🆘 Walka Tomasza o zdrowie i życie.
🆘 Walka Tomasza o zdrowie i życie.
Updates7
-
Pomóż mi zbudować bezpieczeństwo, zanim zostanę całkowicie sam
Nazywam się Tomasz Lenkiewicz.
Jestem osobą niesłyszącą, która przeżyła rozległe oparzenia, opiekunem mojej 91-letniej Babci i człowiekiem, który próbuje zbudować poczucie bezpieczeństwa, zanim zostanie całkowicie sam.
Dziś nie mam stabilnej pracy, długoterminowego bezpieczeństwa finansowego ani pewności, że w przyszłości będę w stanie utrzymać bezpieczne miejsce do życia.
Mieszkam z moją 91-letnią Babcią, którą każdego dnia się opiekuję.
To moja rodzina.
To mój dom.
To najbliższa osoba, jaką mam.
Przez lata wspólnie mierzyliśmy się z życiowymi trudnościami i wspieraliśmy się w najtrudniejszych chwilach.
Jednak moja Babcia ma dziś 91 lat.
Staram się o tym nie myśleć, ale wiem, że pewnego dnia może Jej zabraknąć.
Kiedy ten dzień nadejdzie, nie stracę jedynie najbliższej mi osoby.
Mogę również stracić ostatnie poczucie stabilności i bezpieczeństwa, jakie znałem przez wiele lat.
Większość swojego życia spędziłem walcząc po prostu o przetrwanie.
Moją największą obawą jest to, że gdy zabraknie Babci, pozostanę bez stabilizacji, wsparcia i bezpieczeństwa potrzebnego do samodzielnego zmierzenia się z życiem.
To właśnie przeraża mnie najbardziej.
Dlatego próbuję zbudować choć odrobinę bezpieczeństwa, zanim będzie za późno.
Moja historiaGdy miałem zaledwie 13 miesięcy, doznałem rozległych oparzeń III stopnia dużej części ciała.
Przeżyłem.
Ale skutki tamtego wypadku pozostały ze mną na całe życie.
Dziś żyję z bardzo głębokim obustronnym niedosłuchem, rozległymi bliznami pooparzeniowymi, przewlekłym bólem oraz ciężkimi zaburzeniami termoregulacji.
Nawet niewielki chłód, wiatr, przeciąg, klimatyzacja lub nagła zmiana temperatury mogą wywołać silne dreszcze, problemy z krążeniem, epizody hipotermii oraz okresy, w których nie jestem w stanie normalnie funkcjonować.
Od ponad 46 lat żyję z tymi konsekwencjami każdego dnia.
Przez całe życie robiłem wszystko, co mogłem, aby pozostać samodzielnym.
Pracowałem, gdy tylko pozwalało mi na to zdrowie.
Walczyłem o niezależność.
Walczyłem o godność.
I walczyłem o szansę na normalne życie.
Przez ponad trzy dekady walczyłem również o uznanie rzeczywistego wpływu moich niepełnosprawności na codzienne funkcjonowanie.
Po wielu latach batalii sądowych sąd przyznał mi rentę socjalną na stałe.
Po raz pierwszy od wielu lat uwierzyłem, że moja przyszłość może wreszcie stać się bardziej bezpieczna.
Po raz pierwszy od bardzo dawna poczułem nadzieję.
Nadzieję na stabilność.
Nadzieję na bezpieczeństwo.
Nadzieję, że wreszcie przestanę jedynie przetrwać i zacznę odbudowywać swoje życie.
Niestety wyrok został zaskarżony, a moja przyszłość ponownie stała się niepewna.
Jednocześnie mój stan zdrowia nadal wymaga leczenia, rehabilitacji, konsultacji specjalistycznych, leków, badań oraz opinii ekspertów.
Bez stabilnej pracy i bezpieczeństwa finansowego każdy kolejny rok staje się coraz trudniejszy.
Szczególnie wtedy, gdy myślę o przyszłości.
Dlaczego bezpieczeństwo mieszkaniowe jest dla mnie tak ważneDla większości ludzi temperatura w domu jest kwestią komfortu.
Dla mnie jest kwestią zdrowia i bezpieczeństwa.
Z powodu ciężkich zaburzeń termoregulacji będących następstwem rozległych oparzeń mój organizm nie jest w stanie prawidłowo regulować temperatury.
