Kobi dopiero poznał miłość — teraz walczy z nowotworem
Kobi dopiero poznał miłość — teraz walczy z nowotworem
Description
Ta zbiórka jest dla psa, którego świat już dawno skreślił.
Kobi spędził 6 lat w schronisku w Choszcznie.
Nikt go nie chciał, nie pytał o niego.
Bo był stary.
Bo chory.
Bo bał się ludzi, którzy go wcześniej skrzywdzili.
Z ogromnymi zwyrodnieniami stawów, obolały, zapomniany
Aż pojawiła się Bożena. Bożena to nasza pomocnica, która pomimo że sama nie ma za dużo funduszy, wspiera psiaki, które są w kiepskiej sytuacji, nieadopcyjne, chore.
Zabrała go do siebie jako dom tymczasowy, aby go uratować.
Zabrała go, żeby nie umierał samotnie za kratami. W schronisku był wrakiem psa.
I wydarzyło się coś, co widzą tylko ci, którzy ratują takie psy —
Kobi odżył.
Znalazł spokój.
Zaczął się cieszyć.
Zaczął kochać... całym sobą.
Zaczął kochać dotyk, mizianie, zaczął być przytulaskiem.
Dziś kocha Bożenę ponad wszystko. Ona jest jego całym światem.
I właśnie.... niedawno pojawił się guz na łapie.
Podejrzenie nowotworu, mięsaka złośliwego.
Strach, czy to nie koniec.
Nie było czasu na zastanawianie się, pomimo braku pieniędzy.
Trzeba było działać od razu.
Badania, echo serca, prześwietlenie płuc.
Zaprzyjaźniona przychodnia weterynaryjna wykonała badania w dużo niższej cenie.
A potem trudna operacja.
Udało się uratować łapę, było ryzyko amputacji.
Zmiana została usunięta i wysłana do badania histopatologicznego.
Kobi żyje.
I bardzo chce jeszcze trochę pożyć.
Ta zbiórka jest tylko na koszty weterynaryjne — potwierdzone paragonami.
- 430 zł – prześwietlenie płuc i echo serca
- 910 zł – operacja usunięcia guza, rekonstrukcja skóry, badanie histopatologiczne
Łącznie: 1340 zł
To i tak najniższe możliwe koszty.
Bożena robi wszystko sama.
Ma w domu jeszcze dwa psy:
swojego i Bazylka – seniora na domu tymczasowym.
Na pokładzie jeszcze 2 koty.
Daje im wszystko, co ma.
Ale finansowo naprawdę ledwo daje radę. Karmę dla zwierzaków ( koty i psy) staramy się organizować dzięki darczyńcom.
Jeśli ktoś chciałby wesprzeć także w ten sposób — będziemy ogromnie wdzięczni.
Jeśli możesz — pomóż.
Jeśli nie możesz — udostępnij.
Dla niego to naprawdę wszystko i dla Bożeny, która jeszcze da schronienie pewnie nie jednemu psiakowi :)