id: sbrf9a

Wyjazd misyjny do Kenii

Wyjazd misyjny do Kenii

 
Anna Kalisz

Description

Marzy mi się, żeby w kolejną podróż do Kenii, w listopadzie/grudniu, pojechać całą rodziną.

Dlaczego? Bo razem możemy dużo więcej! Uzupełniamy się, przyjmujemy różne punkty widzenia, pełnimy różne role. Będziemy wtedy organizować obóz dla dzieci.

Oczywiście finansowo to jest góra :D. Ale nie ma takiej góry, żeby się nie dało... To, co po ludzku niemożliwe, dla Boga jest jedynie punktem wyjścia. Doświadczmy tego w naszym życiu codziennie!

Na samą podróż mojej rodziny potrzebujemy 30 000 zł i gdyby tyle udało nam się uzbierać na bilety, to LECIMY!

Przeważnie ruszamy mając bilety i nic więcej :D.

...ale przed grudniem jest jeszcze sierpień...

Pierwotnie chcieliśmy już teraz pojechać wszyscy razem. Ostatecznie - teraz jest do zrobienia tyle „back-office”, że cały tłum nie miałby sensu. Więc jadę - ale nie mam jeszcze biletu 😅.


sieBWI3qVggf0CiM.jpg

fot. Nela Dymopulos - Kusto

Po co jedziemy?

Ten rok - mam nadzieję, że zakończymy z przynajmniej jednym budynkiem gotowym na ziemi Miracle House w Nakuru. To ma być budynek, w którym będzie mogło spać conajmniej 30 osób. Łazienki, duża kuchnia... Baza, do której będziemy mogli zaprosić ludzi. I w pełni działająca studnia. A potem dormitoria, boisko, warsztaty, potrzebne na wszystkie obozy sportowe i szkolenia zawodowe, które planujemy.

Znowu pełno rozmów, spotkań, sprawdzania i szukania rozwiązań. Budowanie relacji, które trwają, a nie są na chwilę. Bo właściwie wszystko w Kenii opiera się na relacjach.


Oprócz tego - nasze codzienne działania.

Znowu będziemy spędzać czas z całą ekipą Miracle House na miejscu: pracownicy socjalni i wychowawcy, z którymi spotkania i ustalenia są kluczowe. Wychowankowie, którzy skończyli w tym roku studia i w sierpniu jest ich "graduation" - i chcą mieć w tym czasie kogoś bliskiego przy sobie.


LFD4bfBclEjjWARc.jpg

fot. Nela Dymopulos - Kusto


Długie spaceRozmowy z dziećmi, planszówka, czasem „przypadkiem” uratowanie komuś życia (tak, są i takie historie 🙈).

Czas z wychowankami - tymi, którzy już po studiach wybierają, co dalej. Np. kurs rolnictwa ekologicznego i potem planowanie upraw na ziemi Miracle House. Kenijska szkoła misyjna - Ukunda Mission School - wspaniałe miejsce, do którego wyjeżdża jeden z wychowanków Miracle House. Praktyki w księgowości, żeby potem wrócić do MH i działać w dużym projekcie. Ale też codzienne przygotowanie i dostarczenie obiadów dla dziewczynek z MH, u których w domu nie ma jedzenia, a w szkole jest tylko jeden skąpy posiłek. W przeciwnym razie nie zjedzą tego dnia nic... I nie wszystko da się rozwiązać systemowo, czego ciągle uczymy się na miejscu: nieprzykładania naszej europejskiej miary. No całe życie się dzieje!

I my wprawdzie wpadamy na chwilę (na razie...), ale potem działamy na odległość, za kulisami. I działamy z ludźmi, z którymi znamy się coraz lepiej dzięki krótkim wyjazdom.


33wSnkgzMNswiXVN.jpg

fot. Nela Dymopulos - Kusto


Czego potrzebuję na wyjazd oprócz pieniędzy?

Fundusze na cele operacyjne są najmniej atrakcyjne :D ale najbardziej potrzebne!


Poza tym chciałabym przywieźć naszemu lokalnemu dyrektorowi MacBooka (ułatwiłoby nam to współpracę), kilka przyzwoitych smartphonów dla naszych pracowników,

Porządne korki piłkarskie dla naszych chłopaków (rozmiary 43-47), dobrej jakości piłki i inne sprzęty sportowe.

Kolejne planszówki niezależne językowo, gry logiczne, dobre farby i papier do malowania.

Czy mogę to wszystko kupić na miejscu? Nie! Na miejscu jest najlepsze jedzenie na świecie, piękne meble, przedmioty codziennego użytku, ale elektronika, zabawki, artykuły plastyczne to tematy, które leżą. I kiedyś wydawało mi się, że to są drugorzędne sprawy, ale szybko zorientowałam się, że nie mam racji.

Nie będę dalej ciągnąć tej listy, tyle wystarczy - jeśli chcesz się dołączyć, zapraszam!


A tymczasem...

Wspaniały człowiek zrobił nam nową identyfikację wizualną;

powoli budujemy nową stronę www, powstaje piękny (króciutki) film o Miracle House i o tym, co i po co budujemy w Nakuru;

Chcemy ułatwić sponsoring konkretnych dzieci/rodzin - na razie jest to łatwe z poziomu USA; jeśli chcesz dołączyć się do finansowania nauki młodym ludziom z Kenii, którzy mieli bardzo trudny start i dla których Miracle House jest właściwie jedynym domem - odezwij się do mnie! Pokieruję, jak bezpośrednio wspierać finansowo. Znam każdą z tych rodzin, to nie są fikcyjne twarze i potrzeby.


A dlaczego tam, a nie bliżej, w Polsce gdzie też są potrzeby?

Bo od zawsze Bóg to miejsce wkładał w moje serce i nie mam najmniejszej potrzeby z tym dyskutować, choć też zadaję pytanie: DLACZEGO? Ale wiem, że chcę iść tam, gdzie ON, i to mi wystarczy, żeby właściwie ustawić moje serce.


Jeżeli jesteś zachęcona/y do tego, żeby też mieć udział w tym, co dzieje się w Kenii,

to zapraszam do wsparcia mojej zrzutki!

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using