Narażenie na chłód może wywoływać silne dreszcze, problemy z krążeniem, epizody hipotermii oraz okresy, w których nie jestem w stanie funkcjonować samodzielnie.
Mój stan zdrowia wymaga stabilnych warunków termicznych przez cały rok.
Obecnie mieszkam w lokalu, w którym warunki ogrzewania są w dużej mierze regulowane przez zarządcę budynku.
Nie mam pełnej kontroli nad utrzymaniem temperatury, której wymaga mój stan zdrowia, szczególnie poza oficjalnym sezonem grzewczym.
Dlatego nie marzę o luksusie.
Marzę o stabilizacji.
Marzę o bezpiecznym i stabilnym miejscu do życia, które naprawdę mógłbym nazwać swoim domem.
Skromnym miejscu, w którym mógłbym samodzielnie utrzymywać warunki niezbędne do ochrony zdrowia i zachowania niezależności.
Miejscu, w którym mógłbym czuć się bezpiecznie.
Miejscu, w którym nie musiałbym żyć w ciągłym lęku o to, co przyniesie jutro.
Jednym z moich długoterminowych celów jest stworzenie takich warunków życia, które pozwolą mi chronić zdrowie i zachować niezależność również wtedy, gdy pewnego dnia będę musiał zmierzyć się z życiem całkowicie sam.
Dla większości ludzi dom oznacza komfort.
Dla mnie oznacza ochronę.
Zdrowie.
Bezpieczeństwo.
Niezależność.
I nadzieję.
Na co zostaną przeznaczone środkiŚrodki zebrane podczas tej zbiórki pomogą mi:
• finansować leczenie i rehabilitację blizn pooparzeniowych,
• pokrywać koszty konsultacji specjalistycznych, badań oraz opinii ekspertów,
• opłacać leki i bieżące potrzeby zdrowotne,
• gromadzić dokumentację medyczną niezbędną w dalszej walce o należne wsparcie i świadczenia,
• pokrywać podstawowe koszty życia w czasie trwających postępowań prawnych,
• nadal opiekować się moją 91-letnią Babcią,
• budować długoterminowe bezpieczeństwo finansowe i mieszkaniowe związane z moim stanem zdrowia.
Ze względu na ciężkie zaburzenia termoregulacji utrzymywanie odpowiednich warunków cieplnych nie jest dla mnie kwestią komfortu.
Jest kwestią zdrowia i bezpieczeństwa.
Każda wpłata przybliża mnie o krok do stabilizacji, niezależności i bezpieczniejszej przyszłości.
Dlaczego proszę o pomocNie proszę o luksus.
Nie proszę o bogactwo.
Nie proszę nikogo o rozwiązanie wszystkich moich problemów.
Proszę jedynie o szansę.
Szansę na kontynuowanie leczenia.
Szansę na ochronę zdrowia.
Szansę na dalszą opiekę nad Babcią.
Szansę na zbudowanie przyszłości, w której nie będę musiał każdego dnia walczyć wyłącznie o przetrwanie.
Czy pomożesz mi?Po ponad 46 latach życia z konsekwencjami rozległych oparzeń z dzieciństwa nadal walczę.
Nadal mam nadzieję.
Nadal próbuję zbudować bezpieczniejszą przyszłość.
Każda wpłata ma znaczenie.
Każde udostępnienie daje mojej historii szansę dotrzeć do kolejnej osoby.
Jeżeli moja historia poruszyła Twoje serce, będę ogromnie wdzięczny za każde wsparcie.
Dziękuję za poświęcony czas.
Dziękuję za życzliwość.
Dziękuję, że jesteś obok.
Z wyrazami wdzięczności,
Tomasz Lenkiewicz
Ps. Co umożliwia Twoje wsparcieKażda wpłata pomaga mi kontynuować leczenie, uzyskiwać specjalistyczne konsultacje i opinie medyczne, opiekować się moją Babcią, utrzymywać warunki życia niezbędne dla mojego zdrowia oraz stopniowo budować bezpieczeństwo finansowe i mieszkaniowe, którego będę potrzebował, gdy pewnego dnia przyjdzie mi zmierzyć się z życiem samemu.
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
🆘 Walka Tomasza o zdrowie i życie.
Mam na imię Tomasz.
Od niemowlęctwa żyję z ciężką niepełnosprawnością, która każdego dnia odbiera mi siły.
W wieku 13 miesięcy uległem rozległemu oparzeniu III stopnia, które objęło klatkę piersiową, brzuch, pachwinę i bark.
