Wesprzyj przenoszenie Surindustrialle z Łodzi do Leśnej
Wesprzyj przenoszenie Surindustrialle z Łodzi do Leśnej
Description
Nasza misja w Łodzi dobiega końca — i tym razem nie jest to już decyzja, którą możemy odwrócić.
Od samego początku nasza działalność była systematycznie ograniczana przez kolejne remonty i niespełnione obietnice. Najpierw Piotrkowska 118 — projekt lokali dla kreatywnych i prace rozbiórkowo-remontowe, które uniemożliwiły nam funkcjonowanie. Następnie remont samej ulicy Piotrkowskiej.
Kiedy, zniechęceni, planowaliśmy opuścić miasto po wycofaniu się Urzędu Miasta z deklaracji dotyczących tej lokalizacji, zostaliśmy przekonani, by dać Łodzi jeszcze jedną szansę. W efekcie wynajęliśmy lokal przy ul. Sienkiewicza 55 — miejsce, w którym przez dwa lata nie zrealizowano żadnych obiecanych działań. Zainwestowaliśmy czas i środki w remont, po czym byliśmy zmuszeni je opuścić, nie rozpoczynając nawet działalności.
Kolejnym etapem była Legionów 2. Po zakończeniu aranżacji przestrzeni okoliczne lokale zostały wysiedlone, a w ich miejscu ulokowano administrację biblioteki. Następnie przyszła pandemia i kolejne etapy remontów, które praktycznie odcięły dostęp do naszej przestrzeni.
Nasze próby kontaktu i wyjaśnienia sytuacji przez długi czas pozostawały bez odpowiedzi. Równolegle rozpoczął się remont ulicy Legionów, a zaraz po jego zakończeniu — kolejny etap przebudowy biblioteki, obejmujący również teren podwórza i budynek, który wynajmowaliśmy.
Przez ponad rok próbowaliśmy ustalić zasady współpracy i możliwość funkcjonowania w tej przestrzeni. Początkowe deklaracje dobrej woli nie przełożyły się na realne działania. Od miesięcy mierzyliśmy się z warunkami uniemożliwiającymi normalną działalność — brudem, pyłem, błotem budowlanym, ograniczonym dostępem i sytuacjami, w których osoby odwiedzające nas były wypraszane z terenu.
Przez ponad pół roku nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia — ani finansowego, ani organizacyjnego, ani nawet rzetelnej informacji o harmonogramie prac.
Zostaliśmy zmuszeni do drastycznych decyzji — ograniczenia działalności do weekendów i zwolnienia niemal całego zespołu, w tym osób z niepełnosprawnościami. Sami podejmowaliśmy dodatkowe prace, by utrzymać fundację.
Ostatnie miesiące przyniosły kolejne informacje: następny remont ulicy Legionów oraz planowane prace instalacyjne w naszym budynku, które wymagałyby zniszczenia części stworzonej przez nas przestrzeni — bez możliwości jej odtworzenia. Na pytanie o rekompensatę usłyszeliśmy jednoznaczną odpowiedź: „To nasz budynek i zrobimy z nim, co chcemy.”
Kilka dni temu otrzymaliśmy informację o wypowiedzeniu umowy najmu. Sugerowano nam już to więc nie jest to niespodziewane i dla tego postanowiliśmy w takim pośpiechu zakończyć naszą działalność. 3 miesiące wypowiedzenia to za mało czasu aby przy braku środków zlikwidować, a co dopiero wywieźć naszą działalność.
To oznaczało konieczność natychmiastowego działania — rozpoczęcia demontażu pracowni, instalacji, zabezpieczenia prac i organizacji transportu całego naszego dorobku.
Dlaczego prosimy o wsparcie
Sytuacja, w której się znaleźliśmy, znacząco wykracza poza nasze możliwości finansowe.
Musimy w bardzo krótkim czasie:
- zdemontować i zabezpieczyć przestrzeń,
- Zakupić skrzynie, kartony, palety i materiały zabezpieczające:
- spakować kilkadziesiąt ton prac (ponad 50 palet),
- pokryć koszty logistyki i magazynowania,
- jednocześnie mierząc się z podwójnymi kosztami utrzymania,
- oraz rozpocząć budowę wszystkiego od nowa w innym miejscu.
Koszty całej inicjatywy wyniosą nas około 70 000zł jednak wiemy że da nam to perspektywy działania, rozwoju i dalszej realizacji naszej misji edukacyjno-artystycznej. Na miejscu mamy zapewnioną możliwość funkcjonowania i współpracy z lokalnymi władzami i instytucjami, a pierwsze projekty artystyczne już są za nami i wyraźnie dają satysfakcję obu stronom. W pierwszej kolejności potrzebujemy zakończyć etap podwójnych kosztów lokalowych.
To nie jest zamknięcie z wyboru — to wymuszone zakończenie pewnego etapu.
Każda forma wsparcia ma dla nas realne znaczenie.
Jeśli chcecie nas wesprzeć — finansowo, organizacyjnie lub poprzez zakup naszych prac — będziemy ogromnie wdzięczni.
Dziękujemy, że byliście z nami.
To nie koniec.
To zmiana miejsca.
Surindustrialle
Szkoda,że nie będzie Was już w Łodzi, ale życzę Wam sukcesów w nowym miejscu! :)
Cezary Pazura na dworcu Łódź Kaliska. Tyle mogę powiedzieć.
Będę tęsknić :( 💕
Bardzo mi przykro, że wasz lokal znika z Łodzi - był moją ulubioną herbaciarnią, miejscem urządzonym z pasją i kunsztem. Aż oczy mi się zaszkliły, rozumiem, że męczenie się z najemcą nie jest przyjemne. Miasto popełnia duży błąd nie okazując wam wsparcia i rzucając kłody pod nogi. Oby było lepiej!