„Pod ciężarem depresji, nerwicy lęk. i niewidzialnego bólu”
„Pod ciężarem depresji, nerwicy lęk. i niewidzialnego bólu”
Description
Październik 2025:
Od kilku lat żyję pod ciężarem niewidzialnego smutku. Zmagam się z depresją i nerwicą lękową, które odebrały mi spokój, radość i możliwość normalnego życia.
Pięć lat temu postawiono mi diagnozę, ale z perspektywy czasu — i dzięki psychoterapii — wiem, że chorowałam o wiele dłużej. Przez lata nieświadomie lekceważyłam sygnały, które wysyłał mój organizm i psychika. Wydawało mi się, że to tylko zmęczenie, słabszy okres, stres... aż w końcu choroba całkowicie przejęła kontrolę nad moim życiem.
Po długim leczeniu zaczęło się powoli układać — miałam pracę i wierzyłam, że wreszcie wszystko zaczyna iść w dobrą stronę. Niestety, ponad rok temu przeszłam silny nawrót choroby, po którym trafiłam na oddział dzienny zdrowia psychicznego. To był trudny, ale potrzebny czas – powrót do życia po szpitalu i próba zbudowania wszystkiego od nowa.
Depresja to nie tylko smutek. To choroba, która powoli zżera człowieka od środka — odbiera siły, wiarę i chęć do życia. Nerwica lękowa sprawia, że zwykłe codzienne czynności urastają do rangi ogromnych wyzwań, a każdy dzień staje się walką z niewidzialnym przeciwnikiem.
Przez długi czas prowadziłam własną działalność gospodarczą, ale mimo braku możliwości pracy ze względu na pobyt w szpitalu 3 x po 3 miesiące.
Świadczenie rehabilitacyjne, które otrzymywałam, nie wystarczało na wszystko – na leki, jedzenie i opłaty, raty. Z czasem narosły zaległości i długi się pogłębiły, które dziś bardzo mnie przytłaczają.
Po zakończeniu długiej terapii w szpitalu miałam nadzieję, że będę góry przenosić i sama ze wszystkim dam sobie radę, ale głowa i ciało-somatyka zrobiły mi psikusa. Musiałam schować dumę do kieszeni i prosić o pomoc.
Nie jest mi łatwo prosić o pomoc — to dla mnie wstydliwe i trudne.
Edit:
Lipiec 2026
Od 8 tygodni jestem na oddziale dziennym psychiatrycznym od poniedziałku do piątku od 8:00 do 13:00 kolejny raz walczę o siebie.
Jestem na rencie o częściowej niezdolności do pracy, która wynosi 1350,32zł
31sierpnia mam komisję o pełną rentę.
Cel zbiórki:
- spłacić zadłużenia
- dojazdy do szpitala
- leki
Będę ogromnie wdzięczna za każde możliwe wsparcie 🙏🏻
Brawo za odwagę ! Kto jest świadomy zrozumie że to żaden wstyd bo to może spotkać absolutnie każdego . Życzę dużo siły i wiary. Nie jesteś sama. Myślę o Tobie. Szalas
Dziękuję Ci bardzo bardzo to ważne co napisałeś 💚🥰
Cześć, sama walczę od kilku lat o każdy dzień, wiem jak to jest. Dużo siły dla Ciebie i spokoju w głowie, bo podobno jest osiągalny. :) Damy radę!
Dziękuję 💚💚💚
Trzymam mocno za Ciebie kciuki bardzo bardzo mocno 💚
Kamusia, siły! 😘
Dziękuję 💚💚💚
Pani Kamilo dużo zdrowia i siły życzę! Wszystkiego dobrego ❤️💙🩷💜💚🙂
Dziękuję 🥹💚
Trzymam mocno kciuki!!!
Dziękuję 🥹💚