🩹 Blizny sięgają aż 3 cm w głąb ciała – do warstw mięśni i powięzi. To nie tylko defekt estetyczny. To trwałe uszkodzenia, które:
• ściskają jamę brzuszną,
• utrudniają oddychanie,
• powodują przykurcze, ucisk, ból i przewlekłe nadciśnienie.
Dodatkowo cierpię na zaburzenia termoregulacji – moje ciało nie reaguje na zimno tak, jak powinno.
Nie dostaję sygnału, że marznę – dopóki nie pojawi się nagły atak dreszczy, drgawek i fizycznego paraliżu.

🌡 Jesienią i zimą jestem praktycznie uwięziony w domu. Nawet krótka ekspozycja na chłód kończy się reakcją fizjologiczną przypominającą hipotermię.
🦻 Żyję również z głębokim, obustronnym niedosłuchem – HTL 94/102 dB – który uniemożliwia mi swobodną komunikację i dodatkowo izoluje mnie od świata.
📉 Żyję bez renty. Bez pracy. Bez systemowego wsparcia.
Utrzymuję się z 215,84 zł zasiłku pielęgnacyjnego.
Nie mam prawa do renty socjalnej – mimo że przez całe życie nie byłem zdolny do pracy w normalnych warunkach.
Nie mam środków na leczenie. Nie mam środków na rehabilitację.
Czasem brakuje nawet na leki, jedzenie czy środki higieniczne.
Każdy dzień to walka o przetrwanie.
Dlatego dziś – proszę o wsparcie, by ratować zdrowie i zachować godność.
🔬 Na co zbieram?
Moim celem jest rozpoczęcie systematycznego leczenia twardych, bolesnych blizn oraz wsparcie codziennego funkcjonowania osoby chorej i całkowicie pozbawionej pomocy.
🔹 Szacunkowe koszty leczenia (miesięcznie):
• Laseroterapia CO₂ – min. 3 000 zł / zabieg (seria min. 10)
• Plastry silikonowe i opatrunki uciskowe – ok. 6 000 zł
• Masaże mobilizacyjne blizn – ok. 1 600 zł
• Terapia falą uderzeniową – ok. 1 280 zł
• Środki pielęgnacyjne, odzież uciskowa – ok. 1 000 zł
📆 Łącznie miesięcznie: ok. 12 000 zł
📅 Rocznie: ponad 144 000 zł + koszty specjalistów
Dla osoby żyjącej na skraju ubóstwa, bez możliwości zarobku – to kwoty nieosiągalne bez pomocy z zewnątrz.
🌱 Małe marzenia. Wielka potrzeba.
Nie proszę o luksusy.
Marzę tylko o tym, by móc się leczyć. Oddychać bez bólu. Przetrwać zimę bez strachu.
Czasem… po prostu zjeść ciepły posiłek i poczuć, że mam prawo do życia.
Małe rzeczy mają wielką siłę, gdy codzienność staje się walką.
🙏 Jak możesz pomóc?
🎁 Twoja wpłata – nawet symboliczna – to realna pomoc w zakupie leczenia i utrzymaniu się przy życiu.
🔁 Udostępnienie tej zrzutki może trafić do osoby, która pomoże więcej.
💌 Dobre słowo – czasem znaczy więcej niż złoto.
Moim największym marzeniem jest zapewnić sobie jak największą pomoc w powrocie do zdrowia, normalnego życia i pracy w zawodzie.
Z wdzięcznością za każde wsparcie,
Tomasz Lenkiewicz






Created by Organiser:
Highlighted
😇 Aniołek symbolem opieki i wsparcia
100 zł
Sold: 1 out of 30
Highlighted
🍪 Pan Pierniczek symbolem radości i serdeczności
100 zł
Available 30 pcs.
Highlighted
🐾 Psia łapka dla psich miłośników
100 zł
Sold: 8 out of 30
🐱 Kotek symbolem czułości i spokoju
100 zł
Sold: 8 out of 30
🍀 Koniczynka symbolem nadziei i szczęścia
100 zł
Sold: 7 out of 30
🧸 Niedźwiedź symbolem siły i ochrony
100 zł
Sold: 1 out of 30
Wish you a happier life ahead
Wszystkiego dobrego i powodzenia.
Powodzenia i proszę nie tracić nadziei!
Powodzenia 🤞
Trzymam kciuki Panie Tomaszu i życzę Wam zdrowia!