Pomoc w ocaleniu moich kotków – każda złotówka się liczy
Pomoc w ocaleniu moich kotków – każda złotówka się liczy
Description
Cześć 👋🏽
Jestem Laura i od stycznia walczę o życie moich futrzaków. Jak to się mówi, nieszczęścia chodzą parami, więc w imię tej zasady pochorowały mi się dwa koty na raz.
Na początku tego roku obie kotki zaczęły się bardzo apatycznie zachowywać, zupełnie straciły apetyt i w ogóle się nie ruszały. Dodatkowo widać było, że czują ból.
Baloo zachorowała na FGESF (włókniejącą eozynofilną fibroplazję układu pokarmowego kotów). Nie wchodząc w szczegóły choroba jest nieuleczalna i terminalna ale przy odpowiednio dobranym leczeniu niektóre koty są w stanie przeżyć kilka lat i na to liczę dla mojej kochanej Balinki. Niestety nie jest to koniec jej przygód ponieważ dzisiaj na wizycie kontrolnej weterynarz powiedziała, że podejrzewa u mojej kotki FIP...
A skoro już o tym mowa - u Bernadety FIP został zdiagnozowany i walczymy o komfort jej życia i o to, żeby jak najdłużej żyła z nami.
Bardzo długo dawałam sobie radę ze wsparciem bliskich sobie osób. Wszystkie środki jakie mam idą na diagnostykę i leczenie moich kotów. Nie jestem w stanie powiedzieć już nawet ile mnie to wszystko kosztowało pieniędzy, nie mówiąc nawet o nerwach i moim zdrowiu. Niestety z dzisiejszą mroczną teorią na temat FIPa u Baloo zdałam sobie sprawę, że jestem już w miejscu gdzie nawet jeśli sama już nie dam rady. Koszty na tę chwilę są tak wysokie, że panicznie boję się, że je stracę. To są bardzo młode kotki. Maja niespełna 5 lat.
Z tego miejsca zwracam się do Was o pomoc. Wizja, że mogę je stracić przez to, że zabrakło mi środków na leczenie to najstraszniejsza rzecz jaką mogę sobie wyobrazić. Dlatego będę wdzięczna za każdą złotówkę i każde udostępnienie. Te kotki pomogły mi w najtrudniejszych momentach mojego życia, zrobię wszystko, żeby im pomóc. A więc jeśli możesz, pomóż mi pomóc im
Kc
💓💓💓