Description
Kochani Przyjaciele,
28 czerwca Stolarnię naszego ukochanego Taty pochłonął pożar. Niestety nie udało nam się nic uratować, wszystko doszczętnie spłonęło w ciągu dosłownie kilku chwil. Chcemy pomóc naszemu Tacie odbudować to, co budował przez całe swoje życie i co było jego największą pasją i marzeniem. Odszkodowanie nie pokryje w pełni kosztów odbudowy, które są wiele razy wyższe. Uruchamiamy także inne formalności, ale bieżące wydatki, opłaty, organizacja życia po pożarze pochłania mnóstwo pieniędzy, a o nowych realizacjach możemy póki co zapomnieć. Nie jest nam łatwo prosić o pomoc, ale bez niej sobie nie poradzimy, jesteśmy bezradni. Najważniejsze jest dla nas to, że nikomu z nas nic się nie stało a my nie poddamy się w walce o odzyskanie tego, ważnego dla naszego taty, miejsca i prosimy Was o pomoc.
(AKTUALIZACJA NA DZIEŃ 02.07 NA KOŃCU POSTA)




Pożar rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Ucierpiał też dom Naszej Babci, jednak będziemy go w stanie uratować z pomocą przyjaciół i osób serdecznych, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni.



Zniszczeniu uległo wszystko: budynek, maszyny, elektronarzędzia, materiały oraz projekty już wykonane, czekające na odbiór. Nie jesteśmy w stanie dokładnie oszacować strat, są to setki tysięcy złotych, ale przede wszystkim praca własna i serce naszego Taty. Obecnie potrzebujemy pomocy, by ruszyć ze wstępnymi pracami. Nie możemy patrzeć na Jego cierpienie i nie pozwolimy mu się poddać. Bardzo prosimy o pomoc i udostępnianie zbiórki dalej.
Zbiórka będzie akutalizowana o nowe informacje, bieżące potrzeby, które uda nam się określić, gdy będziemy mogli przystąpić do prac porządkowych.
Gdybyście Państwo chcieli zobaczyć jakie prace wykonywał nasz Tato i do czego chcemy wrócić udostępniamy tu link do strony: https://www.facebook.com/stolarnianajdyhor
Dziękujemy za pomoc i wszelkie słowa otuchy.
Natalia, Aneta, Julia, Wiktoria
Aktualizacja na dzień 02.07
Chcielibyśmy serdecznie podziękować Wszystkim, którzy przykładają cegiełkę do odbudowy Stolarni Najdyhor. Jesteśmy ogromnie wzruszeni, bo widzimy nadzieję w oczach naszego Taty.
Za nami kilka przykrych i ciężkich dni. Udało nam się podsumować straty, choć co chwilę znajdują się kolejne rzeczy, które nie ocalały. Suma jest bardzo wysoka. Zmuszeni jesteśmy przygotować się prawnie i te procedury już uruchamiamy.
Udało nam się tez uporządkować dom naszej Babci, jednak czeka go solidny remont, nie nadaje się do zamieszkania. W celu zapobiegania dalszym stratom do domku wstawione zostały osuszacze, które wyciągną wodę, spowodowaną akcją gaśniczą i zniszczeniom dachu. Udało nam się też uprać ocalałe meble Babci, by już na zawsze nie przeszły dymem.
Miejsce zostało zabezpieczone, a my już organizujemy jak przygotować miejsce pod rozbiórkę, by można było działać dalej.
Nie byłoby to możliwe, gdyby nie okazane wsparcie, pomoc ludzkich rąk zaprzyjaźnionych osób oraz słowa otuchy, które ciągle do nas napływają. Daje nam to ogrom sił i nadzieję.
By prace się rozpoczęły konieczny jest zakup nawet podstawowych sprzętów, wszystko, co mogłoby się przydać spłonęło w Stolarni i pomieszczeniach gospodarczych. 


Trzymajcie się
Wszystkiego dobrego 🥰
Aniamaluje:) I pomaga!
Jesteśmy z wami trzymajcie się
Trzymajcie się! Jesteśmy z Wami