Dla kotka po wypadku
Dla kotka po wypadku
Description
Witam,
Młody 1.5 roczny kocurek pojawił się u nas na ogrodzie szukając jedzenia.
Ostrożny ale ufny zaczął przychodzić każdego dnia aby napełnić brzuszek jak to mają w zwyczaju bezdomne koty.
Ciekawy każdego zakamarka znikał ale pojawiał się wieczorami na jedzenie regularnie aż pewnego dnia nie przyszedł.Nastepnego dnia rano mąż znalazł go leżącego pod altaną nie mógł wstać głośno płacząc ciągnął za sobą prawą tylną nóżkę.Reakcja nie mogła być inna niż szukanie pomocy i lekarza w niedzielę co graniczy z cudem.Szybki błagalny telefon do weterynarza z prośbą o pilną wizytę w gabinecie bo kot nie wstaje przewraca się.Jest zielone światło możemy przyjechać na miejscu rtg,morfina aby ulżyć kotu w cierpieniu i decyzja że złamanie,że musi być operacja!!
Złamanie w kolanie z przesunięciem rzepki co widać wyraźnie na rtg.Kotek jest już po operacji koszty samej wizyty na pogotowiu w niedzielę nawet nie liczymy ale operacja to już ogromny koszt lecz nie mogliśmy postąpić inaczej trzeba było podjąć szybko decyzję i pomóc kotu.Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc w opłaceniu faktury do dobrych zwierzolubnych osób którym nie jest obojętny los bezdomniaków.Kotek obecnie znajduje się pod naszą opieką w domu.