Pomóż mi w trudnej walce z zapaleniem trzustki i wątroby.
Pomóż mi w trudnej walce z zapaleniem trzustki i wątroby.
Description
BLAGAM WAS O POMOC!
Nazywam się Karol i zwracam się do Was z bardzo ciężkim sercem.
Piszę ten post, bo choroba całkowicie zmieniła moje życie i bez Waszej pomocy nie będę w stanie dalej normalnie funkcjonować.
Czuję się zmęczony zarówno fizycznie, jak i psychicznie, ponieważ muszę prosić obcych ludzi o wsparcie finansowe.
Nigdy nie przypuszczałem, że będę w takiej sytuacji, jeszcze dziesięć lat temu.
Niestety, jestem do tego zmuszony, ponieważ w przeciwnym razie mogę zostać przykuty do łóżka na resztę życia.
Dlatego błagam o pomoc.
Od kilku lat zmagam się z przewlekłym zapaleniem wątroby i trzustki oraz częstymi napadami padaczkowymi.
Te choroby nie dają mi spokoju ani w dzień, ani w nocy. Silne bóle brzucha, problemy z trawieniem, ciągłe zmęczenie, nudności i osłabienie to codzienność.
Najgorsze są jednak ataki padaczki – przychodzą nagle, niszczą moje ciało i psychikę.
Po każdym napadzie czuję się rozbity, obolały, zagubiony i boję się, że następny może przyjść w każdej chwili.
Przez to wszystko straciłem możliwość normalnej pracy, samodzielności i cieszenia się życiem.
Najprostsze rzeczy – zrobienie posiłku, wyjście do sklepu, spotkanie z ludźmi – stały się ogromnym wyzwaniem.
Żyję w ciągłym strachu przed kolejnym atakiem i pogorszeniem stanu wątroby oraz trzustki.
Lekarze jasno mówią: potrzebuję stałego, kosztownego leczenia i leków, żeby utrzymać chorobę w ryzach i zmniejszyć częstotliwość ataków
Bez regularnego brania leków przeciwdrgawkowych, preparatów chroniących wątrobę i trzustkę, leków przeciwbólowych i wspomagających mój stan będzie się tylko pogarszał.
Część z tych leków nie jest refundowana lub refundacja jest niewystarczająca.
Do tego dochodzą regularne badania, wizyty specjalistyczne, ewentualna rehabilitacja i dieta, którą muszę ściśle przestrzegać.
Koszty są dla mnie nie do udźwignięcia. Miesięcznie to setki, a czasem tysiące złotych tylko na leki i leczenie.
Nie mam już oszczędności, a choroba uniemożliwia mi zarabianie.
Proszę Was o pomoc nie po to, żeby żyć w luksusie – tylko po to, żeby normalnie funkcjonować, zmniejszyć ból, ograniczyć ataki padaczki i mieć szansę na stabilizację zdrowia.
Każda złotówka ma znaczenie: pozwoli kupić potrzebne leki, zrobić badania czy pojechać do specjalisty.
Jeśli nie możesz wesprzeć finansowo – bardzo proszę, udostępnij ten post. Może trafi do kogoś, kto będzie w stanie pomóc mocniej.
Z całego serca dziękuję każdemu, kto przeczmyta, zareaguje i pomoże. Wasza dobroć naprawdę może uratować mi życie i dać nadzieję na lepsze jutro.
Dziękuję każdemu z całego serca.
KAROL!
Trzymaj się 👊🏻 ~Lechista