id: t39bu8

„Pod ciężarem depresji, nerwicy lęk. i niewidzialnego bólu”

„Pod ciężarem depresji, nerwicy lęk. i niewidzialnego bólu”

 
Kamila Matouszek

Description

Październik 2025:

Od kilku lat żyję pod ciężarem niewidzialnego smutku. Zmagam się z depresją i nerwicą lękową, które odebrały mi spokój, radość i możliwość normalnego życia.

Pięć lat temu postawiono mi diagnozę, ale z perspektywy czasu — i dzięki psychoterapii — wiem, że chorowałam o wiele dłużej. Przez lata nieświadomie lekceważyłam sygnały, które wysyłał mój organizm i psychika. Wydawało mi się, że to tylko zmęczenie, słabszy okres, stres... aż w końcu choroba całkowicie przejęła kontrolę nad moim życiem.


Po długim leczeniu zaczęło się powoli układać — miałam pracę i wierzyłam, że wreszcie wszystko zaczyna iść w dobrą stronę. Niestety, ponad rok temu przeszłam silny nawrót choroby, po którym trafiłam na oddział dzienny zdrowia psychicznego. To był trudny, ale potrzebny czas – powrót do życia po szpitalu i próba zbudowania wszystkiego od nowa.


Depresja to nie tylko smutek. To choroba, która powoli zżera człowieka od środka — odbiera siły, wiarę i chęć do życia. Nerwica lękowa sprawia, że zwykłe codzienne czynności urastają do rangi ogromnych wyzwań, a każdy dzień staje się walką z niewidzialnym przeciwnikiem.


Przez długi czas prowadziłam własną działalność gospodarczą, ale mimo braku możliwości pracy ze względu na pobyt w szpitalu 3 x po 3 miesiące.

Świadczenie rehabilitacyjne, które otrzymywałam, nie wystarczało na wszystko – na leki, jedzenie i opłaty, raty. Z czasem narosły zaległości i długi się pogłębiły, które dziś bardzo mnie przytłaczają.

Po zakończeniu długiej terapii w szpitalu miałam nadzieję, że będę góry przenosić i sama ze wszystkim dam sobie radę, ale głowa i ciało-somatyka zrobiły mi psikusa. Musiałam schować dumę do kieszeni i prosić o pomoc.


Nie jest mi łatwo prosić o pomoc — to dla mnie wstydliwe i trudne.


Edit:

Lipiec 2026

Od 8 tygodni jestem na oddziale dziennym psychiatrycznym od poniedziałku do piątku od 8:00 do 13:00 kolejny raz walczę o siebie.

Jestem na rencie o częściowej niezdolności do pracy, która wynosi 1350,32zł

31sierpnia mam komisję o pełną rentę.


Cel zbiórki:

- spłacić zadłużenia

- dojazdy do szpitala

- leki

Będę ogromnie wdzięczna za każde możliwe wsparcie 🙏🏻

Comments 11

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using