id: tshmgn
Zbiórka pieniędzy na wydanie książki
Zbiórka pieniędzy na wydanie książki
Description
Witam. Mam na imię Janek. Od dłuższego czasu zajmuje się pisaniem literatury grozy. Jak na razie pisałem ino na aplikacje Wattpad. Ale stwierdziłem, że chcę spełnić jedno z moich największych marzeń - wydanie książki. Jest to książka pt. "Opowiadania pisane mrokiem". Według kalkulacji wydawnictwa, do którego napisałem, jest to 176 stron gotowej książki.
Jest to zbiór opowiadań grozy oraz poezji w klimacie grozy. Z racji, że napisałem już do nich o info w sprawie wydania książki, proszę o wpłacanie pieniążków, bym mógł spełnić swoje marzenie, gdyż sam nie dysponuję tak ogromną kwotą pieniężną.
Mianowicie za wydanie pierwszych 300 egzemplarzy potrzebne jest 7650 złotych.
Namęczyłem się ponad rok nad pisaniem owego dzieła, wiele nieprzespanych nocy, by w końcu ukończyć moje dzieło. Naprawdę zależy mi na wydaniu owej książki. Gdy uda mi się uzbierać porządaną kwotę, i jeśli uda się wydać ową moją książkę, to w drodze losowania (taki konkursik), podaruję mój debiut za darmo pierwszym 3 osobom, które wybiorę losowo, oczywiście z moim osobistym autografem.
Liczę, że pomożecie ludzie. Wpłacajcie, pomagajcie, a pięknie wam się odwdzięczę.
Pozdrawiam.
Fragment jednego z rozdziałów książki pt. " Diabeł nigdy nie śpi":
" [...] Kiedy złapałem oddech, zacząłem się zastanawiać, gdzie jestem. Na szczęście byłam bliżej mojego mieszkania, tylko pół godziny drogi stąd. Wtedy znowu go zobaczyłem, tym razem szedł, ale jakby był kontuzjowany. Mężczyzna pokuśtykał w moim kierunku, starając się jak najlepiej nie naciskać na żadną ze swoich nóg. Wtedy jednak nie zdawałem sobie sprawy, że to w rzeczywistości ta sama osoba. Założyłem, że to jakiś pijak, który się potykał, po prostu odwróciłem się i poszedłem dalej. Znowu zacząłem zauważać gnijący zapach, który spowodował, że moje serce zaczęło bić szybciej, byłem tak pochłonięty tym zapachem i wspomnieniami, które przywołał, że nawet nie zauważyłem, że kulejący mężczyzna dotarł ja, zauważyłem dopiero, kiedy złapał mnie za ramię, szarpiąc w swoją stronę. Potknąłem się i odwróciłem się, stanąłem twarzą w twarz z tym, co mogę opisać tylko jako diabeł. Miał ciemną skórę pokrytą zaschniętą krwią, oczy żółte i przekrwione, a także charakterystyczne zakrzywione rogi barana, stał mniej więcej o cal niższy ode mnie, nie nosił ubrania. Jego górna połowa, męska, ale dolna połowa owłosiona i z kopytami. Zapach gnijącego mięsa był przytłaczający. Teraz żałuję, że nie mogę powiedzieć, że go uderzyłem, albo że wołałem o pomoc, uciekłem, czy cokolwiek innego, ale się załamałem. Szlochałem, płakałem i walczyłem w jego uścisku. Moje wołanie i nieustanne wymachiwanie spotkały się tylko ze zwierzęcym śmiechem. Udało mi się wyrwać z jego uścisku i ze łzami w oczach pobiegłem, pobiegłem do mieszkania i w górę wszystkich czterech kondygnacji schodów, jego szalony śmiech dzwonił mi w uszach. Wypadłem przez drzwi, podbiegłem do okna, żeby zobaczyć, czy jest na ulicach poniżej. Na szczęście go tam nie było."
Jest to zbiór opowiadań grozy oraz poezji w klimacie grozy. Z racji, że napisałem już do nich o info w sprawie wydania książki, proszę o wpłacanie pieniążków, bym mógł spełnić swoje marzenie, gdyż sam nie dysponuję tak ogromną kwotą pieniężną.
Mianowicie za wydanie pierwszych 300 egzemplarzy potrzebne jest 7650 złotych.
Namęczyłem się ponad rok nad pisaniem owego dzieła, wiele nieprzespanych nocy, by w końcu ukończyć moje dzieło. Naprawdę zależy mi na wydaniu owej książki. Gdy uda mi się uzbierać porządaną kwotę, i jeśli uda się wydać ową moją książkę, to w drodze losowania (taki konkursik), podaruję mój debiut za darmo pierwszym 3 osobom, które wybiorę losowo, oczywiście z moim osobistym autografem.
Liczę, że pomożecie ludzie. Wpłacajcie, pomagajcie, a pięknie wam się odwdzięczę.
Pozdrawiam.
Fragment jednego z rozdziałów książki pt. " Diabeł nigdy nie śpi":
" [...] Kiedy złapałem oddech, zacząłem się zastanawiać, gdzie jestem. Na szczęście byłam bliżej mojego mieszkania, tylko pół godziny drogi stąd. Wtedy znowu go zobaczyłem, tym razem szedł, ale jakby był kontuzjowany. Mężczyzna pokuśtykał w moim kierunku, starając się jak najlepiej nie naciskać na żadną ze swoich nóg. Wtedy jednak nie zdawałem sobie sprawy, że to w rzeczywistości ta sama osoba. Założyłem, że to jakiś pijak, który się potykał, po prostu odwróciłem się i poszedłem dalej. Znowu zacząłem zauważać gnijący zapach, który spowodował, że moje serce zaczęło bić szybciej, byłem tak pochłonięty tym zapachem i wspomnieniami, które przywołał, że nawet nie zauważyłem, że kulejący mężczyzna dotarł ja, zauważyłem dopiero, kiedy złapał mnie za ramię, szarpiąc w swoją stronę. Potknąłem się i odwróciłem się, stanąłem twarzą w twarz z tym, co mogę opisać tylko jako diabeł. Miał ciemną skórę pokrytą zaschniętą krwią, oczy żółte i przekrwione, a także charakterystyczne zakrzywione rogi barana, stał mniej więcej o cal niższy ode mnie, nie nosił ubrania. Jego górna połowa, męska, ale dolna połowa owłosiona i z kopytami. Zapach gnijącego mięsa był przytłaczający. Teraz żałuję, że nie mogę powiedzieć, że go uderzyłem, albo że wołałem o pomoc, uciekłem, czy cokolwiek innego, ale się załamałem. Szlochałem, płakałem i walczyłem w jego uścisku. Moje wołanie i nieustanne wymachiwanie spotkały się tylko ze zwierzęcym śmiechem. Udało mi się wyrwać z jego uścisku i ze łzami w oczach pobiegłem, pobiegłem do mieszkania i w górę wszystkich czterech kondygnacji schodów, jego szalony śmiech dzwonił mi w uszach. Wypadłem przez drzwi, podbiegłem do okna, żeby zobaczyć, czy jest na ulicach poniżej. Na szczęście go tam nie było."
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using
this form.