mógł po prostu walić w przyciski, przypadkiem wyprowadzić efektowną serię i dobrze się bawić. Bardziej doświadczony zawodnik dostanie jednak znacznie głębszy system:
- kontrolowanie dystansu i tempa walki,
- wysokie i niskie bloki,
- osobny pasek gardy, który można przełamać,
- kontry, parowania i uniki,
- rzuty oraz przechwytywanie przeciwnika,
- przerywanie animacji i łączenie ataków,
- obronę przed atakami z wyskoku,
- zarządzanie energią i specjalnymi umiejętnościami,
- pułapki, zwody oraz mieszanie niskich i wysokich ciosów,
- różne strategie zależne od zawodnika i przeciwnika,
- krótkie, łatwe kombinacje oraz trudniejsze sekwencje wymagające dobrego wyczucia czasu.
Można będzie bawić się bez studiowania instrukcji, ale gracz znający mechanikę powinien bezlitośnie punktować przewidywalnego przeciwnika.

Każda postać ma walczyć inaczej
Nie interesuje mnie tworzenie kilkunastu podobnych zawodników ze zmienioną głową i kolorem garnituru.
Każda postać powinna mieć własną sylwetkę, tempo, zasięg, sposób poruszania się, kombinacje, mocne strony, słabości i kompletnie absurdalny atak specjalny.
Wyobraźcie sobie:
- ukochanego byłego prezydenta walczącego stylem pijanego mistrza „wódżitsu”, który może podczas walki pociągnąć z butelki i odzyskać część zdrowia;
- brodatego polityka używającego gaśnicy jako tarczy, broni dystansowej i narzędzia do wyprowadzania potężnych kontr;
- zawodnika wzywającego na pomoc dziadka w czołgu z czasów II wojny światowej (Wiemy o kogo chodzi, nie?);
- postać wskazującą przeciwnika palcem i wysyłającą mu kota prosto na twarz (Tutaj też chyba nie będzie pomyłek);
- prezydenta wykonującego specjalny atak długopisem;
- barda używającego gitary do blokowania ciosów i okładania przeciwnika akordami;
- szoguna w czerwonej zbroi, który wygrywa walkę spokojem, masą jako jedyny potrawi zadawać "bul"
Mam już znacznie więcej pomysłów, ale nie chcę zdradzać wszystkiego od razu.
Areny też będą częścią żartu
Walki nie będą odbywać się na przypadkowych tłach. Każda plansza ma nawiązywać do miejsca, wydarzenia albo memu, który Polacy natychmiast rozpoznają.
W planach mam między innymi:
- Stocznię Gdańską,
- Marsz Niepodległości gdzie lewicowi politycy mogą dostać w mordę od protestujących
- Marsz Równości (jak wyżej tylko odwrotnie)
- Zakopane z góralami komentującymi walkę,
- sejmową mównicę,
- polskie blokowisko,
- telewizyjne studio podczas wieczoru wyborczego,
- miesięcznicę z widownią w moherowych beretach
- kolejne areny wybrane wspólnie ze społecznością.
Tło nie ma być martwą dekoracją. Kibice będą reagować na ciosy, pojazdy i elementy otoczenia mogą uczestniczyć w atakach specjalnych, a poszczególne areny otrzymają własne animacje i drobne żarty.

Co chcę umieścić w pierwszej publicznej becie?
Mój obecny cel to:
- 10–12 grywalnych postaci,
- co najmniej 10 aren,
- rozbudowany system walki, gardy, kontr i kombinacji,
- wyraźnie różniące się style oraz cechy zawodników,
- walka z komputerem,
- lokalna rozgrywka dla dwóch osób,
- pełna gra przez internet,
- obsługa padów i możliwość zmiany przycisków,
- ranking zawodników i wyników,
- regularne wersje testowe dla wspierających,
- miejsce, w którym społeczność będzie zgłaszać błędy, proponować postacie i głosować nad dalszym rozwojem.

Planuję dojść do tego etapu w ciągu około 6miesięcy. Kolejne działające wersje będę publikował wcześniej, zamiast znikać na rok i wrócić z samą obietnicą.
Zakres może zmienić się po testach. Jeżeli jakaś mechanika okaże się po prostu słaba, wolę ją usunąć niż bronić jej tylko dlatego, że wcześniej wpisałem ją na listę.
Dlaczego potrzebuję 6000 zł?
To prawda, że dzisiaj prawie każdy może poprosić AI o stworzenie prostej gry.
Tyle że prosta gra wygenerowana jednym poleceniem zazwyczaj jest ciekawa przez pięć minut.
Żeby powstała dobra bijatyka, nadal potrzeba pomysłu, setek decyzji, testowania, poprawiania animacji, równoważenia postaci, przebudowy mechanik i wyrzucania rzeczy, które na papierze brzmiały świetnie, a w praktyce nie działają.
Pierwsza grywalna wersja Sejmageddonu powstała bardzo szybko, ale równie szybko wykorzystałem dostępny w moim płatnym planie limit pracy najbardziej zaawansowanego modelu. Dalszy rozwój oznacza setki, a prawdopodobnie tysiące kolejnych iteracji kodu, grafiki, animacji i testów.

