Description
To będzie jedna ze smutniejszych historii, jakie przyjdzie Wam tutaj przeczytać.
Od kilku dni pomagam 80-letniej pani Basi, która od miesięcy żyje w ciemności i chłodzie. Na szczęście ma życzliwych sąsiadów. To oni zauważyli, co się dzieje, zareagowali i poinformowali mnie o jej sytuacji.
Pani Basia była instruktorką lotnictwa na Muchowcu. Żyła w szczęśliwym małżeństwie, aż pewnego dnia jej mąż zachorował. Zaciągnęła kredyt, żeby go ratować. Niestety, mąż zmarł, a ona została wtedy sama z niewielką emeryturą i ratami do spłacenia.
Ma jeszcze psa i kota, które przygarnęła. Powiedziała mi, że woli sama nie zjeść kolacji, byle tylko one miały co jeść.
Nie chciała nikogo prosić o pomoc. Ale noce są coraz zimniejsze, a temperatura w jej mieszkaniu spada do 16 stopni. Koce i przytulone zwierzęta już nie wystarczają, żeby się ogrzać. Ciepły posiłek zjada tylko od czasu do czasu, poza domem.
Udało nam się już porozumieć z zarządcą. Dziś na miejscu był elektryk, który sprawdził instalację. Wkrótce Tauron ma przywrócić pani Basi prąd. Pies i kot otrzymały już karmę.
Dziś chciałbym Was poprosić o pomoc dla tej samotnej, 80-letniej pilotki. Żeby nie musiała wybierać między własną kolacją a jedzeniem dla zwierząt. Żeby mogła ogrzać mieszkanie, zapalić światło i zjeść coś ciepłego u siebie, przy własnym stole.
Zakładam zbiórkę na wsparcie codziennego życia pani Basi, żeby mogła spędzić swoją starość w godnych warunkach, w cieple i ze spokojem o jutro.
A przy okazji zadbać też o jej czworonożnych przyjaciół, którzy są dziś jej najbliższą rodziną.
Będę wdzięczny za każdą reakcję, żeby światło w życiu pani Basi już nigdy nie zgasło
Z lotniczymi pozdrowieniami, na coś ciepło do jedzonka oraz dla pieska oraz kota:)
Wierzę że DOBRO wróci do Pani z podwójną siłą. Życzę wszystkie co najlepsze.
✈️ z lotniczym pozdrowieniem!
Będzie dobrze ❤️
Jest Pani cudowną osobą takim ludziom warto pomagać