id: vhcyh6

Uciekli przed przemocą. Pomóż im nie wracać.

Uciekli przed przemocą. Pomóż im nie wracać.

 
Fundacja A.R.T.

Description

Siedziała sama na krawędzi czegoś, co jeszcze kilka lat temu mogło przypominać kanapę. Jedna z niewielu chwil, gdy dookoła panowała kompletna cisza. Dziwny paradoks - mieszkanie było kompletnie puste, a jednocześnie działo się w nim tyle, że sama była zdziwiona, że jeszcze się w nim mieści. Nie było w nim mebli, nie było sprzętów, nie było pamiątek. Ale były myśli.


Całe tabuny myśli. Jedna pilniejsza od drugiej. Przenikały przez powietrze i kłębiły się w pokoju jak ulotne pociski uderzające naraz ze wszystkich stron. Składały się w całe kompanie i oddziały na jej osobistym poligonie cierpienia. Gradobicia pytań, salwy wątpliwości, kaskady osobistych wyrzutów:



Jezu, spakowałam Maćkowi śniadanie?

Którego jest ta rozprawa?

Ja w ogóle płaciłam za prąd w czerwcu?

O której mam być we wtorek w pracy?

Za co ja kupię jakąś pralkę?

Czy ja się nadaję na matkę?



I te najstraszniejsze, powracające i odbijające się najgłośniej od ścian. Te, których bała się nawet do siebie dopuścić:


Jak długo dam jeszcze radę? A co jeśli się rozsypię..? Co będzie z Maćkiem...?


Po latach krzywd i upokorzeń była w końcu wolna. W nowym mieszkaniu. Dlaczego więc czuła się bardziej splątana niż kiedykolwiek wcześniej? Przecież miało być lepiej..



Znamy ten stan. Takich kobiet trafiają do nas co miesiąc dziesiątki. Kobiet-wojowniczek, które po latach przemocowych doświadczeń próbują zacząć nowe życie tylko po to, by zaraz zorientować się, że ucieczka od oprawcy to dopiero początek długiej i wyboistej drogi do odzyskania na nowo sprawczości nad własnym życiem. Tak, uciekły, są wolne, ale co dalej?


Nagrodą za lata, czasem nawet dekady cierpienia są kolejne wyboje, sprawy do ogarnięcia, natłok wymagających decyzji. To właśnie w tym momencie przychodzimy z pomocą. Kiedy brakuje już sił. Kiedy nie ma wiary. Przychodzimy i oferujemy konkretne wsparcie, ale przede wszystkim - pracujemy nad tym, by przywrócić im wiarę w ich własną, głęboką siłę.


Co miesiąc pomagamy prawie stu ofiarom przemocy - są wśród nich głównie, choć nie tylko, kobiety z dziećmi. Koszt miesięcznej pomocy dla mamy i dziecka to 1200 zł. Fundusze, które do tej pory zgromadziliśmy zapewnią im to wsparcie jedynie do września. Dlatego każda jedna, nawet drobna, wpłata powoli nam ten czas wydłużyć.


Jeśli macie taką możliwość wesprzyjcie naszą zbiórkę i udostępnijcie ją wśród swoich bliskich.

Za całego serca ♥️DZIĘKUJEMY💙 za każde wsparcie - zarówno w swoim jak i Ich imieniu. Bo one same, choć są bohaterkami, nie zawsze mają jeszcze odwagę o tę pomoc prosić osobiście.

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using