Urodzone w stercie starych mebli w drodze do lepszego życia
Urodzone w stercie starych mebli w drodze do lepszego życia
Updates1
-
rachunki do rozliczenia: 1 196,46
- wizyta VETHOME ( faktura zbiorcza) - 23.07 - badania , leczenie + testy FIV/FELV - 680 zł
- karma - 152,54 zł
- karma - 363,92 zł


Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Urodzone w stercie starych mebli. Pomóżmy im dostać szansę na normalne życie.
Przez długi czas nikt ich nie widział. A może po prostu nikt nie chciał zobaczyć.
Na jednej z wiejskich posesji, w stercie starych, zniszczonych mebli, schronienie znalazła bezdomna kotka. To właśnie tam żyła i już wcześniej rodziła. Bez opieki, bez leczenia, bez poczucia bezpieczeństwa. Skazana wyłącznie na siebie.
Od czasu do czasu dokarmiała ją sąsiadka, która sama miała swoje koty. Dzięki temu kotka nie umarła z głodu. Ale to nie rozwiązywało problemu. Każdy kolejny miot oznaczał kolejne kocięta, które od pierwszych dni życia poznawały jedynie strach, zimno i walkę o przetrwanie.
W końcu ktoś postanowił przerwać ten dramat i zgłosił sprawę do naszych wolontariuszek mieszkających w gminie Czernica, które w ten sam dzień ustawiły klatkę-łapkę. Pierwszego dnia udało się złapać trzy maluchy. Następnego dnia dołączył do nich jeszcze jeden. To był początek ich nowego życia. Teraz robimy wszystko aby wyłapać też matkę i wysterylizować, po to aby już nigdy więcej nie musiała się męczyć i pogłębiać problemu bezdomności.
Kociaki miały być zgłoszone do gminy i trafić do schroniska Miedary 200 km dalej. Na szczęście w ostatniej chwili znalazł się dom tymczasowy, a my podjęliśmy decyzję o objęciu ich opieką i przygotowaniem do adopcji.
Maluchy są już po pierwszej wizycie u lekarza weterynarii. Zostały odpchlone i odrobaczone. Otrzymały leki na koci katar oraz preparaty wzmacniające. Ich stan wymaga dalszej obserwacji i opieki.
Najbardziej porusza jednak ich zachowanie. Widać, że praktycznie nie miały kontaktu z człowiekiem. Każde wyciągnięcie ręki wywołuje panikę. Strach jest silniejszy niż ciekawość. Przed nami długie tygodnie cierpliwej socjalizacji, aby mogły zrozumieć, że człowiek nie zawsze oznacza zagrożenie.
Jest jednak coś, co daje nam ogromną nadzieję – mają apetyt. Jedzą bardzo dużo, jakby w końcu uwierzyły, że nie muszą już walczyć o każdy kęs. To dla nas najlepszy znak, że chcą żyć i mają siłę, by zawalczyć o swoją przyszłość.
Teraz potrzebują naszej wspólnej pomocy.
Przed nami zakup dobrej jakości karmy, żwirku, kolejne wizyty weterynaryjne, leki, odrobaczenie, szczepienia i dalsza profilaktyka. Każda złotówka przybliża je do życia, którego nigdy wcześniej nie miały – bez głodu, chorób i strachu.
Prosimy o wsparcie naszej zbiórki. Nawet najmniejsza wpłata ma ogromne znaczenie. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, udostępnij tę zbiórkę swoim znajomym. Razem możemy sprawić, że kocięta urodzone w stercie starych mebli dostaną to, na co każde zwierzę zasługuje – bezpieczny dom i szansę na szczęśliwe życie.
Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. ❤️