Wsparcie dla Ryśka - czynsz, remont i przytłaczające koszta.
Wsparcie dla Ryśka - czynsz, remont i przytłaczające koszta.
Description
Dzięki waszej pomocy, po poprzedniej zrzutce i licytacji obrazów byliśmy w stanie opłacić 2 lata prywatnej rehabilitacji! :)
Serdecznie dziękujemy wam wszystkim!
Jak pewnie słyszeliście - udało nam się dostać mieszkanie od MTBS.
Mieszkanie jest przestronne, parterowe i posiada nową wylewkę.
Prosta podłoga to coś, co dla osoby niepełnosprawnej jest marzeniem, bo poruszanie się o kuli czy na wózku z jedną sprawną ręką w tym wieku jest na prawdę wyczynem.
Niestety jak każdy remont - strasznie się przedłuża. Po drodze było bardzo dużo komplikacji, koszty są coraz większe, dodatkowo w mieszkaniu, w którym teraz mieszkamy w tamtym roku pękła rura w łazience i musieliśmy zapłacić niemałą kwotę na pokrycie szkód sąsiadki pod nami.
Fundusze się kończą, a moi rodzice byli w stanie dostać maksymalnie 20 tys kredytu, który i tak będą spłacać do końca życia.
Na zdjęciach macie pokazane mieszkanie w stanie początkowym. Grzyb na każdej ścianie, sypiące się tynki i ogólny zapach stęchlizny.
Trzeba było skuć ściany, odgrzybić mieszkanie, położyć całą nową instalację elektryczną i wylać nowe tynki. We współpacy z MTBS i nieocenionej pomocy Rafała, przyjaciela ojca - na ten moment udało nam się zakończyć ten etap remontu.
Żebyśmy mogli względnie się tam wprowadzić musimy jeszcze powiększyć i wykafelkować łazienkę i toaletę, wykonać podwieszany sufit, a także gładzie i malowanie na własny koszt.
Koszty materiału i sprzętów powoli nas przerastają, a na nowym mieszkaniu comiesięczny czynsz wynosi 1320 zł. Do tego dochodzi ok 1000 zł czynszu na starym mieszkaniu + koszty prądu, wody, gazu (na dwóch mieszkaniach) + koszty życia + leki + zaopatrzenie higieniczne dla osoby niepełnosprawnej.
Przy budżecie 20 tys. zł na remont i emeryturze rodziców - niecałe 5 tys. miesięcznie to są dla nas ogromne kwoty. Dodatkowo 1,5 roku temu złożyliśmy papiery o świadczenie pielęgnacyjne, niestety nadal bez żadnego odzewu ze strony WZONu.
Z tego powodu jesteśmy zmuszeni znowu prosić was o pomoc.
Jeśli zapłacimy czynsz, będziemy musieli zrezygnować z sufitu czy lazienki.
Jeśli zainwestujemy w łazienkę, bedziemy mieli problem z opłaceniem czynszu.
Niestety jesteśmy w sytuacji, gdzie nie ma dobrego rozwiązania.
Chcielibyśmy w spokoju skończyć remont i przeprowadzić się, bez strachu, że popadniemy w długi.
Jeśli jesteście w stanie pomóc w jakikolwiek sposób - będziemy bardzo wdzięczni.
W tej zrzutce przyjmiemy każdą pomoc :)
Jeśli nie możesz się dorzucić - może masz szerokie kontakty lub chciałbyś pomóc przy przeprowadzce? Może posiadasz zbędne materiały budowlane, meble lub sprzęty? Możesz pomóc przy transporcie?
Odezwij się!
Niestety na ten moment nie jesteśmy w stanie zorganizować licytacji obrazów ze względów technicznych. Ale dużymi krokami zbliża się zima.
Z mojej strony jestem w stanie wam zaoferować dziergane czapki, szaliki i inne rzeczy robione na drutach czy szydełku :) Mogę także namalować dla was wybrany wzór na koszulce czy wykonać inne rękodzieło. Jeśli jeszcze nie macie pomysłu na świąteczny prezent lub chcielibyście nabyć coś dla siebie - zachęcam do kontaktu ze mną na fb.
Chętnie wykonam dla was rękodzieło w zamian za wpłatę na zrzutkę :)
O Ryśku:
Ryszard Zabielski - lokalny Tarnogórski artysta, malarz.
Przez 30 lat prowadził "Szkołę Rysunku i Malarstwa", członek i założyciel Tarnogórskiej Fundacji Kultury i Sztuki.
Przez wiele lat udzielał się w różnych lokalnych inicjatywach w Tarnowskich Górach, a także poza miastem.
Po dwóch latach rehabilitacji udało się względnie dostosować Rysia do życia, jednak nigdy nie będzie całkowicie samodzielny.
Możecie jednak dorzucić się do kosztownego remontu, który musimy przeprowadzić, żeby można było względnie mieszkać - bez grzyba na ścianach, z prysznicem w łazience i podstawowymi sprzętami.
Zachęcam do wpłat, każda złotówka to dla nas kolejny krok w przyszłość :)
Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy <3
Pozdrów ode mnie tatę! :) i powodzenia!
Bartosz Bednarczuk
Jezu nie miałem świadomości, że Rychu jest "pochorowany"... :( jeszcze za czasów "Bakaraj - szisza bar" mieliśmy częsty kontakt, który później się urwał... niestety!
ZDROWIA dla Niego z całego serca!!!