Pomóż Dorocie pokonać endometriozę i odzyskać zdrowie!
Pomóż Dorocie pokonać endometriozę i odzyskać zdrowie!
Description
Każdy z nas w pewnym momencie życia może znaleźć się w sytuacji, w której potrzebuje wsparcia drugiego człowieka. Jako Fundacja Joanna każdego dnia spotykamy osoby, które mierzą się z trudnościami przekraczającymi ich własne możliwości — chorobą, niepełnosprawnością, nagłymi zdarzeniami losowymi czy trudną sytuacją życiową.
Wierzymy, że razem możemy więcej. Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc i wsparcie naszej zbiórki. Każda, nawet najmniejsza wpłata, ma ogromne znaczenie i realnie przyczynia się do poprawy życia tych, którzy najbardziej tego potrzebują.
Dzięki Waszej dobroci i zaangażowaniu możemy działać skuteczniej, szybciej reagować i nieść nadzieję tam, gdzie często jej brakuje. Razem możemy zmieniać świat na lepszy — krok po kroku, gest po geście.
Dziękujemy za każdą formę wsparcia. A teraz poznajcie historię Doroty, naszej Podopiecznej.
Mam na imię Dorota i mam 38 lat.
Od 2021 roku każdego dnia walczę z ogromnym bólem – bólem, który odbiera siły, spokój i normalne życie. Początkowo były to silne dolegliwości w podbrzuszu, lędźwiach i miednicy. Półtora roku później usłyszałam diagnozę: endometrioza, adenomioza oraz zespół przekrwienia miednicy.
Przeszłam bardzo poważną operację, której koszt wyniósł 50 000 zł – możliwą tylko dzięki wsparciu mojej rodziny. Usunięto mi macicę, jajowody oraz liczne ogniska choroby. Niestety, mimo ogromnej nadziei na poprawę, pojawiły się kolejne komplikacje – w tym zakrzepica.
To jednak nie był koniec...
W listopadzie 2024 roku przeszłam kolejną ciężką operację – usunięcie części jelita grubego. Później przyszły kolejne problemy: anemia, pancytopenia, konieczność przetaczania krwi, przepuklina, zespół krótkiego jelita, problemy kardiologiczne i zmiany w woreczku żółciowym.
A choroba nie odpuszcza.
W lutym tego roku usłyszałam kolejną druzgocącą diagnozę – nawrót endometriozy. Zmiany pojawiły się w kolejnych miejscach, a ból wrócił ze zdwojoną siłą. To choroba podstępna i nieprzewidywalna, z którą – jak się okazuje – walczy się całe życie.
Nie mogę stosować leczenia hormonalnego z powodu przebytej zakrzepicy, więc możliwości terapii są bardzo ograniczone. Każdy dzień to walka – o funkcjonowanie, o godność, o przetrwanie.
Mam wspaniałą rodzinę – męża i dwójkę dzieci – to oni dają mi siłę, by się nie poddać. Jednak choroba zabrała mi możliwość pracy. Dziś utrzymuję się z renty, która nie pokrywa nawet kosztów leczenia.
Jedyną szansą jest kolejna operacja.
Koszt zabiegu to ok. 50.000 zł.
Dlatego z całego serca proszę Was o pomoc.
Każda wpłata, każde udostępnienie tej zbiórki to dla mnie realna szansa na życie bez ciągłego bólu. Szansa na to, by znów móc być mamą, żoną i po prostu... sobą.
Dziękuję za każdą formę wsparcia ❤️
Rodzina ma moc potęgę i siłę ❤️❤️❤️❤️ Sąsiedzi wokoło wspieramy energetycznymi myślami ściskamy mocno ❤️🩷💜🩵💙 proszę dać znak sygnał zawsze można wspomóc przy zwykłych ważnych bądź mniej trudnych sprawach 💕
Dorota trzymam kciuki i wysyłam ogrom miłości i wsparcia♥️♥️💕
Zdrówka Pani Doroto ❤️❤️
Siły i dobrych aniołów 💪
🍀
Trzymam kciuki za powodzenie leczenia i ściskam Cię wirtualnie ❤️