Cel zbiórki wynosi 6000 zł.
Środki przeznaczę na dodatkowe kredyty obliczeniowe i narzędzia AI wykorzystywane bezpośrednio przy produkcji gry:
- około 35% na rozwój silnika walki i mechanik,
- około 30% na postacie, animacje i efekty,
- około 20% na plansze oraz interfejs,
- około 15% na tryb sieciowy, testy, optymalizację i usuwanie błędów.
Będę publikował zestawienie wydatków: datę, kwotę, wykorzystane narzędzie oraz element gry, nad którym wtedy pracowałem. Zachowam rachunki i potwierdzenia zakupu.
Jeżeli nie zbierzemy pełnej kwoty, rozwój będzie kontynuowany w mniejszym zakresie. Najpierw dopracuję system walki, później postacie i plansze, a następnie funkcje sieciowe.
Jeżeli zbiórka przekroczy cel, nadwyżka również zostanie wykorzystana wyłącznie na rozwój Sejmageddonu: kolejne postacie, areny, infrastrukturę sieciową, turnieje i utrzymanie gry. W szczególności kompletną mini grę gdzie pokonujemy bez końca coraz trudniejszych przeciwników, zbieramy perki rozwijamy postać i ścigamy się ze sobą w globalnym rankingu wyników. Jaszczur, Jaruzelski, czy Zawisza czarny, nowe style gry jak gay thai zadający dodatkowe obrażenia przeciwnikom z prawej strony, Hardkorowy Koks czy Instruktor Kung Fu.

Kim jestem?
Zawodowo zajmuję się projektowaniem graficznym, przede wszystkim prezentacjami i komunikacją wizualną.
Mam też ADHD, ogromną wyobraźnię, słabość do bijatyk i zdolność do wielogodzinnego hiperfokusu nad rzeczą, która naprawdę mnie wciągnie. W połączeniu z AI i niepokojącą ilością energetyków daje to całkiem skuteczny zespół produkcyjny składający się z jednej osoby i maszyny.
Zamierzam podejść do projektu poważnie: analizować rozwiązania znane z najlepszych bijatyk, testować mechanikę z różnymi graczami, regularnie poprawiać balans i pakować do gry tyle polskiego absurdu, ile udźwignie przeglądarka.
Wszystkie postacie będą fikcyjnymi, przerysowanymi karykaturami występującymi pod pseudonimami. Gra ma być satyrą, a nie zbiorem twierdzeń na temat prawdziwych osób.
Gra będzie darmowa
Gotowa gra będzie dostępna bezpłatnie.
Wspierający otrzymają wcześniejszy dostęp do kolejnych wersji, możliwość testowania nowych postaci i mechanik oraz wpływ na rozwój projektu poprzez ankiety i dyskusje.
Chcę również symbolicznie podziękować pierwszym stu osobom, które pomogą uruchomić projekt. Chętni będą mogli przesłać swoje zdjęcie i po wyrażeniu osobnej zgody pojawić się losowo wśród pikselowych widzów na wybranych arenach.
Szczegółowe zasady tego podziękowania opublikuję przed rozpoczęciem przyjmowania zdjęć.
Mam jedną prośbę: nie wpłacajcie więcej niż 25 zł
Tego rodzaju gra nie powinna kosztować jednej osoby więcej.
Jeżeli chcecie pomóc mocniej, nie zwiększajcie wpłaty. Wyślijcie zrzutkę kilku znajomym, pokażcie im alfę i namówcie ich, żeby również wrzucili po kilka lub kilkanaście złotych.
Przy wpłacie 25 zł potrzebujemy 240 osób. Przy mniejszych wpłatach będzie nas po prostu trochę więcej.
Chcę zbudować wokół gry społeczność, a nie znaleźć jednego sponsora, który zapłaci za wszystkich.
Gra nie ma promować politycznej przemocy. Ma ją rozbrajać żartem. Zamiast przez pięć godzin obrażać obcego człowieka w komentarzach, będzie można rzucić mu wyzwanie, rozegrać pojedynek i pozwolić grze opublikować wynik.
Raz w roku lewica i prawica mogłyby wystawić po pięciu najlepszych zawodników i rozstrzygnąć spór w wielkim turnieju Sejmo Kombat.
Czy uda się zrealizować wszystkie pomysły? Nie wiem. Wiem natomiast, że działająca alfa już istnieje, projekt rozwijam praktycznie codziennie, a każdy kolejny eksperyment rodzi trzy następne.
Jeżeli chcecie zobaczyć, dokąd może zaprowadzić ten absurd — wrzućcie monetę do Sejmageddonu.
Debata się skończyła.