Na życie, leki, mobilność i wsparcie psychologiczne
Na życie, leki, mobilność i wsparcie psychologiczne
Description
Cześć! Zbieram środki na życie, leki, mobilność i wsparcie psychologiczne - po zwolnieniu, upadłości konsumenckiej i represjach wielkiej korporacji za działalność społeczną i związkową.

Nazywam się Eryk Kościk. Przez lata pracowałem w gastronomii, transporcie i handlu. Ostatnio w Kauflandzie, skąd rok temu, zostałem zwolniony nie za jakość pracy lecz za to, że głośno mówiłem o łamaniu prawa pracy. Działałem związkowo, broniłem kolegów i koleżanek. W odpowiedzi korporacja zastosowała wobec mnie i organizacji związkowej działania typu SLAPP - czyli pozwy i naciski mające nas uciszyć. W mojej sprawie głos zabierała nawet minister pracy - Agnieszka Dziemianowicz - Bąk.
Po zwolnieniu pracowałem w Centrum Organizacji Związków Zawodowych, badając warunki pracy i wspierając tworzenie nowych związków zawodowych. Ale to była praca tymczasowa. Teraz znów jestem bez zatrudnienia, z cukrzycą, którą leczę tabletkami, i w trakcie spłaty długów po procesie o upadłość konsumencką - co jest konsekwencją dawnej utraty stabilności finansowej.
Aktualnie nie zalegam z czynszem - ale żeby mieć dach nad głową, muszę się znów zadłużyć. Moje auto od roku czeka na naprawę. Nie jest narzędziem zarobku, ale szansą na dojazdy do pracy, której szukam i na swobodne podejmowanie aktywności związkowych i społecznych na terenie całej Polski.
Do tego dochodzi coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka - stres. Długotrwały, wyniszczający. Czuję, że potrzebuję pomocy psychologicznej, żeby nie zatracić siebie w tej walce o przetrwanie i walce o prawa pracownicze.
Zbieram na:
– leki na cukrzycę
– naprawę auta, by móc dojeżdżać do pracy i działać społecznie
– podstawowe koszty życia, by nie stracić dachu nad głową
– pomoc psychologiczną, bo stres niszczy mnie bardziej niż cokolwiek innego
Nie proszę o luksus. Proszę o szansę, by móc walczyć o sprawiedliwość społeczną, wrócić do pracy, odzyskać niezależność i dalej robić to, co ważne społecznie.
Jeśli możesz - dorzuć się, udostępnij, przekaż dalej. Dziękuję!
Aktualizacja:
Początkowo zakładałem, że uda się naprawić moje poprzednie auto, ale okazało się to całkowicie nieopłacalne – koszt przekraczał wartość pojazdu. Zdecydowałem się więc na jego wymianę. Niestety, komis nie był świadomy, że samochód miał ukrytą wadę: uszkodzoną uszczelkę pod głowicą. Zanim problem został jednoznacznie zdiagnozowany, zdążyłem – w ramach wcześniej zebranych środków – naprawić inne usterki, które były mi znane od początku: zbiornik wyrównawczy, pompę wody, termostat, rury układu chłodzenia, elektrykę tylnych świateł i czujniki parkowania.
By auto mogło wreszcie służyć mi w codziennym życiu i działalności społecznej, muszę pokryć koszt naprawy tej poważniejszej usterki (szacowany na 2000–3000 zł, po kosztach), a także wykonać kalibrację instalacji gazowej. Do tego zbliża się kolejny czynsz, a ja wciąż pozostaję bez stałego dochodu – czekam na rozpatrzenie CV do pracy dorywczej, niestety poza Warszawą. Planowany start zatrudnienia, po uzgodnieniu z zatrudniajączym ma nastąpić po natloku pracy związanym z organizacją strajku w Kauflandzie.
Dlatego zdecydowałem się zwiększyć cel zrzutki do 12 000 zł. Bardzo dziękuję za każdą dotychczasową wpłatę – bez Was nie dałbym rady. Jeśli możesz, proszę: pomóż jeszcze raz. Każda złotówka to krok bliżej do odzyskania niezależności i możliwości dalszego działania.
Powodzenia!
Trzymaj się. Robisz dobrą robotę
Trzymaj się kolego!
Trzymaj się Mordeczko
Mam nadzieję, że oprócz tej drobnej kwoty, także ta wiadomość da Ci jakieś drobne wsparcie psychologiczne.
Ja tę zrzutkę traktuję jako możliwość podziękowania nie tylko Tobie, ale symbolicznie także tysiącom działaczy związkowych. Po mojej stronie też kiedyś stał związkowiec. Trzymaj się!