Uciekli od tyrana, kolejny etap
Uciekli od tyrana, kolejny etap
Description
Piszę te słowa jako mama dwóch cudownych chłopców – 9 i 7 lat.
Obiecałam im jedno: że już będzie spokojnie. Że będzie bezpiecznie.
Nasze wcześniejsze życie było trudne. W domu było dużo napięcia, lęku i niepewności. Dzieci były świadkami sytuacji, których żadne dziecko nie powinno doświadczać. Dziś próbuję odbudować dla nich świat – spokojny, przewidywalny, bez strachu.
Zostałam sama z odpowiedzialnością za firmę, którą kiedyś prowadziłam z partnerem. Formalnie właścicielem byłam ja i dziś sama ponoszę konsekwencje finansowe i prawne. Toczy się sprawa sądowa z roszczeniami byłych klientów.
Część zobowiązań udało mi się już uregulować własnymi siłami – spłaciłam tyle, ile byłam w stanie z bieżących dochodów i pożyczonych środków. Kwota 30 000 zł to realna suma, której brakuje, by zamknąć roszczenia i zapewnić profesjonalną obronę prawną.
Utrzymuję się z prac dorywczych jako tłumacz oraz ze świadczeń socjalnych. Alimenty są nieregularne i bardzo niskie. Każdego dnia staram się pracować tyle, ile mogę, przyjmuję zlecenia, szukam dodatkowych możliwości zarobku. Nie uciekam od odpowiedzialności – chcę uczciwie uregulować zobowiązania i odbudować stabilność finansową.
Mój starszy syn jest pod opieką poradni psychologiczno-pedagogicznej i uczęszcza na terapię. Stabilność jest dla niego szczególnie ważna. Najbardziej boli mnie myśl, że przez problemy dorosłych dzieci mogłyby znów stracić poczucie bezpieczeństwa.
Codziennie walczę też z poczuciem winy. Serce mi pęka, że nie zabezpieczyłam nas przed taką sytuacją. Czuję, że jako mama powinnam była przewidzieć więcej, ochronić mocniej. Ale dziś zamiast się poddawać – walczę.
Nie chcę zawieść moich dzieci.
Nie chcę, by ponownie czuły lęk o dom i przyszłość.
Chcę im dać to, co obiecałam – spokój.
Ta zbiórka to dla mnie szansa na obronę w sądzie, utrzymanie mieszkania i rozpoczęcie nowego, bezpiecznego rozdziału życia. Wierzę, że z pomocą ludzi o dobrym sercu będę mogła stanąć na nogi i już nigdy nie dopuścić do podobnej sytuacji.
Ze względu na dobro dzieci proszę o uszanowanie naszej prywatności.
Jeśli możesz – pomóż. Każda wpłata i każde udostępnienie daje nam nadzieję.
Dziękuję z całego serca.
Odwagi dziewczyno. Dobrzy ludzie ci pomogą.