id: umf6gn

Na kocią rodzinkę!

Na kocią rodzinkę!

Description

eehbdn2PwGzNud66.jpg

Dlaczego sterylizacja jest tak ważna?

Bo za każdym razem, gdy ktoś mówi „to tylko natura”, my później patrzymy, jak małe kocię walczy o życie.

Borówka. Najmniejsza z rodzeństwa. Taka mała czarna kuleczka, że aż trudno uwierzyć, ile w niej było woli życia.

Miała właścicieli. Jej mama miała właścicieli. Wystarczył jeden zabieg. Jedna decyzja. Jedno „zrobię sterylizację”. Tylko tyle.

Zamiast tego przyszło na świat kolejne kocie dziecko, które od pierwszych dni musiało walczyć o przetrwanie.

Najmniejsze kociaki często nie mają szans przebić się do mleka mamy. Są słabsze, wolniejsze, dostają mniej pokarmu i mniej odporności. Potem przychodzi choroba i uderza właśnie w nie.

Tak było z Borówką.

W jednej chwili zaczęła gasnąć. Cukier praktycznie zerowy. Odwodnienie. Słabła z minuty na minutę.

Byliśmy przekonani, że dopadł ją kolejny wirus. Na szczęście pani doktor od razu wiedziała, gdzie szukać problemu. Szybka reakcja, kroplówka, leki i walka o każdą godzinę.

Potem przyszła noc.

Glukoza podawana co dwie godziny. Budzik. Sprawdzanie czy oddycha. Czy się rusza. Czy jeszcze jest z nami.

I ten moment, kiedy podchodzisz do transportera, widzisz nieruchome maleństwo i przez sekundę boisz się spojrzeć.

Bo nie wiesz.

Nie wiesz, czy śpi.

Czy już nie żyje.

Wiele osób myśli, że po tylu latach ratowania zwierząt człowiek się przyzwyczaja. Nie przyzwyczaja się.

Nadal boli. Nadal jest stres. Nadal człowiek zastanawia się, czy zrobił wszystko dobrze.

A dziś oprócz Borówki rozchorowała się również mama. Dostałem całą torbę leków i rozpiskę zastrzyków dla całej rodziny na najbliższe dni.

To nie są dorosłe koty ważące 4 czy 5 kilogramów.

To maluchy ważące 300–500 gramów.

Każdy zastrzyk trzeba podać ostrożnie. Każdy błąd może mieć znaczenie.

Oczywiście zrobię to. Nauczyłem się robić zastrzyki właśnie po to, żeby ratować takie zwierzęta i ograniczać koszty leczenia.

Ale czasami człowiek siada wieczorem i zwyczajnie ma dość.

Bo wie, że tego wszystkiego można było uniknąć.

Sterylizacja.

Sterylizacja.

Jeszcze raz sterylizacja.

To nie jest fanaberia.

To ratowanie życia i zapobieganie cierpieniu.

Jeżeli macie koty — sterylizujcie je. Jeśli nie wiecie jak, poproście o pomoc. Jeśli nie macie klatki, pożyczcie ją. Jeśli nie stać Was na zabieg, szukajcie programów wsparcia.

Naprawdę łatwiej jest zapobiegać niż później patrzeć, jak maleństwo walczy o każdy oddech.

Jeśli ktoś chciałby wesprzeć Borówkę i jej rodzinę, będziemy ogromnie wdzięczni.

Od wczoraj rachunek za leczenie znowu rośnie, a to dopiero początek walki. YVAHP04dnTOFDE84.jpg

rRPmAVWiTCHzRe75.jpg

Comments 1

 
2500 characters
  •  
    User unregistered

    Zdrowiej malutka ❤️

    hidden
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using