id: vjj4mt

Pomoc w rehabilitacji i operacji dla Buddigo

Pomoc w rehabilitacji i operacji dla Buddigo

Description

Nasz ukochany Buddy (Fest BEST BUDDY) to pies, który kocha cały świat swoim ogromnym, corgowym sercem. Każdego człowieka wita merdającym ogonem, a każdy spacer jest dla niego prawdziwą radością. W sobotę,

27.06.2026 r., miał pożegnać Bałtyk po swoich wakacjach i szczęśliwie wrócić do domu. Niestety los napisał dla niego zupełnie inny scenariusz. Już rano Buddy odmówił jedzenia i nie chciał wyjść na spacer. Jego ukochana opiekunka, Beatka, nie czekała ani chwili – natychmiast zawiozła go do lekarza weterynarii.

Po wstępnym badaniu postawiono rozpoznanie zapiaszczenia przewodu pokarmowego. Buddy otrzymał zastrzyki Spasminum oraz Vetemex, a do leczenia domowego zalecono Pyralginę i No-Spę. Przez chwilę wydawało się, że najgorsze minęło. Nastąpiła wyraźna poprawa – Buddy zaczął się wypróżniać, wrócił apetyt, dlatego kontynuowano przygotowania do powrotu do domu.

Cały czas przyjmował zalecone leki, a na poniedziałkowy poranek był już umówiony na szczegółową diagnostykę u swojego lekarza weterynarii – ortopedy i chirurga.

W poniedziałek rozpoczęła się walka o jego sprawność. Przeprowadzono pełne badanie neurologiczne, wykonano badania krwi oraz zdjęcia RTG. Stwierdzono bolesność lewej strony odcinka lędźwiowego kręgosłupa. W badaniu neurologicznym uzyskano następujące wyniki: odruch rzepkowy – prawidłowy, odruch piszczelowy – prawidłowy, odruch kulszowy – prawidłowy, czucie bólu – prawidłowe, odruch kroczowy – prawidłowy, korektura – prawidłowa w obu kończynach. Natychmiast wdrożono leczenie: Biovetalgin inj., Rapidexon inj., Dermipred, Gabapentin, dodatkowo Pyralginę. Zalecono całkowite ograniczenie ruchu – wyłącznie krótkie wyjścia za potrzebą fizjologiczną.

Od kolejnego dnia miała rozpocząć się rehabilitacja obejmująca laseroterapię oraz terapię Repuls w odcinku L6/L7. Mieliśmy ogromną nadzieję. Wierzyliśmy, że dzięki lekom, rehabilitacji i szybkiemu działaniu uda się zatrzymać rozwój choroby. Niestety... jeszcze tego samego dnia późnym wieczorem wszystko zmieniło się w jednej chwili. Buddy usiadł... i już nie był w stanie wstać.

Nie chciał współpracować. Wiedzieliśmy, że liczy się każda minuta. Natychmiast rozpoczęliśmy poszukiwania kliniki, w której możliwe byłoby wykonanie rezonansu magnetycznego i podjęcie dalszego leczenia. Dzięki naszej niezastąpionej Monice Kosińskiej otrzymaliśmy natychmiastową pomoc w Klinice Psa i Kota dr. Niedzielskiego we Wrocławiu. Na miejscu Buddy trafił pod opiekę wspaniałego zespołu lekarzy. Bardzo szybko okazało się jednak, że na wykonanie rezonansu magnetycznego nie ma już czasu. Badanie trwa zbyt długo, a stan Buddy'ego wymagał natychmiastowego działania. Po analizie stanu klinicznego, badania neurologicznego oraz wyniku tomografii komputerowej zapadła jednoznaczna decyzja – natychmiastowa operacja była jedyną szansą na uratowanie jego sprawności. Wykonano zabieg *lewostronnej hemilaminektomii PMK Th13/L1, podczas którego usunięto masywne wypadnięcie materiału dyskowego

z domieszką krwi. We wtorek późnym wieczorem Buddy wrócił do domu.

Od czwartku codziennie uczestniczy w rehabilitacji. W domu Beatka ćwiczy z nim po kilkanaście razy każdego dnia. Każde zgięcie łapki, każde ćwiczenie, każdy dzień to kolejna walka o to, aby znów stanął na własnych nogach. Dziś nie wiemy jeszcze, jak długa będzie ta droga. Na ten moment Buddy niestety nadal nie porusza tylnymi kończynami. Ale nie poddamy się. Zrobimy wszystko, co tylko możliwe, aby ten niezwykły pies, nasz przyjaciel i pełnoprawny członek rodziny, znów mógł cieszyć się życiem. Aby jeszcze kiedyś pobiegł przed siebie na swoich ukochanych spacerach, merdając ogonem tak, jak robił to zawsze. Wiemy, że prosimy o bardzo wiele. Jeżeli możecie, prosimy o każdą, nawet najmniejszą pomoc.

Każda godzina walki o Buddy'ego to nie tylko ogrom emocji, ale także kolejne koszty leczenia. Nie zastanawialiśmy się ani przez chwilę – najważniejsze było dla nas uratowanie jego sprawności i danie mu szansy na powrót do normalnego życia. Na ten moment ponieśliśmy już następujące koszty:

- dwie wizyty weterynaryjne – 600 zł,

- leki – 435 zł,

- tomografia komputerowa – 1300 zł,

- operacja – 6500 zł,

- trzy dni rehabilitacji – 450 zł.

To jednak dopiero początek tej trudnej drogi. Rehabilitacja Buddy'ego trwa każdego dnia. Już od poniedziałku zostaną włączone kolejne zabiegi, a

w następnych etapach leczenia planowana jest również rehabilitacja na bieżni wodnej. Wiemy, że przed nami jeszcze wiele tygodni, a być może nawet miesięcy intensywnej pracy i kosztownego leczenia. Będziemy na bieżąco informować Was

o postępach Buddy'ego, kolejnych etapach rehabilitacji oraz związanych z nimi kosztach. Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie naszej zbiórki i każde dobre słowo. Dzięki Wam Buddy ma szansę zawalczyć o to, by znów stanąć na własnych łapkach i wrócić do życia, które tak bardzo kocha.

Jeśli nie możecie pomóc finansowo, prosimy o jedno – dobre myśli, modlitwę

i mocno zaciśnięte kciuki. Buddy już udowodnił, jak bardzo chce żyć.

Teraz my zrobimy wszystko, aby pomóc mu wygrać tę najważniejszą walkę.






Comments 9

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using