Description
Na początku października moja mama doznała wylewu krwi do mózgu. Był to pierwszy cios jaki otrzymała nasza rodzina. Przez ok. 3 tygodnie mama leżała pod respiratorem. Odwiedzaliśmy ją codziennie i wpieraliśmy. Dzięki temu zaczęła otwierać oczy. Przez zwiększoną ilość zachorowań na covid nie możemy już jej odwiedzać i wspierać. Niestety z powodu intubacji zachorowały tez płucka - zapalenie płuc. Do dnia dzisiejszego nie jest w stanie samodzielnie w 100% oddychać, odksztuszać. Mama jest dzielna ale zbiera się w garść dość powoli. Rehabilitacja i dalsze leczenie mamy to góra lodowa z którą nie jestem w stanie poradzić sobie sam - a chcę jej pomóc jak tylko to możliwe. Zbieram pieniążki na rehabilitację, łóżko ortopedyczne po wyjściu ze szpitala i dalsze leczenie - żeby wróciła do zdrowia. Jeżeli możecie - pomóżcie choć odrobinę.
Po małej aktualizacji - mama po raz drugi nabawiła sie zapalenia płuc i znów jest pod respiratorem.
Mam nadzieję że pomoże